Sport.pl

Mateusz Bieniek: Z Francją trzeba będzie ryzykować

- Nie oszukujmy się, że liczby z tego meczu mają wielkie znaczenie. Tunezja to zespół z trzeciej "dziesiątki" światowego rankingu, z nią statystyki nie są ważne. Chcę zagrać dobre spotkanie z Francją, a nie z Tunezją - mówi Mateusz Bieniek. W piątek w Gdańsku, na rozpoczęcie olimpijskich kwalifikacji, polscy siatkarze pokonali Tunezję 3:0 (25:15, 25:19, 25:19). W sobotę o 15.00 mecz z Francją. Relacja na żywo na Sport.pl

Heynen: Żeby drużyna mnie posłuchała, potrzebuję kryzysu

Łukasz Jachimiak: Wy pewnie wygraliście, trener Vital Heynen porotował składem - jest jak miało być?

Mateusz Bieniek: Tak, taki był plan. Od początku wiedzieliśmy, że wszyscy pogramy. Przeciwnik był bardzo dobry na rozpoczęcie takiego turnieju. Mogliśmy w komplecie poczuć atmosferę z boiska. Jesteśmy zespołem o klasę czy nawet o dwie klasy lepszym od Tunezji, więc musieliśmy wygrać 3:0. Mimo że Tunezyjczyków nie znamy, niewiele o nich wiemy i przez to mogli się okazać trochę niewygodnym przeciwnikiem.

Bardzo niewygodnego rywala będziecie mieli w sobotę. Czujesz, że jesteście gotowi na Francję? Widzicie jakiś ich słabszy punkt, który planujecie wykorzystać?

- My i oni jesteśmy na bardzo podobnym poziomie. Mam nadzieję, że wygramy, że nasze mocne strony okażą się mocniejsze.

Z Tunezją miałeś 6/6 w ataku, zaserwowałeś asa i raz zapunktowałeś blokiem. To znaczy, że Ty jesteś gotowy?

- Nie oszukujmy się, że liczby z tego meczu mają wielkie znaczenie. Tunezja to zespół z trzeciej "dziesiątki" światowego rankingu, z nią statystyki nie są ważne. Chcę zagrać dobre spotkanie z Francją, a nie z Tunezją. Wiadomo, że Francuzi mają zupełnie innych środkowych, ogranych, dobrych, przeciw nim muszę dobrze zagrać.

Ciągle pamiętając, że teraz rywalem była tylko Tunezja trzeba chyba jednak pamiętać, że generalnie od dłuższego czasu dobrze wychodzą Twoje akcje i z Fabianem Drzyzgą, i z Grzegorzem Łomaczem?

- Generalnie dobrze się czuję, mamy bardzo dobrych rozgrywających, z którymi gra się świetnie. Gramy szybko, pewnie, mam nadzieję, że to utrzymamy.

Jeśli miernikiem formy jest dyspozycja w polu zagrywki, to co z Twoich serwisów można wywnioskować?

- Czułem się dobrze, zacząłem od asa, ale później popełniłem dwa błędy, więc stwierdziłem, że lepiej dawać Tunezji piłkę do gry, bo my bardzo dobrze graliśmy blokiem. Ale z Francją na pewno będzie potrzebna mocna zagrywka, będzie ryzykować.

Vital Heynen pozwala Ci serwować jak chcesz, czy ogranicza Cię taktyką?

- Jak sam widzę, że mi nie idzie, to staram się zmieniać zagrywkę. Szkoda robić błędy. A Vital? Czasem mówi, żebym zagrał floata, bo akurat jest takie ustawienie, że mamy dobre opcje w bloku i nie możemy oddać za darmo punktu. Ale generalnie jak się dobrze czuję, to mam pozwolenie, żeby serwować mocno.

Więcej o: