Sport.pl

Siatkówka. Wojciech Drzyzga: Polacy nie szukają taniego usprawiedliwienia, że danego dnia było za ciepło, za zimno, źle zjedli lub trenowali za dużo

- Zawodnicy z otwartą przyłbicą mówią, że grają źle i dlatego przegrywają. Żaden z nich nie szuka taniego usprawiedliwienia opierającego się na tym, że danego dnia było za ciepło, za zimno, źle zjedli lub trenowali za dużo - podkreśla trzykrotny wicemistrz Europy w piłce siatkowej mężczyzn, Wojciech Drzyzga.

Spodek nie pomógł Polakom

Do tej pory polscy siatkarze w Lidze Światowej rozegrali siedem meczów. Trzy z nich zakończyły się zwycięstwem (Brazylia, Włochy, Kanada), a cztery porażką (ponownie Brazylia, Iran, Bułgaria i Rosja). Kibiców, ekspertów, ale i przede wszystkim samych zawodników zdecydowanie najbardziej zabolała ta ostatnia, poniesiona w katowickim Spodku. Biało-czerwoni ulegli Sbornej 0:3, przegrywając 22:25, 17:25, 21:25. Martwił nie tylko brak lidera na boisku, ale przede wszystkim pełen chaosu styl gry.

Jeśli przed sezonem reprezentacyjnym mówiono, że jednym z najstabilniejszych zawodników  polskiego zespołu jest Paweł Zatorski, to w czwartkowym meczu jego dyspozycja pozostawiała wiele do życzenia, na lewym skrzydle brakowało skuteczności Bartosza Kurka czy Michała Kubiaka i choć złe noty nie należały się Mateuszowi Bieńkowi, to wynik reprezentacji nie może  być uzależniony od jednego środkowego. Dawid Konarski bez punktowego wsparcia kolegów nie zrobił wiele, więc w godzinę i 34 minuty Sbrona bez większych problemów pokonała Polaków.

Trener Ferdinando De Giorgi w wywiadzie dla Sport.pl przyznał, że nie szuka usprawiedliwienia dla bardzo złego występu jego podopiecznych. Dodał, że drużyna nie jest w ostrym treningu już od kilku tygodni i jej wyników nie należy tłumaczyć zmęczeniem. Czym więc trzeba? - Jeśli od tylu dni nie jesteśmy w ciężkim treningu, to dlaczego jesteśmy w takiej formie? - pyta były siatkarz Wojciech Drzyzga. - Jedyne, co widzę, to to, że nasza drużyna odstaje pod względem motoryki na tle Iranu, Bułgarii czy Rosji. Nie wiem, co jest tego przyczyną, ponieważ nie jestem na treningach. Może jest to uzależnione od wcześniejszych ciężkich ćwiczeń? Niestety, nie mam danych medycznych i nie widzę naszych zawodników w innej sytuacji niż meczowa – dodaje komentator sportowy.

Technika - kiedyś główna zaleta, dziś pełna wad

Nie zawsze styl jest najważniejszy, dużo robi też skuteczność, a tej w meczu z Rosjanami Polakom zabrakło. Jako jedyny barierę 10 punktów przekroczył Dawid Konarski (skończył 9 na 19 ataków), Mateusz Bieniek zdobył ich 8, a najskuteczniejszy z przyjmujących, Michał Kubiak, ledwie 5. Te wyniki przy 16, 13 i 11 punktach osiągniętych indywidualnie przez trzech Rosjan, wypadają raczej blado.

W czwartek zawiedli również zmiennicy. Rafał Buszek, który wchodząc z ławki potrafił zmienić  sytuację na boisku, nagle stał się zawodnikiem transparentnym. Ślad błyskotliwego debiutu Aleksandra Śliwki odszedł nieco w zapomnienie. Wydaje się, że najciekawiej z tych zawodników zaprezentował się Maciej Muzaj – szczególnie w końcówce trzeciego seta – choć ostatecznie przez jego obecność na boisku niewiele się zmieniło. Można podsumować smutno - to, co było naszym atutem, czyli zmiany podnoszące jakość, stało się przeszłością.

- Grając bez lewego ataku, który osiąga skuteczność piętnasto-, dwudziestoprocentową i rywalizując z zespołami prezentującymi się od nas lepiej fizycznie, nie możemy przegrywać w aspektach technicznych. A to robimy – w przyjęciu zagrywki, obronie i błędach własnych. To są współczynniki, w których ustępujemy drużynom młodym, nowym, które teoretycznie powinny być od nas słabsze. Skoro tak się dzieje, to oznacza, że straciliśmy wartości, będące wcześniej naszymi atutami. Zawodnicy z otwartą przyłbicą mówią, że grają źle i dlatego przegrywają. Żaden z nich nie szuka taniego usprawiedliwienia opierającego się na tym, że danego dnia było za ciepło, za zimno, źle zjedli lub trenowali za dużo – komentuje Wojciech Drzyzga.

Liga Światowa nie taka ważna, jak ją malują?

Każdy polski zawodnik, kibic czy ekspert liczył na to, że obecność Ferdinando De Giorgiego od razu zagwarantuje zwycięstwa – może nie ze światowym topem, ale z zespołami pokroju Bułgarii, Kanady, Iranu czy młodej Rosji. Nikt nie wątpi w to, że włoski trener to światowej klasy ekspert, lecz niewielu pamięta, że sukcesy odnosił, ale z zespołami klubowymi. Selekcjoner uczy się drużyny i specyfiki pracy w polskiej kadrze. Na to trzeba czasu. Może tym razem sukces nie przyjdzie za szybko, ale we właściwym czasie?

- To jasne, że nakreślono nadrzędny cel kadry na ten sezon – świetny występ w mistrzostwach Europy. Wiemy jednak, że część zespołów również zmierza do spełnienia ambicji nie posiłkując się karkołomną siatkówką. Zmieniamy skład, testujemy zawodników i rozumiem, że w turniejach interkontynentalnych nie musieliśmy być w wielkiej formie, ale chyba powinno się oczekiwać, że gracze lub trener powiedzą jak jest, byśmy wszyscy wiedzieli, na czym stoimy – kończy Wojciech Drzyzga.

W Lidze Światowej okaże się to po ostatnim weekendzie fazy interkontynentalnej. W sobotę i niedzielę w meczach z Iranem i USA Polacy postarają się wywalczyć awans do Final Six imprezy. Nie mogą pozwolić sobie na jakikolwiek błąd.

Stephane Antiga w "Wilkowicz Sam na Sam": Syn powiedział: gdybym miał zagrać w kadrze siatkarzy, to dla Polski, nie dla Francji. Ja się zgadzam. Bo tu fajnie jest

Więcej o:
Komentarze (3)
Siatkówka. Wojciech Drzyzga: Polacy nie szukają taniego usprawiedliwienia, że danego dnia było za ciepło, za zimno, źle zjedli lub trenowali za dużo
Zaloguj się
  • 0

    Jak dla mnie do jak zwykle robimy burzę w szklance wody. Falujemy formą, ale nie my jedyni. Mamy problemy, ale znamy je od 2 lat. Nie wiem skąd taka wiara, że po zmianie trenera z dnia na dzień jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki będziemy grać pięknie i wygrywać ze wszystkimi. Dajmy trochę czasu trenerowi i drużynie. Dajmy im prawo do falowania formą.

  • ttwo

    0

    Gdy wygrywamy, to dlatego że graliśmy świetnie, a nie dlatego, że przeciwnicy byli w trakcie ciężkich treningów. Natomiast gdy przegrywamy, to oczywistym powodem jest to, że jesteśmy w trakcie ciężkich treningów siłowych i "brak świeżości".

  • joseph1953

    0

    Czesto slaba skutecznosc w ataku jest spowodowana slabym rozegraniem. Wedlug mnie jest to glowna przyczyna slabych wynikow.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX