Sport.pl

ME 2017. Polska - Finlandia 3:0. Trzy rzeczy po trzech setach: De Giorgi nie dostanie drugiej kartki, zagrywaliśmy, to wygraliśmy, blok do uszczelnienia

0 : 3
Informacje
Mistrzostwa Europy siatkarzy 2017 - Grupa A
Sobota 26.08.2017 godzina 20:30
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
Finlandia
23
21
19
0
Polska
25
25
25
3
Składy i szczegóły
Finlandia
Skład: Tervaportti, Haapakoski, Ojansivu, Ropponen, Helenius, Krastins, Seppanen, Siltala, Kaurto, Porkka, Siirila, Sinkkonen, Kerminen (libero), Eetu Pennanen (libero)
Polska
Skład: Łomacz, Drzyzga, Konarski, Kaczmarek, Lemański, Bieniek, Kochanowski, Wiśniewski, Kubiak, Kurek, Buszek, Szalpuk, Wojtaszek (libero), Zatorski (libero)
Ferdinando De Giorgi nie dostanie drugiej żółtej kartki od prezesa PZPS, bo odważniej prowadził Polskę w jej drugim meczu siatkarskich ME. Dzięki temu, ale też dzięki bardzo dobrej zagrywce, nasz zespół wygrał w sobotę w Gdańsku z Finlandią 3:0 (25:23, 25:21, 25:19). W poniedziałek o godz. 20.30 gramy z Estonią. Relacja na żywo w Sport.pl

Trener uniknie drugiej żółtej kartki

- Trenerzy przespali ten mecz, dostają ode mnie żółtą kartkę. Mają jeden dzień na przemyślenie – taką wypowiedzią na antenie Polsatu po porażce 0:3 z Serbią mocno zaskoczył prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Jacek Kasprzyk.

O tym, że De Giorgi zbyt mocno trzymał się podstawowej „szóstki” w meczu na Stadionie Narodowym mówią wszyscy. Ale otwarta, publiczna krytyka ze strony szefa na pewno nie jest potrzebna. Na szczęście De Giorgi zareagował na sytuację najlepiej, jak mógł. W wyjściowym składzie na Finów znaleźli się: Dawid Konarski, Bartosz Kurek, Bartłomiej Lemański, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Mateusz Bieniek i Paweł Zatorski. Czyli doszło do jednej zmiany – Bieniek zastąpił Łukasza Wiśniewskiego. Czy włoski trener naszej kadry mógł zrobić więcej roszad? Czy z psychologicznego punktu widzenia byłoby dobrze, gdyby pokazał zawodnikom, że tak szybko przestał im ufać? De Giorgi dał swoim ludziom kolejną szansę, ale tym razem gdy tylko robiło się źle, zdecydowanie reagował. Było nawet tak, że zdjął z boiska Kurka tuż po jego trzech asach serwisowych. Zrobił to, bo naszego przyjmującego zagrywką ustrzelił Elviss Krastins, szkoleniowiec uznał więc, że warto na poprawę odbioru serwisów rywala wprowadzić Rafała Buszka. W sumie w samym pierwszym secie na parkiecie pojawiło się aż 10 z 14 naszych zawodników. A później, od połowy drugiej partii, pograł jeszcze 11. – Jakub Kochanowski.

 Zagrywasz – wygrywasz

Bartosz Kurek na 16:18, na 18:18 i 19:18, Grzegorz Łomacz na 23:22 i Michał Kubiak na 25:23 – w sumie pięć asów serwisowych w końcówce pierwszego seta. W taki sposób Polacy odwrócili jego losy. W partii otwarcia nam nie szło, to Finowie długo prowadzili, jeszcze na drugą przerwę techniczną schodzili z wyraźną zaliczką, było 12:16. W drugim secie znów ustawiliśmy sobie rywala zagrywką. Na 20:19 asa zaserwował Mateusz Bieniek, na 22:20 zrobił to Łukasz Kaczmarek i zaraz dołożył jeszcze dwie dobre zagrywki, dzięki którym wyprowadziliśmy kontry i praktycznie przesądziliśmy sprawę zwycięstwa w tej partii, wychodząc na 24:20. W meczu popełniliśmy aż 20 błędów na zagrywce, ale zaserwowaliśmy aż 13 asów. Tym razem ryzyko się opłaciło. Finowie błędów mieli tylko 10, ale też asów zaserwowali tylko sześć. Cóż, warto pamiętać, że siatkówka to prosta gra. Stara zasada „zagrywasz – wygrywasz” najlepiej to potwierdza.

Polska ściana dziurawa

Jako jedną z przyczyn porażki z Serbią nasi zawodnicy wymieniali słabą grę blokiem. W statystykach znaczącej różnicy może nie było, bo my zdobyliśmy tym elementem osiem, a Serbowie 10 punktów. Ale różnica była widoczna, liczy się też przecież wyblok, który pozwala wyprowadzać kontry. Niestety, z Finami wcale nie było lepiej. Nasi sobotni rywale nie mają imponujących warunków fizycznych, w ich 14-osobowym składzie znalazło się tylko trzech dwumetrowców i to takich ledwo 200 cm wzrostu przekraczających (203, 202 i 201 cm). Lemański, który ma 217 cm i mierzący 210 cm Bieniek powinni łapać Finów raz po raz. Średnia wzrostu po naszej stronie siatki wynosiła 197,5 cm, a po stronie Finów 193 cm. Tymczasem w statystykach w polu „blok” widzimy wynik 6:3 dla Finów. Postawa bloku niepokoi przed kolejnymi meczami.

Więcej o:
Komentarze (9)
ME 2017. Polska - Finlandia 3:0. Trzy rzeczy po trzech setach: De Giorgi nie dostanie drugiej kartki, zagrywaliśmy, to wygraliśmy, blok do uszczelnienia
Zaloguj się
  • katdra

    Oceniono 6 razy 2

    Organizatorzy meczu zafundowali kibicom przykrą niespodziankę. Posiadacze biletów- tacy jak ja- nie mieli możliwości obejrzenia początku meczu ani prezentacji ani usłyszenia (i odśpiewania) hymnu. Wszyscy, którzy mieli miejsca na dolnych trybunach nie mogli wejść do hali, ponieważ poprzedni mecz się przedłużył a bilety na mecz 17,30 i 20,30 były sprzedawane oddzielnie....Tylko dzięki temu, że kibice siatkówki to normalni kulturalni ludzie nie doszło do żadnych ekscesów i kilka tysięcy ludzi grzecznie czekało na możliwość wejścia do hali JUŻ PO ROZPOCZĘCIU MECZU. Nie usłyszeliśmy słowa "przepraszam".

  • Alan Werner

    Oceniono 3 razy -1

    Dlaczego zawsze po nieudanym meczu winien jest trener?????
    Ja widziałem mnóstwo błędów i bardzo nierówną grę naszych siatkarzy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX