Sport.pl

Siatkówka. Polska - Belgia 3:1. Cztery rzeczy po czterech setach: Szalpuk rośnie, Kurek ciągle zakręcony. Nie wszystko działa, ale chyba jesteśmy gotowi

Dobrym meczem w Szczecinie i pewnym zwycięstwem nad Belgią 3:1 (25:21, 25:27, 25:14, 25:18) reprezentacja Polski siatkarzy skończyła przygotowania do mistrzostw świata. Podopieczni Vitala Heynena sparingi przed ruszającym w niedzielę mundialem wyłącznie wygrywali, pokazali, że rosną w siłę i indywidualnie, i jako zespół w poszczególnych elementach. Ale w parze z nadziejami muszą iść obawy, skoro kreowany na lidera Bartosz Kurek nie przestaje się męczyć

1. Mamy mocne trio

Vital Heynen zabiera na mistrzostwa świata tylko trzech środkowych. Ale jeśli nie będzie kłopotów ze zdrowiem, nie powinno być żadnych innych, jeśli chodzi o obsadę tej pozycji. Jakuba Kochanowskiego chwalą w bieżącym sezonie wszyscy. Mistrz świata juniorów w środę praktycznie tylko obserwował, jak swoją klasę potwierdzają Piotr Nowakowski i Mateusz Bieniek. „Cichy Pit” wyglądał jak w swych najlepszych reprezentacyjnych występach sprzed lat. W ataku 80-procentowa skuteczność (8/10), do tego pięć punktowych bloków i dużo bardzo dobrych zagrywek (w tym dwa asy).

Kąśliwe floaty Nowakowskiego niedawno dały mu miano najlepiej serwującego zawodnika Memoriału Wagnera. Bieniek i Kochanowski biją z pola serwisowego mocno i są już znani z tego, że skutecznie. Lepiej nasi środkowi mogliby jeszcze blokować, co dotyczy zwłaszcza Bieńka. Ale na środku naprawdę jest nieźle. I na mistrzostwach trzeba się tego środka trzymać.

2. Kurek ciągle zakręcony

Niestety, wielkich rywali nie pokonamy wyłącznie środkiem wspomaganym przez Michała Kubiaka czy Artura Szalpuka. Trener Heynen przez cały sezon mocno wierzy w Bartosza Kurka, ale im więcej daje mu szans na przełamanie, tym trudniej liczyć, że ono nastąpi. Komentujący mecz z Belgami Tomasz Swędrowski siedział na swoim stanowisku tuż za boiskiem i z bliska widział, jak na początku Heynen wynotowuje każdy błąd atakującego. Sprawozdawca Polsatu zauważył, że już przed pierwszą przerwą techniczną tabliczka szkoleniowca była w całości zapisana.

Polska wygrała pierwszego seta do 21, mimo że grała praktycznie bez atakującego. Kurek dostał dziesięć piłek, a zdobył zaledwie jeden punkt!

W takich chwilach można się na siłę pocieszać i przypominać, że na przykład Mariusz Wlazły, choć zdobył tytuł MVP poprzednich mistrzostw świata, to też nie zawsze błyszczał i ze słabym Kamerunem skończył jedynie trzy z 14 ataków. Ale to była sytuacja wyjątkowa, generalnie bez znaczenia wobec tego, co Wlazły robił później. On z wielkimi rywalami rozgrywał wielkie mecze.

Kurek w całym bieżącym sezonie miał zaledwie jeden występ ze skutecznością powyżej 50 procent. W Final Six Ligi Narodów w Lille był rewelacyjny w przegranym starciu z Rosją. Wtedy skończył 22 z 32 ataków, notując kosmiczną, 69-procentową skuteczność. Niestety, w kolejnych występach wypadł gorzej niż źle. Na Memoriale Wagnera w Krakowie półtora tygodnia temu miał 29 proc. skuteczności z Kanadą (5/17) i 43 proc. z Francją (7/16). Środowe spotkanie z Belgią, ostatnie przed mistrzostwami świata, skończył z 38-procentową skutecznością (10/26). Najkrótsza i najlepsza recenzja? „Tak nie może grać atakujący”. Autor - Giba.

3. Szalpuk rośnie

To pierwszy reprezentacyjny sezon, w którym Artur Szalpuk gra tak dużo. 23-letni przyjmujący od początku pokazuje duży potencjał, ale przed mistrzostwami świata prezentuje coś równie ważnego – stabilizuje się na wysokim poziomie, jego gra przestaje falować.

W przyjęciu Szalpuk zrobił postęp, a w ofensywie jest lepszy od każdego z naszych atakujących. Z Francją, z Rosją, z Belgią we wtorek i z Belgią w środę miał odpowiednio: 73 proc. skuteczności (11/15), 58 proc. (21/36), 50 proc. (7/14) i 56 proc. (15/27).

To wygląda bardzo obiecująco. Tak jak jego pewność siebie (nie wstrzymuje ręki, nawet widząc przed sobą potrójny blok). A kiedy jeszcze dokłada takie akcje jak imponująca obrona na dziewiątym metrze przy stanie 19:19 w pierwszym secie, to naprawdę można myśleć, że na mistrzostwa w gronie przyjmujących pewniaka do walki z gigantami mamy nie tylko w osobie Kubiaka, ale i Szalpuka.

4. Chyba jesteśmy gotowi

Serwujemy dobrze (w asach pokonaliśmy Belgów 7:4), nasz blok działa (tu aż 14:6 dla Polski), Paweł Zatorski coraz lepiej odnajduje się w obronie, a przede wszystkim wygrywamy mecze. Po obozie w Zakopanem Polska wygrała wszystkie spotkania kontrolne przed mistrzostwami świata. Może Francuzi oszczędzali Ngapetha, a Rosjanie Michajłowa, może Kanada przez plagę kontuzji wystawiła drużynę C, a Belgia to co najwyżej średniak, ale jedziemy na mistrzostwa po serii udanych meczów. Takich, które pokazały, że chociaż nie wszystko w naszej grze działa, to zawodnicy mogą mieć poczucie, że w najbliższych dniach będzie ich stać na grę nie tylko Bułgarii, ale i we Włoszech, w pierwszej szóstce turnieju.

Mistrzostwa świata Polska zacznie meczem z Kubą w Warnie w środę 12 września. Relacja na żywo w Sport.pl o godz. 19.30

Więcej o:
Komentarze (5)
Siatkówka. Polska ? Belgia 3:1. Cztery rzeczy po czterech setach: Szalpuk rośnie, Kurek ciągle zakręcony. Nie wszystko działa, ale chyba jesteśmy gotowi
Zaloguj się
  • rocznik59

    Oceniono 2 razy 2

    No cóż, bez Kurka w reprezentacji zdobyliśmy mistrzostwo świata, mam nadzieję, że teraz z taką formą też go nie będzie...

  • heliheli

    Oceniono 6 razy 2

    kurek emeryt jednowymiarowy niestety

  • mp102

    Oceniono 1 raz 1

    Szkoda miejsca w tej reprezentacji dla Kurka. Facet jest medialnym fenomenem, od pięciu lat nic nie gra zarówno w reprezentacji jak i w klubie, a ciągle się o nim mówi jak o gwiazdorze.

  • dert4

    Oceniono 4 razy 0

    Nowakowski w filmiku. Powtórzę się co kiedyś o nim pisałem.
    Zobaczcie co grał Nowakowski w Resovi u Kowala, i co teraz gra w Treflu u Anastasiego.
    Anastasi to super trener jest.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX