Sport.pl

Siatkówka. Mateusz Mika nie zagra w Final Six Ligi Narodów. Czy zdąży na mistrzostwa świata?

We wtorek Vital Heynen powołała Mateusza Mikę do kadry na Final Six Ligi Narodów, które zostanie rozegrane od 4 do 8 lipca w Lille. Ale w środę przyjmujący przeszedł operację wycięcia wyrostka robaczkowego. - Bolał go brzuch, poszedł na badania i od razu wylądował na stole. Teraz przez cztery tygodnie nie wolno mu dotykać piłki. Nie wiadomo czy zagra na wrześniowych mistrzostwach świata - mówi w rozmowie ze Sport.pl menedżer zawodnika, Jakub Malke

Mika to w ostatnich latach jedno z największych odkryć naszej siatkarskiej kadry. W 2014 roku przebojem wdarł się do podstawowego składu drużyny, która zdobyła złoty medal mistrzostw świata. Był bohaterem m.in. finałowego meczu w katowickim Spodku, w którym Polska pokonała Brazylię 3:1.

W kolejnych latach przyjmujący zmagał się z problemami zdrowotnymi. W maju ubiegłego roku przeszedł operację kolana. Teraz problem wrócił, podczas majowych przygotowań kadry do Ligi Narodów Mika trenował indywidualnie, a do gry Heynen zaczął go wprowadzać dopiero w połowie czerwca w Hoffman Estates, w czwartym z pięciu turniejów fazy interkontynentalnej.

Tam Mika grał jeszcze niewiele, wystąpił tylko w meczu z USA, w którym skończył trzy ataki z dziewięciu. Ale tydzień później w Melbourne pokazał się już z dużo lepszej strony. Zagrał przeciw Brazylii i – co dla niego typowe – pewnie przyjmował, a do tego z wielkim spokojem i inteligencją kończył piłki w ataku (imponujący zapis 9/13).

- Mateusz jest zawodnikiem szczególnym, jest ulepiony z innej gliny. Z Brazylią grał jeszcze na jednej nodze, a już było widać jakość – mówi menedżer zawodnika, Jakub Malke.

Strata Miki to duże osłabienie dla kadry, która chce powalczyć o medal Ligi Narodów. Ale najważniejsza impreza tego roku to oczywiście mistrzostwa świata, które we wrześniu odbędą się w Bułgarii i we Włoszech. Niestety, nie wiadomo czy Mika zdąży wykurować się i wrócić do formy przed tym turniejem.

- Na razie wiadomo tyle, że w środę była operacja i teraz Mateusz musi mieć minimum cztery tygodnie przerwy bez możliwości dotykania piłki. Co dalej, będą decydować lekarze i trenerzy – mówi Malke.

- To się mogło źle skończyć. Jego brzuch bolał już w Melbourne. Po powrocie poszedł na badania, żeby sprawdzić, co się dzieje i od razu wylądował na stole. Wyrostek zaatakował jelita. Zrobiło się groźnie – opowiada nam menedżer. – Mistrzostwa świata z Mateuszem albo bez niego? Teraz to wróżenie z fusów – kończy Malke.

Prognoza pogody na wakacje 2018. Jaka pogoda w lipcu i sierpniu?

Strzelanina w Maryland. Wielu rannych

Więcej o:
Komentarze (6)
Siatkówka. Mateusz Mika nie zagra w Final Six Ligi Narodów. Czy zdąży na mistrzostwa świata?
Zaloguj się
  • pissucks

    Oceniono 4 razy 4

    Szkoda Mikusia, co wyjdzie na prostą, to się coś popieprzy ,..

  • anile

    Oceniono 4 razy 4

    szkoda, to mój ulubiony zawodnik, niech wraca do zdrowia!

  • jarek.jam

    Oceniono 2 razy 2

    ;(

  • amuzc

    0

    "Vital Heynen powołała Mateusza Mikę..." napisała o tym pani Łukasza Jachimiaka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX