Sport.pl

Liga Mistrzów. Trefl Gdańsk bardzo blisko pokonania rosyjskiego hegemona i obrońcy tytułu!

2:3 (19:25, 25:23, 23:25, 25:23, 13:15) Trefl Gdańsk uległ Zenitowi Kazań w ćwierćfinale Ligi Mistrzów siatkarzy. Rosyjski zespół to hegemon rozgrywek - wygrał cztery ostatnie edycje zmagań.

O wielkim szczęściu i zarazem wielkim pechu mówić mogą siatkarze Trefla Gdańsk, którzy w środowy wieczór ulegli na własnym parkiecie Zenitowi Kazań. Zarówno powody do radości, jak i do lekkiego smutku dał im wynik starcia - 2:3. Podopieczni Andrei Anastasiego byli o krok od sprawienia sensacji i pokonania dziesięciokrotnego mistrza Rosji i sześciokrotnego zwycięzcy Ligi Mistrzów (na europejskich parkietach seria czterech ostatnich triumfów z rzędu). Z drugiej strony jednak, ekipa z Gdańska w polskiej lidze spisuje się poniżej oczekiwań. Obecnie w tabeli zajmuje 10. miejsce i ma 27 punktów, co na dwie kolejki przed końcem sezonu zasadniczego pozbawia ją szans na grę w play-off. Po środowym meczu nikt nie spodziewał się więc, że siatkarze Trefla będą w stanie postawić równe warunki w spotkaniu z Zenitem Kazań.

Statystyczne różnice pomiędzy zespołami w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym były niewielkie - jedynie w przyjęciu gdańszczanie spisywali się znacząco gorzej od rywali (35 do 56 procent dokładności zagrań). W ataku Zenit i Trefl osiągnęły kolejno 55 i 53 procent dokładności. Zespoły siedem razy zablokowały się nawzajem, popełniły 31 i 35 błędów i zaserwowały po 7 asów. Co ciekawe, wybitnego meczu nie zagrała największa gwiazda rosyjskiego teamu, Earvin Ngapeth. Przyjmujący odnotował 15 punktów przy 39 procentowej skuteczności ataku. Po rosyjskiej stronie z kolei najlepiej prezentowali się Matthew Anderson (19 punktów) i Maksim Michajłow (27 punktów).

Maciej Muzaj liderem Trefla Gdańsk

W drużynie Andrei Anastasiego grę „ciągnął” Maciej Muzaj. Atakujący zdobył 27 punktów przy 63 procentowej efektywności ofensywy (w tym raz punktowo zablokował rywali). Z dobrej strony pokazał się również podwójny mistrz świata, Piotr Nowakowski, który osiągnął prawie 75 procent poprawności ataku i aż trzykrotnie zatrzymał rywali na siatce. Nieco gorzej spisało się natomiast lewe skrzydło gdańszczan (w szczególności Nikola Mijailović - 5 punktów w meczu).

Rewanż tej pary ćwierćfinału Ligi Mistrzów siatkarzy zaplanowany został na 19 marca.

Trefl Gdańsk - Zenit Kazań 2:3 (19:25, 25:23, 23:25, 25:23, 13:15)

Więcej o:
Komentarze (4)
Liga Mistrzów. Trefl Gdańsk bardzo blisko pokonania rosyjskiego hegemona i obrońcy tytułu!
Zaloguj się
  • marek804

    Oceniono 1 raz 1

    Mecz pokazał aktualną siłę Zenita Kazań. Nie jest to juz ten sam zespół co w poprzednim roku i raczej nie ma szans na wygranie LM

  • dert4

    Oceniono 1 raz 1

    a było tak blisko, bliziuteńko. O paznokieć.
    A najgorszy był Ngapeth, i zagrał taką padlinę , że wielki Zenit mógł przegrać.
    Ale Alekchna zorientował się i w końcówkach setów go ściągał.

  • amuzc

    0

    SARO, a może tak składy podałabyś? I coś więcej o grze, jak przebiegała, a nie tylko wynik.

  • kalkirm4b

    0

    W ataku padlina.
    Ale V set jest krótszy :-) i dlatego został na boisku i w końcówce walnął 2 asy na 12-14.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX