Sport.pl

Vital Heynen: Spodziewałem się, że nie wygramy 3:0. Śliwka? Potrzebuje takiego meczu

Polska kadra wygrała z Estonią 3:1 na starcie mistrzostw Europy. - Nie ma się co martwić, że Śliwka w piątek nie zagrał dobrze, bowiem potrzebuje takiego meczu, by później być bardzo użytecznym - zapewnił po spotkaniu Vital Heynen, selekcjoner Polaków.

Spodziewał się pan, że pierwszy mecz z Estonią zakończy się innym wynikiem niż 3:0?

Vital Heynen: Oczywiście, że tak. Spodziewałem się tego, bo nie jesteśmy w rytmie meczowym. Ustaliłem więc skład tak, by zawodnicy dostali szansę na grę. Nie wiem, ile razy Aleksander Śliwka występował na mistrzostwach Europy. Dobrze, że może zdobyć kolejne doświadczenie.

Czyli to zagranie z rozpoczęciem meczu z nim było bardzo celowe - "idź i próbuj"?

- Dokładnie tak. Mogłem go wpuścić na boisko, kiedy prowadziliśmy 2:0, ale to nie byłoby to samo. Powinien nauczyć się grać w takich sytuacjach.

Dał pan szansę Damianowi Wojtaszkowi zagrać od początku spotkania. To też spora zmiana, bo nie grał tak od dawna, prawda?

- Zagrał bardzo dobrze. Przed meczem ustaliłem, że libero będą grali całe spotkania - Paweł Zatorski również dostanie taką szansę. Wszystko po to, by weszli w rytm meczowy. Damian wykonał świetną pracę, podobnie jak Artur Szalpuk, a to siatkarze, którzy aż tak dużo w tym sezonie nie grali. Co do innych, to nie było aż tak dobrze, jednak tego też się spodziewałem. Jesteśmy na turnieju po to, by prezentować się coraz lepiej z meczu na mecz.

Pamiętajmy o tym, czego dokonał w zeszłym roku Aleksander Śliwka. Nie miał za sobą dobrego turnieju mistrzostw świata do momentu starcia z USA. Wtedy okazał się postacią kluczową. Teraz też tak będzie. Nie ma się więc co martwić, że w piątek nie zagrał dobrze, bowiem potrzebuje takiego meczu, by później być bardzo użytecznym.

Jakie było więc główne założenie taktyczne tego meczu?

- Żeby dać szansę młodszym i mniej ogranym graczom z Dawidem Konarskim i Fabianem Drzyzgą u boku.

Lepiej jest mieć teraz dzień przerwy (w przypadku polskiej kadry to sobota) czy też później?

- W sumie gdybyśmy grali w sobotę, to o wiele lepiej byłoby wygrać spotkanie z Estonią 3:0. Dzięki przerwie mieliśmy w sobie więcej luzu, co pozwoliło nam popróbować kilka rzeczy i zobaczyć, jak działają.

Nadchodzący mecz z waszym kolejnym rywalem, czyli Holandią, będzie dla pana jako Belga szczególny?

- Jestem Belgiem, mieszkam blisko granicy, a moja rodzina pracuje w Holandii. Wolałbym wygrać z gospodarzami, haha.

Więcej o: