Sport.pl

Reprezentacja Polski awansowała na IO w Tokio! Trzecie zwycięstwo i euforia w Gdańsku

Polska reprezentacja wywalczyła bilet do Tokio! Wystarczył do tego jeden wygrany set ze Słowenią - biało-czerwoni wygrali jednak cały mecz 3:1 (21:25, 25:23, 25:23, 25:21). To znaczy, że za rok zagrają na igrzyskach olimpijskich, spełniając marzenia części generacji mistrzów świata o ostatniej szansie na medal najważniejszej imprezy czterolecia.

Polski zespół rozpoczął mecz od 2:5, by następnie - po jednym słabszym, ale skutecznym ataku Wilfredo Leona i blokach na Michale Kubiaku zrobiło się 4:8. Większość strat udało się jednak odrobić - udane zagrania Macieja Muzaja i Fabiana Drzyzgi dały wynik 8:9. Nie poderwało to jednak biało-czerwonych do lepszej gry. Bloki na Wilfredo Leonie i nieudana zagrywka po polskiej stronie sprawiły, że przewaga Słowenii wzrosła do czterech punktów (14:10). Trzeba było przyznać, że rywale na wiele nie pozwalali - rozgrywający czyścił siatkę dla swoich zawodników, nie zwalniano również ręki w bloku i zagrywce (16:21). Dlaczego tym razem nie udało się wyrównać wyniku? Niesamowita postawa Polaków w obronie, "haczyk" Macieja Muzaja, taktyczne zagranie Leona i udany atak Kubiaka nie pomogły, gdy polski blok nie potrafił przeszkodzić rywalom (21:25).

Ohayo, Tokio!

Polacy, mądrzejsi o historię początku poprzedniej partii, nie pozwolili rywalom odskoczyć na więcej niż punkt (8:7). Gra punkt za punkt trwała w najlepsze (14:14), jednak to właśnie dzięki blokowi (w pierwszym secie 4:2) Słoweńcy stanowili największe zagrożenie. Nieco oddechu biało-czerwonym dał dopiero serwis Wilfredo Leona - jego dwa asy (22:20). Emocjonującą końcówkę zakończyły błędy Słowenii, dając Polsce bilet do Tokio! (25:23)

Polacy grali resztę meczu drugim składem, ale zwycięsko

Resztę meczu podopieczni Vitala Heynena zagrali w innym składzie (Konarski, Szalpuk, Śliwka), prowadząc w trzecim secie wyrównaną walkę z rywalami (15:14). Czynnikiem, który pozwolił na finalną wygraną w tej partii był serwis. Polacy przy podobnych wynikach w ataku czy bloku uzyskali zagrywką 4 punkty, czyli 3 więcej niż rywale. Trzeci set po nerwowej końcówce zapisali na swoim koncie (25:23), lecz na początku kolejnego mieli spore kłopoty (1:5). Blok i zagrywka Mateusza Bieńka pozwoliły im jednak na powrót na właściwe tory (14:11). Od tego momentu Słoweńcy nie stanowili już żadnego zagrożenia dla mistrzów świata (16:12). Pojedynczy blok Bartosza Kwolka, błędy rozegrania Słoweńców i skuteczny atak biało-czerwonych zakończyły mecz wynikiem 3:1 dla Polaków, a po ostatniej akcji w hali w Gdańsku wybuchła euforia.

Więcej o:
Komentarze (14)
Reprezentacja Polski awansowała na IO w Tokio! Trzecie zwycięstwo i euforia w Gdańsku
Zaloguj się
  • boromir195419

    Oceniono 4 razy 4

    Gratulacje dla .... Słoweńców bo wygrali seta z mistrzami świata . My jesteśmy dumni z postawy naszych chłopców którzy byli nieco zdekoncentrowani bo najtrudniejszy mecz mieli za sobą .

  • ofiarawlasnychslabosci

    Oceniono 3 razy 3

    Powinnismy Fidelowi Castro postawic pomnik na placu Zbawiciela

  • fantomas200

    Oceniono 1 raz 1

    Naprawdę zabrakło jednej osoby - prezesunia czarneckiego, aby swą obłędną retoryką przedstawiał wyższość siatkówki pisu nad całym światem. On to potrafi. Ciekawe jak siatkarze przyjęli tę kreaturę we władzach Związku? Ja osobiście będąc reprezentantem bym sobie nie życzył. Ciekawe kto go tam "rekomendował" ??

  • notremak

    Oceniono 1 raz 1

    Pamiętam dmuchanie balonika przed kolejnymi Olimpiadami. I szybki powrót do domu...
    Nie mówię o drużynie Wagnera, ale to było w 1978..

  • n29a

    Oceniono 1 raz 1

    Wina Tuska :D

  • fitt

    Oceniono 3 razy -3

    ale najszyrzej gymbę to otwiera tyczkarz Lisek.
    zmieści się tam ogierowy
    i spoko, najwiekszy wielbładzi jęzor do szurniety po tatusiu junior DRZYZGA.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX