PlusLiga. Hit kolejki bez niespodzianki. Falstart Jastrzębskiego bez trenera Lebedewa

Onico Warszawa - Jastrzębski Węgiel

Onico Warszawa - Jastrzębski Węgiel (FOT. KUBA ATYS)

Sobotni mecz z ZAKSĄ był pierwszym Jastrzębskiego Węgla bez Marka Lebedewa u sterów. Gospodarze przegrali 1:3 (27:25, 17:25, 20:25, 21:25).

Pierwszy sprawdzian Jastrzębskiego Węgla po zwolnieniu dotychczasowego trenera Marka Lebedewa rozpoczął się dla drużyny bardzo źle. Siatkarze ze Śląska przegrywali nawet pięcioma punktami ze skutecznie grającą w pierwszej akcji ZAKSĄ, raz po raz nie kończąc ataków lub popełniając kuriozalne pomyłki (np. brak reakcji w trzeciej piłce zawodników przy zagraniu na 6:3). Mimo słabego początku gra jastrzębian w końcu zaskoczyła – Salvador Hidalgo Oliva obijał o blok, a Maciej Muzaj trafiał w boisko. Gospodarze wykorzystali słabszą dyspozycję Sama Deroo (25 procent dokładności ataku i przyjęcia) i mimo większej liczby błędów (8:6) pokonali mistrzów Polski (27:25).

 Poziom meczu raptownie spadł, kiedy w przeciwieństwie do pierwszego seta Jastrzębskiemu w połowie partii nie udało się wyjść ze straty punktowej. ZAKSA przede wszystkim postawiła na blok i aż sześciokrotnie punktowo zatrzymała rywali na siatce (dla porównania gospodarze zrobili to tylko raz). Sam Deroo nadal nie grał dobrze i kłopoty w ataku miał Łukasz Wiśniewski (17 procent skuteczności), ale do dobrej postawy w bloku mistrzowie Polski dołożyli jeszcze 5 asów serwisowych. To wystarczyło, by pokonać jastrzębian 25:17.

 Po nijakim trzecim secie w wykonaniu Jastrzębskiego Węgla i po pewnej wygranej ZAKSY (25:20), rywalizacja na początku czwartej partii była bardziej wyrównana (5:6, 10:11). Choć czynników ostatecznie decydujących o zwycięstwie mistrzów Polski było wiele, to właśnie w czwartym rozdaniu było widać klasę rozegrania obu rozgrywających. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla nieustannie mierzyli się z blokiem, w drugiej części seta męcząc się w ataku, podczas gdy Benjamin Toniutti w większości akcji „czyścił siatkę” dla swojego zespołu. ZAKSA wygrała spotkanie 3:1, utrzymując status niepokonanej w PlusLidze (25:21).

Jastrzębski Węgiel – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3 (27:25, 17:25, 20:25, 21:25)

Tenis. Na co stać Agnieszkę Radwańską? "Ona nie musi już niczego udowadniać"

Zobacz także
  • PlusLiga. PoRRażka goni poRRażkę. Asseco Resovia Rzeszów przegrała trzeci raz z rzędu
  • PlusLiga. Radostin Stojczew: Nie jesteśmy gwiazdozbiorem, jesteśmy "start-upem"!
  • PlusLiga. Bartosz Kurek show. Przełamanie Stoczni w Jastrzębiu-Zdroju
Skomentuj:
PlusLiga. Hit kolejki bez niespodzianki. Falstart Jastrzębskiego bez trenera Lebedewa
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje