Sport.pl

Mistrzostwa świata siatkarzy 2018. Polska zacznie turniej w środę, trener Vital Heynen już gra

- Na pewno nie zrobię z Polską lepszego wyniku od tego, jaki osiągnęła cztery lata temu - stwierdził Vital Heynen we wtorek w Warnie, na konferencji prasowej trenerów, których drużyny rywalizują w grupie D mistrzostw świata. Belg zaatakował gospodarzy turnieju. I to nie jeden raz. Nasza reprezentacja mundial zacznie środowym spotkaniem z Kubą (godz. 19.30), ale jej szkoleniowiec już gra.

Najpierw kazał na siebie czekać, choć wcale nie był spóźniony. Kiedy szkoleniowcy Bułgarii, Finlandii, Kuby i Portoryko czekali aż do nich dołączy, on spokojnie witał się ze wszystkimi obecnymi w sali. A za chwilę nie było w nim śladu po tym spokoju. – Jutro gramy mecz z Kubą, a ja ciągle nie dostałem listy jej zawodników – złościł się Heynen. – Mistrzostwa zaczęły się w niedzielę, listy zgłoszonych graczy ze wszystkich krajów miały być dostępne w poniedziałek rano, a wciąż ich nie ma [pojawiły się chwilę po konferencji] – porządkował sytuację, dodając nie bez złośliwości, że to w sumie żadne zaskoczenie.

Tak samo nasz trener mówił w poniedziałek, kiedy okazało się, że jego zespół nie może liczyć na transport zapewniony przez organizatorów z miejsca zakwaterowania do hali na trening w siłowni. Piętnastokilometrową trasę ze Złotych Piasków do Pałacu Kultury i Sportu w Warnie drużyna broniąca tytułu pokonała więc taksówkami. – Takie rzeczy będą się zdarzały. Powtarzam chłopakom, że nie ma co się dziwić, tylko trzeba się koncentrować na swojej pracy. Bułgarzy są sprytni. Musimy być przygotowani na niesprzyjające okoliczności – tłumaczył.

Heynen mówi bardzo dużo, robi wokół siebie mnóstwo szumu i po to, by wskazywać wszystkie sytuacje, które uważa za niesprawiedliwe, i zapewne po to, żeby odwrócić uwagę od zespołu. Komfort pracy zawodników jest dla niego priorytetem. We wtorek jasno wytyczył zasady współpracy z dziennikarzami. W dni meczowe prosi o uszanowanie spokoju jego i siatkarzy. Oczywiście to prośba zrozumiała i bardzo dobrze, że została wyrażona, bo to pozwoli uniknąć nieporozumień. Po meczach wszyscy mają być do dyspozycji sporej grupy dziennikarzy przybyłych do Warny z Polski.

Zresztą, Heynen nie byłby sobą, gdyby generalnie nie pozostawał do dyspozycji. Więcej – on cały czas pokazuje jak dużą ma potrzebę przekazywania kibicom tego, co w jego mniemaniu istotne. A kiedy nie ma do dyspozycji pośredników, korzysta z social mediów. Tak było krótko po wtorkowej konferencji.

Czy to wina Heynena, że stało się, jak się stało? Oczywiście, że nie. Inna sprawa, że mógłby się nie przejąć (co przecież radzi zawodnikom), wsiąść w taksówkę i pojechać do hotelu. Trudno uwierzyć w jego zagubienie i w obawy o zajęcia zaplanowane w ramach przygotowań do środowego spotkania z Kubą.

Heynen się skarży, bo on już gra, już walczy z rywalami. I choć mówi o spokoju, to najwyraźniej musi dawać ujście emocjom, które się w nim kłębią.

Cztery lata temu Polska sprawiła niespodziankę, zdobywając złoto mistrzostw świata, a on sprawił niespodziankę, doprowadzając do brązu kadrę Niemiec. Teraz bardzo chciałby nawiązać do tamtych wydarzeń. To widać. Na pewno nie jest tak, że przyjechał do Bułgarii bez presji wyniku. W polskiej, męskiej siatkówce coś takiego nie istnieje.

Więcej o:
Komentarze (3)
Polska zacznie turniej w środę, trener Vital Heynen już gra
Zaloguj się
  • jarek.jam

    Oceniono 3 razy 3

    Good Luck!!

  • pomaranczowoczarny

    Oceniono 2 razy 0

    Już go zwalniacie? ostatnie wzmianki to sugerują.

  • boliver

    Oceniono 4 razy -4

    Pajacowanie zle sie skonczy,,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX