Sport.pl

Drugi sparing z Holandią wygrany! Trwa odliczanie do kwalifikacji olimpijskich

Polacy drugi raz w ciągu dwóch dni pokonali Holendrów w towarzyskim meczu rozgrywanym w Opolu. Podobnie jak w sobotnim spotkaniu biało-czerwoni zwyciężyli 3:0, jednak tym razem przegrali dodatkową partię.

Polska kadra przygotowuje się do turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Tokio (2020). Rywalizacja o awans odbędzie się w dniach 9-11 sierpnia w gdańskiej Ergo Arenie. Tam rywalami mistrzów świata będą Francuzi, Słoweńcy i Tunezja. Ostatnimi sprawdzianami biało-czerwonych przed (dla wielu) najważniejszymi zmaganiami sezonu reprezentacyjnego są sparingi z Holandią oraz Memoriał Huberta Jerzego Wagnera (1-3.08, Kraków).

Pierwszy mecz towarzyski z kadrą Roberto Piazzy podopieczni Vitala Heynena grali w sobotę. Pokonali rywali 3:0 w regulaminowym czasie gry oraz 25:21 w dodatkowym, czwartym secie. Kolejne starcie czekało ich w niedzielę.

Jak stracić przewagę w minutę? 3 blokami rywali

Ono rozpoczęło się od prowadzenia 8:5 dla Polski. To nie przewaga powinna jednak cieszyć, a pierwszy mocny atak Wilfredo Leona czy też udane, widowiskowe zbicie Macieja Muzaja po wcześniejszym słabym plasie. Bardzo dobrze wyglądała gra na linii Drzyzga - Muzaj, co ciekawe, rozgrywający częściej miał problem z rozegraniem do swoich środkowych (14:9).

Choć zespół utrzymywał zapas punktowy, to targały nim problemy z piłkami sytuacyjnymi (17:13), jak i, dość zaskakująco, atakiem Kubańczyka z polskim paszportem, który przez Holendrów został zablokowany 3 razy z rzędu (19:18). Wilfredo Leon odrobił częściowo straty poprzez zagrywkę, którą w boisko rywala posłał z prędkością 129 km/h. Reszta partii szła jak po grudzie. Polacy popełniali sporo błędów, Vital Heynen rotował składem, a Roberto Piazza starał się wygrać challengem punkty dla swojego zespołu (23:23, 24:25). Świetna zagrywka Mateusza Bieńka i blok Leona zakończyły partię 27:25.

Kadra ufa Leonowi

Początek kolejnej odsłony to poprawna gra Holendrów prowadzonych przez Nimira zarówno w bloku, jak i w polu serwisowym, a to skutkowało remisem 6:6. Ze sporej stagnacji polski zespół wyrwał atakiem Leon, nie mogący liczyć na wsparcie w ofensywie (Michał Kubiak i Maciej Muzaj plasowali ataki) - 12:9. To właśnie ten siatkarz stał też za zwiększeniem przewagi mistrzów świata - jego zagrywka całkowicie wyłączyła z gry rywali (16:9). Kapitan polskiej kadry zwiększył skuteczność dopiero w połowie partii, popisując się świetnymi zagraniami sytuacyjnymi (19:12). Tak wysokiej przewagi biało-czerwoni już nie utracili. Zakończyli partię asem Dawida Konarskiego i atakiem Leona (25:17).

Wpadła Śliwka w atak?

Podobnie jak w sobotnim meczu w trzecim secie Vital Heynen kompletnie zmienił skład. Na parkiecie pojawili się Artur Szalpuk, Grzegorz Łomacz, Aleksander Śliwka czy Bartosz Bednorz. Nie zachwiało to ani pewnością siebie Polaków, ani wynikiem (8:2). Świetnie w tej partii grał przyjmujący PGE Skry Bełchatów (71 procent dokładności) i to on prowadził grę zespołu. Na prawym skrzydle z kolei atakował Śliwka, wskazując jednoznacznie, kto będzie możliwą rotacją Vitala Heynena, jeśli Konarski i Muzaj będą potrzebować zmiany (21:13). Zdobył 3 punkty - 43 procent efektywności ataku. Mecz drużyna mistrzów świata wygrała po zbiciu Szalpuka (25:17).

Polska - Holandia 3:0 (27:25, 25:17, 25:17)
Dodatkowy set: 18:25

Więcej o:
Komentarze (6)
Drugi sparing z Holandią wygrany! Trwa odliczanie do kwalifikacji olimpijskich
Zaloguj się
  • rafikman

    Oceniono 9 razy 9

    Ktoś z gigantów Francja, Polska, Serbia, Włochy, Rosja, Iran nie pojedzie na IO ale za to pojedzie ktoś z grupy: Kanada, Argentyna, Finlandia, Chiny. system kwalifikacji to kompromitacja władz FIVB - tam chyba zasiadają tak jak w polskim związku inteligentni inaczej pokroju Ryśka Czarneckiego.

  • janscania

    Oceniono 2 razy 0

    więcej Kubańczyków z polskim paszportem.....

  • p.infamis

    Oceniono 8 razy -8

    W ramach poprawności politycznej pojedzie szkolna drużyna siatkówki z Tunezji. Również drużyna z Rosji zgodnie z życzeniem cara. Polska raczej nie. Nie ta forma i umiejętności. Jeżeli nawet pojadą to będzie powtórka Londynu. My nie pojedziemy bo jako mistrz świata mamy obowiązek wygrać wszystko więc siatkarze, może poza Kubiakiem tam mieszkającym, olimpiadę obejrzą w Polsacie sport (jak zapłacą ekstra). I to tyle na temat naszych szans. Dla poważnych drużyn Liga światowa czy MŚ to tylko spotkania towarzyskie na tle olimpiady. W Lidze Rosja już pokazała kawałek swojej siły :( i widać, że celuje w złoto. Gdzie jeszcze Brazylia, Włochy, Serbia. Dajmy sobie spokój z nadziejami na zwycięstwa. Zawodnicy robią co mogą bez udawania lecz siebie nie przeskoczą. Dzięki za to co zrobili ale nie wymagajmy zbyt wiele, nie wywierajmy presji, szkoda zdrowia tych ludzi. I nie obrażajmy i po odpadnięciu po przegranych w Gdańsku bo w przeciwieństwie do kopanej dają z siebie wszystko.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX