Sport.pl

Liga Światowa. Trzy pytania o Polskę. Opowiadają Świderski, Wójtowicz i Wspaniały. "Konarski to koń", "De Giorgi ma coś do udowodnienia Włochom"

Świderski: - De Giorgi ma szansę zacząć z grubej rury. Wspaniały: - Muzaj to materiał na najlepszego atakującego świata. Wójtowicz: - boję się o nasze przyjęcie, bardzo przydałby się nam Leon" - przed startem Ligi Światowej trzem wymienionym ekspertom zadaliśmy trzy kluczowe pytania o reprezentację Polski siatkarzy - co będziemy w stanie ugrać, jakie mamy atuty, a jakie braki oraz kto może być odkryciem kadry prowadzonej przez nowego trenera. W piątek Polska zagra we włoskim Pesaro z Brazylią. Relacja na żywo w Sport.pl o godz. 17

W piątek mecz z Brazylią, w sobotę z Włochami, w niedzielę z Iranem – tak wygląda plan gier naszej reprezentacji w pierwszym z trzech turniejów fazy interkontynentalnej Ligi Światowej. Za tydzień zagramy w Warnie z Bułgarią, znów z Brazylią i z Kanadą, a od 15 do 18 czerwca w Katowicach i Łodzi zmierzymy się z Rosją, Iranem i USA. Punkty zbierane we wszystkich wymienionych meczach będą decydowały o awansie do Final Six, który zaplanowano na dni 4-8 lipca w brazylijskiej Kurytybie.

Przed startem rozgrywek ekspertom zadaliśmy następujące pytania:

1. Na jaki wynik możemy liczyć?

Waldemar Wspaniały, były trener reprezentacji Polski:

- Zaczynamy najostrzej jak się da i trudno powiedzieć, ile ugramy w pierwszy weekend, zwłaszcza że nie było żadnego poważnego sprawdzianu poza meczem z Iranem. Wszyscy czekamy więc w niepewności. Ale reprezentacja nie jest nowa, praktycznie wszyscy, którzy utworzą „szóstkę” grali w ubiegłym roku. Znając „Fefe” - a znam go bardzo dobrze od wielu lat - wiem, że będzie chciał wprowadzić podobny system grania jak w Kędzierzynie, oparty przede wszystkim na technice, mądrości, cierpliwości, na ciągłości akcji. Zaksa tak grała przez dwa sezony i przez tan czas była zdecydowanie najlepsza w kraju, jak jej się zdarzyła porażka, to była świętem dla tego, kto zdołał ją pokonać. Oczywiście w ciągu trzech tygodni przygotowań nie da się wszystkich elementów dopracować na tyle, by Polska grała jak Zaksa. Każdy mecz będzie nauką. Bartosz Kurek powiedział w jednym z wywiadów [dla Sport.pl], że ma nadzieję, że De Giorgi zrobi z kadry taką maszynę do wygrywania, jaką była Zaksa. My byśmy chcieli wygrywać wszystko, w każdej dyscyplinie i czasami zapominamy, że po drugiej stronie jest przeciwnik, który też chce wygrać. Czasem tak dobry jak ten nasz najbliższy, czyli Brazylia, która dominuje od początku XXI wieku i jest jedną z najlepszych drużyn w historii siatkówki. Oczywiście chcielibyśmy wypaść na tle tej Brazylii dobrze i wygrać z nią, ale też cały czas pamiętajmy o pokorze. Z wypowiedzi takich jak ta Kurka się cieszę, bo tak naprawdę to zawodnicy decydują o wyniku. Trener jest wymagający, konsekwentny, ale nie gra, to jego gracze muszą zrealizować wszystkie założenia, których się uczą. Bardzo dobrze, jeśli chcą się uczyć jak najszybciej i być maszyną do wygrywania, ale na razie pomyślmy o dostaniu się do Final Six. To już byłby dobry wynik. Dzięki temu mielibyśmy kolejne mecze o stawkę z mocnymi rywalami. Liga Światowa to przygotowanie do głównej imprezy, którą będą mistrzostwa Europy. Odbędą się w Polsce, wiadomo jaka wtedy presja będzie ciążyła i na zawodnikach, i na sztabie.

Tomasz Wójtowicz, mistrz olimpijski i mistrz świata, komentator Polsatu:

- Trochę się boję, bo zaczynamy od meczów z mistrzami i wicemistrzami olimpijskimi. Ale w sumie czekają nas tylko bardzo mocne turnieje, w żadnym nie będzie łatwych przeciwników. Jak chcemy coś znaczyć i walczyć o najwyższe cele, to musimy wygrywać. Nie wiemy, jak nasz zespół zareaguje po bardzo mocnych przygotowaniach, ale na pewno rywale też nie będą w superformie już w pierwszy weekend rozgrywek. Poza tym Włosi nie mają Juantoreny i Zajcewa, Brazylijczycy m.in. Wallace’a i Fontelesa, w innych reprezentacjach pozmieniało się jeszcze więcej, a my kadrowo wyglądamy dobrze, zachowaliśmy trzon drużyny. Dlatego powinniśmy odważnie celować w podium. Jasne, że Liga Światowa nie jest imprezą docelową, ale przecież ewentualne porażki na pewno nie będą służyły budowie drużyny na mistrzostwa Europy. Zawsze trzeba mieć ambitne cele i warto jak najszybciej przypomnieć sobie, że potrafimy wygrywać.

Sebastian Świderski, wicemistrz świata, prezes Zaksy Kędzierzyn-Koźle:

- Zaczynamy od bardzo mocnych testów i to dobrze, bo od razu będziemy mogli się sprawdzić w grze z najlepszymi. Cieszę się, że nowy trener ma szansę zacząć z grubej rury. Pierwszy turniej pod jego wodzą rozegramy z bardzo trudnymi rywalami, a wszystko wydarzy się we Włoszech, gdzie De Giorgi jako trener nie był uważany za wybitnego. Ma więc coś do udowodnienia. Na pewno nie będzie łatwo, ale należy pamiętać, że inne reprezentacje też się przebudowują, szukają odmłodzenia. Nie byłbym przesadnie spokojny o wynik meczu z Iranem. W Katowicach wygraliśmy łatwo, 3:0, ale to był tylko etap przygotowań, graliśmy przed własną publicznością. Teraz będzie trudniej, ale oczywiście liczę na zwycięstwo. Generalnie jeśli z Pesaro wywieziemy dwa zwycięstwa, to chyba wszyscy uznamy, że to dobry wynik? Ważne będzie też, żeby zespół pokazał dobrą grę, symptomy postępu. Wynik w całej „światówce”? Trener De Giorgi podpisując kontrakt wiedział, że nie będzie miał dwu-, trzyletniego buforu bezpieczeństwa i że my jesteśmy takim narodem, który chce zawsze wygrywać, bez względu na to czy ma do tego środki. Nie wierzę, że Ligę Światową możemy potraktować jako poligon. Będzie głód zwycięstwa. I dobrze, bo to jest sport, trzeba zawsze dążyć do wygrywanej, trzeba mieć marzenia i starać się je realizować, a to można osiągnąć, tylko mierząc wysoko. Powinniśmy awansować do Final Six.

2. Co wygląda na najmocniejszą, a co na najsłabszą stronę reprezentacji Polski?

Wspaniały:

- Mocną stroną powinien być atak. Jestem bardzo ciekaw Dawida Konarskiego w roli podstawowego zawodnika po dwóch świetnych sezonach w takiej roli w klubie. Szczególnie ten ostatni sezon miał znakomity, zasłużenie został MVP ligi. Ciekawe jakie to będzie miało przełożenie na arenę międzynarodową. Nie oszukujmy się, będzie trudniej, tu wymagania są jeszcze większe, zwłaszcza że grać będziemy z całą światową czołówką. Ale Konarski jest w życiowej formie, a Maciej Muzaj to zmiennik ze wspaniałymi warunkami fizycznymi, które już potrafi wykorzystać, a w przyszłości może być jednym z najlepszych atakujących na świecie.

Niestety, kłopoty będziemy mieli z przyjęciem. Bartek Kurek to przyjmujący-atakujący. Chłopak się nabiega po boisku, bo będą w niego celować, będą go szukać w każdej strefie boiska. Dużo pracy będzie miał Kurek, dużo roboty czeka też Pawła Zatorskiego i Michała Kubiaka, bo w niektórych ustawieniach we dwójkę będą musieli brać ciężar przyjęcia na siebie, chowając Kurka.

Wójtowicz:

- Dawid Konarski miał znakomity sezon w PlusLidze i jeżeli utrzyma taką dyspozycję, to nie będziemy się martwić o atak. Zwłaszcza, że bardzo dobre zmiany powinien mu dawać Maciej Muzaj. Co prawda dla obu to nowe role, bo Dawid nie był dotąd pierwszym, a Maćka w ogóle w kadrze nie oglądaliśmy, ale jestem naprawdę spokojny o to, jak sobie poradzą.

Natomiast martwię się o przyjęcie. Odczuwalny będzie pewnie brak Mateusza Miki, który może wreszcie porządnie się wykuruje. Na tę pozycję wraca Bartosz Kurek, to powinno być wzmocnienie, ale pamiętajmy, że różnie mu się na przyjęciu wiodło przed przejściem na atak. Przyjęcie to podstawowa pozycja, a nam bardzo brakuje wszechstronnych zawodników. Jak jeden lepiej przyjmuje, to gorzej gra w ofensywie, jak drugi atakuje dobrze, to gorzej odbiera. Bardzo by się nam przydał Wilfredo Leon, ale cały czas musimy na niego czekać.

Znak zapytania stawiam przy środkowych. Niby zawsze na tej pozycji mieliśmy dobrych graczy, ale teraz po słabszym sezonie wypadł Piotr Nowakowski, przez kontuzję grać nie może Andrzej Wrona i bogactwa nie ma. Zostało w sumie tylko trzech ludzi do grania. Możliwe, że w dalszej części sezonu będzie trzeba sięgnąć po Marcina Możdżonka. Jako blokujący cały czas by się przydał, w tym elemencie jest najlepszy, nasi pozostali środkowi są ofensywni. Myślę, że jeśli będą się dobrze sprawować w Lidze Światowej, to Marcin o miejsce w kadrze na mistrzostwa europy nie powalczy, ale jeśli będzie problem, to De Giorgi da mu szansę, a on się zmobilizuje i ja wykorzysta.

Świderski:

- Został kręgosłup drużyny, a doszło kilku nowych zawodników, którzy wniosą trochę świeżości. Najlepiej wygląda atak. Zarówno Maciej Muzaj, jak i Łukasz Kaczmarek to bardzo ciekawi zawodnicy. Wiadomo, że debiutantom może być trudno, ale uważam, że mogą sporo pomóc Dawidowi Konarskiemu. A o niego jestem spokojny. Z „Konara” jest taki koń, że na pewno da radę w roli pierwszego. Moim zdaniem zaskoczyć na plus może przyjęcie. Rafał Buszek ponownie udowodnił, że jest bardzo dobrym zawodnikiem, godnie zastępując w Zaksie Kevina Tillie, gdy ten był kontuzjowany. Michał Kubiak, kapitan, to klasa sama w sobie, a Bartek Kurek jest w stanie dać zespołowi bardzo wiele jako przyjmujący. O rozegranie też się nie boję, Fabian Drzyzga i Grzegorz Łomacz są już długo w kadrze, reżyserkę mamy w miarę stabilną.
Co może nie zagrać? Sytuacja jest nowa i dla trenera, i dla zawodników. De Giorgi ma trochę inną filozofię od poprzednich szkoleniowców reprezentacji. Umieściłbym go blisko Raula Lozano, który pracował u nas dawno temu, na dobrą sprawę zaczynał budowę współczesnej, wielkiej polskiej kadry. Reprezentacja personalnie jest prawie ta sama, ale granie będzie zupełnie inne, treningi są inne, założenia taktyczne są inne, a wyeliminowanie błędów to cel numer jeden trenera De Giorgiego, Nie zawsze będzie to szło w parze z gorącymi głowami naszych niektórych zawodników, ale będą musieli się podporządkować, na początku na pewno nie będzie to łatwe.

3. Po którym z młodych zawodników możemy się spodziewać najwięcej?

Wójtowicz:

- Trener Antiga przyzwyczaił nas do wprowadzania nowych zawodników, więc chętnie byśmy zobaczyli kolejnego, który wchodzi do „szóstki”. Myślę, że De Giorgi też da młodym pograć. To bardzo zdolni ludzie, ze świetnymi warunkami fizycznymi, przecież taki Muzaj ma niesamowity potencjał. Już go w wielu meczach Jastrzębskiego pokazywał, ale oczywiście trzeba jeszcze chłopaka ustabilizować, żeby zawsze grał na najwyższym poziomie. Czasem się zapomina, za nisko uderzy, za bardzo się podpali. Ale poza imponującymi parametrami fizycznymi ma też już sporo umiejętności, jest dobry technicznie. Myślę, że pod okiem trenera i w gronie bardzo dobrych zawodników, z którymi trenuje, on może najszybciej zrobić postępy.

Wspaniały:

- Życzę każdemu takich wejść jakie mieli Mateusz Mika czy Mateusz Bieniek. Jest kilku ciekawych chłopców powołanych przez De Giorgiego, a za nimi jest jeszcze kilku świetnych zawodników szykujących się do mistrzostw świata juniorów, które na przełomie czerwca i lipca odbędą się w Czechach. Nasza reprezentacja to mistrzowie świata i Europy kadetów, na pewno ten zespół zagra o najwyższe cele. Z zawodników, którzy pojechali do Włoch bardzo liczę na Muzaja. To chłopak o wspaniałych warunkach fizycznych, dawno takiego atakującego nie mieliśmy. Ma 208 cm wzrostu i jeszcze do tego jest leworęczny. Jeśli chodzi o warunki, to w Pesaro jest też Bartłomiej Lemański, środkowy, który ma 217 cm. Wzrost jak u Dmitrija Muserskiego, ale jeszcze nie taka muskulatura, Lemański jest delikatnie zbudowany. Tu musi się wzmocnić i trzeba mu życzyć takiej kariery, jaką zrobił reprezentant Rosji. Bartek to bardzo fajny człowiek, bardzo liczę, że będzie się świetnie rozwijał. Z całego serca dalszego rozwoju życzę też Arturowi Szalpukowi, którego poznałem już kiedy był małym chłopcem. Do kadry na pierwszy turniej się nie zmieścił, ale to też jedna z naszych nadziei na najbliższe lata. Dużo obiecuję sobie również po Marcinie Komendzie. To jest rozgrywający młodego pokolenia, chłopak, który brał udział w naszym projekcie Szkolnych Ośrodków Siatkarskich i jest pierwszym zawodnikiem, który po pięciu latach z tego projektu wyszedł do kadry. Generalnie mamy świetną młodzież, jestem przekonany, że już za dwa-trzy lata reprezentacja będzie wyglądała całkiem inaczej niż dziś.

Świderski:

- Liczę na to, że w Lidze Światowej młodzi dostaną dużo grania, ale znając trenera, wiem, że bardzo nie lubi przegrywać i zawsze będzie dążył do zwycięstwa. Obawy są więc duże, ale wierzę, że każdy zagra chociaż trochę, dostając szansę przekonania trenera, że zasługuje na miejsce w kadrze na mistrzostwa Europy.
Jestem ciekaw Aleksandra Śliwki. To młody chłopak, który wywalczył sobie miejsce w kadrze. Na pewno dobrze prezentował się w Spale na treningach i w grach kontrolnych i widocznie pasuje do koncepcji trenera.

Reprezentant Polski podpisał kontrakt z Onico Warszawa. "Jestem z tego dumny"

Więcej o:
Skomentuj:
Liga Światowa. Trzy pytania o Polskę. Opowiadają Świderski, Wójtowicz i Wspaniały. "Konarski to koń", "De Giorgi ma coś do udowodnienia Włochom"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX