Sport.pl

Krzysztof Ignaczak: Vital Heynen nie chciał awansować do Final Six Ligi Narodów

- Z tego co czytamy w mediach i z tego co się mówi w kuluarach, trener Vital Heynen nie chciał awansować do tego finału - powiedział Krzysztof Ignaczak w rozmowie ze "Sportowymi Faktami" o awansie siatkarzy do Final Six Ligi Narodów.

Reprezentacja Polski zajęła 5. miejsce w fazie zasadniczej Ligi Narodów po 11 zwycięstwach i czterech porażkach w 15 spotkaniach. Podopieczni Vitala Heynena w Final Six prawdopodobnie zmierzą się z Brazylią i Iranem, a w drugiej grupie gospodarze (USA) zmierzą się z Francją i Rosją. Final Six odbędzie się w Chicago w dniach 10-14 lipca.

Jednak awans do Final Six może być problematyczny dla Polaków, których czeka trudny sezon. W sierpniu zagrają w Interkontynentalnym Turnieju Kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Tokio w 2020 roku, we wrześniu odbędą się mistrzostwa Europy, natomiast w październiku odbędzie się Puchar Świata.

Vital Heynen nie chciał awansować do Final Six Ligi Narodów?

Mamy bardzo silną reprezentację i każdy liczył na awans. Natomiast niekoniecznie jest on nam po drodze. Z tego co czytamy w mediach i z tego co się mówi w kuluarach, trener Heynen nie chciał awansować do tego finału. Mamy dzisiaj inne priorytety

- powiedział Krzysztof Ignaczak w rozmowie ze "Sportowymi Faktami". - Nie da się złapać kilku srok za ogon. Nie da się zbudować szczytów formy na turniej Ligi Narodów, a potem na turniej kwalifikacyjny i mistrzostwa Europy - dodał były reprezentant Polski, obecny prezes Asseco Resovii Rzeszów. Najważniejsze dla Polski są kwalifikacje olimpijskie, a następnie mistrzostwa Europy. 

Polska nie pojedzie na Final Six w najmocniejszym składzie

Raczej nie ma szans na to, by podczas najważniejszej fazy tych rozgrywek Polska wystąpiła w najmocniejszym, mistrzowskim składzie. Ten ma przygotowywać się od 3 lipca w Zakopanem do turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Tokio, który odbędzie się na początku sierpnia - napisała Sara Kalisz.

Więcej o:
Komentarze (23)
Krzysztof Ignaczak: Vital Heynen nie chciał awansować do Final Six Ligi Narodów
Zaloguj się
  • slavin

    Oceniono 7 razy 5

    Coś w tym jest. Nie wiem, czy usłyszał to od Vitala, czy sam wymyślił, ale ma rację - nie da się grać na maksa z optymalna formą na 4 imprezach w przeciągu kilku miesięcy.
    Najważniejszy jest awans na igrzyska, później puchar świata i mistrzostwa Europy.
    Mam propozycję: niech w final six zagrają młode chłopaki z 3-4 składu, którzy sobie wywalczyli awans - zasłużyli na to. Reszta (ci teoretycznie najlepsi) niech się przygotowuje do ważniejszych imprez.

  • matts06

    Oceniono 4 razy 4

    I bardzo dobrze. Wysłać 3skład, młodych chłopaków, niech zbierają cenne doświadczenie, zobaczą duży turniej, poczują atmosferę. A reszta niech trenuje i szykuje się do walki o Igrzyska.

  • t0tylk0ja

    Oceniono 4 razy 4

    Włosi ewidentnie LN odpuścili. Teraz na LN i jesienią na PŚ powinni pojechać młodzi chłopcy. Oczywiście jeśli będą się super wyróżniać i grać nie można zamykać im drogi do tych najważniejszych turniejów. A najważniejsza będzie Olimpiada.

  • 2fat

    Oceniono 4 razy 4

    Możemy wystawić dwa równorzędne składy. To nie problem. Problemem jest kto ma byc w tym pierwszym składzie.

  • repres1

    Oceniono 2 razy 2

    W LN przegraliśmy z tymi, z którymi porażkę można było przewidzieć (Brazylia, Rosja, Iran, Francja) i wygraliśmy z tymi, z którymi powinniśmy wygrać.
    Podobno każdy mecz jest lepszy niż najlepszy trening.
    Trening w postaci meczów F6 może być bardziej efektywny niż trening w Spale.
    Wystarczy potraktować F6 jak trening i wysłać zawodników, którzy będą przewidziani na ławkę rezerwowych. Niech podźwigają trochę edpowiedzialności za grę. To może zaprocentować, gdy przyjdą trudne chwile w eliminacjach IO.
    Dla Komendy, Muzaja, Janusza, Popiwczaka, Kaczmarka, Łukasika, Hubera... doświadczenie z meczów z Brazylią, Iranem czy (oby) z półfinału i finału LN może być bardzo cenne.
    Kibice pragną "spełnienia się" polskiej siatkówki w postaci medalu IO. Tak naprawdę tylko to się liczy, żeby "domknąć" nastoletnią, wysoką pozycję Polski w tej grze. Heynen to rozumie. Heynen pamięta, jaki los spotkał Antigę. Jeśli Ignaczak sugeruje, że trener "nie chciał awansu", to nie ma w takiej sugestii niczego złego. Gdyby Heynen "zabronił awansu", przegralibyśmy z Włochami, Serbami i Argentyną. Nie było to trudne. Nie przegraliśmy.
    Heynen jest na tyle inteligentny i odważny w decyzjach, że poradzi sobie i z awansem. Niech sobie rezerwy pograją. Coś wygrają - super. Gładko przegrają - nic tragicznego się nie stanie. Dopóki walczymy o medal IO wszystkie inne niepowodzenia zostaną wybaczone.

  • maasz

    Oceniono 1 raz 1

    Słowo "problematyczny" ma zupełnie inne znaczenie,niż się wydaje autorowi tego tekstu.....

  • dert4

    Oceniono 4 razy 0

    Igła jak zwykle pe.rd.oli !
    a jakby drugi skład Polski, wygrał z pierwszym składem Francji, to klękajcie narody !
    Inne mecze się nie liczą.

  • lendo

    Oceniono 2 razy 0

    mają prawie na każdej pozycji 2-3 równorzędne składy i będąc mistzami świata nie przystoi odpuszczać żadnych imprez - a z Leonem eliminacje do olimpiady mamy raczej w kieszeni

  • majo_rmajor

    Oceniono 1 raz -1

    Już zacxnają gwiazdy mącić. Jeszcze Zarzycki, Jarosz i będzie git.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX