Sport.pl

Siatkówka. Gdzie jest Maret Balkestein-Grothues? Chemik Police wydał oświadczenie

Maret Balkestein-Grothues miała być jedną z najważniejszych zawodniczek Chemika Police w sezonie 2017/2018, a jej transfer do klubu mistrzyń Polski został okrzyknięty mianem "hitu". Do tej pory siatkarka jednak nie miała okazji do debiutu. Dlaczego?

- Drodzy Kibice, ostatnimi czasy zasypujecie nasze media społecznościowe pytaniami dotyczącymi  Maret Balkestein-Grothues. Przez długi czas nie poruszaliśmy wątku, ale komentarzy i pytań jest coraz więcej, stąd ten komunikat.

Sytuacja dotycząca Maret wciąż jest w toku, dlatego, z przyczyn prawnych i formalnych, nie możemy o niej informować. W komunikacji klub-kibic-media przyzwyczailiśmy, że kiedy mamy już coś załatwione, to bezzwłocznie informujemy za pośrednictwem strony i mediów społeczniościowych. Zapewniamy Was, że w tej sytuacji będzie podobnie.

Prosimy o cierpliwość i zrozumienie. Kiedy sprawa dotycząca Maret dobiegnie końca, podamy oficjalną informację. Na tę chwilę – w przypadku zainteresowania kibiców i mediów – klub wstrzymuje się od odpowiedzi na pytania i może jedynie poinformować, że robi wszystko, aby nie ucierpiał interes tak zawodniczki, jak i klubu – poinformowały władze Chemika Police na oficjalnym profilu na Instagramie.

Mimo że Holenderka miała być jedną z największych gwiazd Ligi Siatkówki Kobiet, to okazji do debiutu jeszcze nie dostała. Jej klub dotychczas wygrał wszystkie 4 mecze rozgrywek, zachowując pozycję lidera tabeli.

Jej nieobecność szybko została zauważona i pojawiły się liczne spekulacje na temat przyczyn zaistniałej sytuacji. Ponoć chodzi o kłopoty z umową i problemy z załatwieniem licencji na grę w LSK, jednak klub oficjalnie nie potwierdza tych informacji.

Maret Balkestein-Grothues to podwójna srebrna medalistka mistrzostwa Europy z 2009 i 2015 roku. Holenderska przyjmująca występowała w swojej karierze między innymi w Parmie Volley Girls, Lokomotivie Baku, RC Cannes, Atomie Treflu Sopot czy Fenerbahce Stambuł.

Więcej o: