Sport.pl

Pierwszy krok do igrzysk zrobiony. Polska pokonała Tunezję

Kwalifikacje do igrzysk olimpijskich rozpoczęte. Pierwszym rywalem Polaków był zespół z Tunezji. Biało-czerwoni pewnie wygrali 3:0.

Zaczęło się słabo, skończyło jak powinno

Niespodziewanie na początku inaugurującej partii Tunezyjczycy grali na remis (5:5). Późniejsze ataki Karola Kłosa i uaktywniony polski blok nie wystarczyły, by powstrzymać rywali przed odrobieniem strat (8:8). Co więcej, nawet wyszli na prowadzenie 10:9, a Ismail Moalla dał im później wynik 11:10. Z czasowej stagnacji swój zespół wyrwał Dawid Konarski, decydując się na mocniejszy atak (16:12). Później wszystko poszło już łatwo. Uderzenie z szóstej strefy Wilfredo Leona, seria bloków po polskiej stronie oraz asy serwisowe Michała Kubiaka dały biało-czerwonym prowadzenie 22:13. Chwilę później było 25:15.

Dobra zmiana w kadrze Heynena?

Początek drugiej partii także nie należał do najłatwiejszych dla mistrzów świata (5:4). Zdobywanie punktów szło jak po grudzie. Dopiero as serwisowy Mateusza Bieńka dał Polakom większą swobodę grania (12:9). Aleksander Śliwka, który na boisku pojawił się za Michała Kubiaka, sprowadził swój zespół na drugą przerwę techniczną z trzypunktowym prowadzeniem (16:13). Końcówka partii należała do pary Łomacz-Muzaj. Widać było, że rozgrywający najbardziej komfortowo czuje się właśnie z tym atakującym (50 procent skuteczności ataku). Mistrzowie świata wygrali 25:19.

Heynen: Żeby drużyna mnie posłuchała, potrzebuję kryzysu

Kropka nad "i"

Przed piątkowym spotkaniem trudno było oczekiwać od mistrzów świata mierzących się z siatkarskim outsiderem, że grać będą więcej niż trzy sety. Wynik 0:2 podciął skrzydła ambitnym na początku poszczególnych partii Tunezyjczykom. Choć w pierwszych piłkach trzeciej biało-czerwoni robili na boisku co chcieli, a ich rywalom zdarzały się kuriozalne pomyłki (11:7), to wkrótce podali im rękę kilkoma błędami. Mimo to dwa, trzy punkty przewagi dały im swobodę gry do końca meczu. Ostatnie punkty na ich koncie pojawiły się po ataku Karola Kłosa i zagrywce w siatkę rywali (25:19).

Kolejnym rywalem biało-czerwonych będą Francuzi, uznawani za najgroźniejszego z przeciwników podczas turnieju w Gdańsku. Mistrzowie świata zagrają z nimi w sobotę o 15:00. W niedzielę zmierzą się natomiast ze Słoweńcami.

Polska - Tunezja 3:0 (25:15, 25:19, 25:19)

Więcej o:
Komentarze (8)
Pierwszy krok do igrzysk zrobiony. Polska pokonała Tunezję
Zaloguj się
  • cxubmsqq1

    Oceniono 5 razy 5

    P. Saro - 'rozbic' to sobie mozna glowe o sciane (nie zdarzylo sie to pani ostatnio?).

    Polacy 'wygrali' ten mecz, nikogo nie 'rozbili'......

  • jo1952

    Oceniono 1 raz 1

    Mecz wygrany ale słaby.Na Francję taka forma to za mało.Triki z terminami rozgrywania spotkań nie pomogą.

  • obserwator_86

    0

    Kolejny mecz, gdzie Leon popełnia zbyt wiele błędów - w przyjęciu, ataku, serwisie... O ile błędy w ataku można wytłumaczyć choćby mało pasującymi wystawieniami, to błędów w przyjęciu czy serwisie nie powinno być. Coś siadło gościowi w głowie i nie chce puścić.

    Wielkim plusem obecnej części sezonu jest Muzaj. Jeszcze trochę się rozkręci, a będzie faktycznym zastępstwem za Kurka. Cieszy również, że Śliwka z meczu na mecz gra coraz pewniej/wszechstronniej - wreszcie jest ktoś, kto może pozwolić Kubiakowi usiąść na ławce.

  • augenthaler

    0

    Nie wiem, Zobaczę sobie dzisiaj Francuzów, ale nie wygląda to rewelacyjnie w tej chwili. Może jutro Leon zagra wreszcie świetny mecz w kadrze, tak jak w klubach zdarzało mu się to co tydzień.

  • taka_jest_prawda

    0

    Czym Obatel Rysiu dotarł do Gdańska jak o 17-tej był jeszcze na Wiejskiej ???

  • boromir195419

    Oceniono 4 razy 0

    Faktycznie system eliminacji jest niezbyt uczciwy dla drużyn z Europy . Paradoksalnie dzięki temu .... będziemy mieli łatwiej na IO . Bo że awansujemy jestem pewien . Nawet gdyby trafił się koszmarny dzień z Francją to zrobimy to w styczniu . Zbyt dużo mamy siatkarzy na światowym poziomie by stało się inaczej .

  • ericcartman

    Oceniono 1 raz -1

    W momencie kiedy przyjeli importowanego murzyna przestali byc reprezentacja Polski tylko stali sie druzyna wystepujaca w barwach narodowych. Mnie ta zgraja nie reprezentuje !

  • boliver

    Oceniono 3 razy -1

    Kuzyny kogutow pobite,,

    Teraz czas na kogutow,,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX