Sport.pl

Siatkówka. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle z Pucharem Polski!

W niedzielę ZAKSA Kędzierzyn-Koźle udowodniła, że nie bez przyczyny jest liderem PlusLigi w fazie zasadniczej. Siatkarze Andrei Gardiniego pokonali Jastrzębski Węgiel w finale Pucharu Polski 3:1 (25:20, 25:13, 25:27, 25:17) i tym samym wrócili na tron tych rozgrywek po dwuletniej przerwie.

Po czternastu kolejkach PlusLigi  ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest niekwestionowanym liderem stawki. Drużyna prowadzona przez włoskiego trenera, Andreę Gardiniego, wygrała wszystkie dotychczasowe spotkania, tracąc ligowe punkty tylko w jednym z nich (i tak zakończonym zwycięstwem 3:2). Ich rywalem w finałowym starciu o Puchar Polski był zespół od niedawna kierowany przez Roberto Santilliego, czyli Jastrzębski Węgiel. Ekipa z Górnego Śląska zajmuje obecnie 3. miejsce w klasyfikacji polskiej siatkarskiej ekstraklasy, a do lidera z Kędzierzyna-Koźla traci 10 punktów w tabeli. Do finału Pucharu Polski drużyny trafiły po sobotnich półfinałach. W nich ZAKSA pokonała Aluron Virtu Wartę Zawiercie 3:1, a Jastrzębski Węgiel ONICO Warszawa 3:0

Zespół z Kędzierzyna-Koźla bardzo pewnie rozpoczął niedzielne starcie. Siatkarze wicemistrza Polski pierwsze dwie partie zwyciężyli wysoko - 25:20 i 25:13. Koncentrację stracili tylko na moment - w końcówce trzeciej odsłony spotkania, którą na przewagi wygrali jastrzębianie (27:25). Stało się to możliwe dzięki „zimnej krwi” jednego z zawodników prowadzonych przez Roberto Santilliego - Dawida Konarskiego - który skończył dwie najważniejsze piłki, dające jego zespołowi przedłużenie nadziei na sięgnięcie po trofeum. Na tym jednak zakończyła się w tym meczu równa gra w wykonaniu Jastrzębskiego Węgla. Czwarty set ZAKSA wygrała 25:17, nie pozostawiając złudzeń co do tego, który z zespołów prezentuje w tym momencie efektywniejszą siatkówkę.

Kędzierzynianie imponowali w kilku elementach. Pierwszym z nich był atak, w którym osiągnęli 55 procent skuteczności przy 43 po stronie rywali. Byli także lepsi w bloku (16:9) - duża w tym zasługa Łukasza Wiśniewskiego, który w tym elemencie zdobył 6 punktów. Mieli również niewielką przewagę w przyjęciu (49 procent do 46) oraz w polu serwisowym (6:4 w asach). Popełnili także mniej błędów (16), w momencie gdy jastrzębianie w samej zagrywce stracili 19 punktów (28 generalnie po pomyłkach).

Rozgrywający ZAKSY, Benjamin Toniutti, po raz kolejny postawił na wariantywność ataku, posyłając piłki do wszystkich ofensywnych graczy. Dzięki temu Łukasz Kaczmarek zdobył 17 punktów, Łukasz Wiśniewski 15, Aleksander Śliwka 16, a Rafał Szymura 15. Nieco inaczej wyglądał rozkład gry po stronie siatkarzy z Górnego Śląska. U nich punktowali głównie Dawid Konarski (20 punktów) oraz powracający do PlusLigi Wojciech Ferens (16)

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle do tej pory zdobyła Puchar Polski siedmiokrotnie - w 2000, 2001, 2002, 2013, 2014, 2017 i 2019 roku.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel 3:1 (25:20, 25:13, 25:27, 25:17)

Więcej o: