Siatkówka. Komplet widzów zobaczy debiut MVP mistrzostw świata. Piotr Gacek: Bartosz Kurek jest postacią magnetyczną

- Kilka dni temu miałem okazję być w Gdańsku, gdy Bartek kończył tam swoje gościnne treningi. Przed meczem Trefla z Onico rozdawał autografy. Kolejka ustawiła się tak wielka, że wychodziła poza halę. To pokazało, że Bartek jest postacią magnetyczną. To nas utwierdziło, że zrobiliśmy bardzo dobry ruch - opowiada Piotr Gacek, prezes Onico Warszawa. W środę w barwach stołecznego klubu zadebiutuje Bartosz Kurek. Mecz Onico - AZS Olsztyn o godz. 20.30.

Kurek jeszcze przed tegorocznymi mistrzostwami świata podpisał kontrakt ze Stocznią Szczecin. Na mundialu był znakomity, z kolegami z reprezentacji Polski wywalczył złoty medal, do tego został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju.

Po powrocie z Bułgarii i Włoch atakujący błyszczał w Szczecinie. Niestety, przez problemy finansowe Stocznię opuścili prawie wszyscy zawodnicy. Kurek nową umowę podpisał z Onico.

W warszawskim klubie zadebiutuje w 11. kolejce PlusLigi. Trzecie w tabeli Onico zmierzy się w niej z zajmującym dziewiątą pozycję AZS-em Olsztyn. Ze względu na występ Kurka w nowym zespole ten mecz jest uznawany za największe wydarzenie kolejki. Kibice wykupili wszystkie bilety.

Łukasz Jachimiak: Czy po przyjściu Bartosza Kurka Torwar nie stał się za mały dla Onico? Jest środek tygodnia, przyjeżdża AZS Olsztyn, czyli żadna potęga, a Wy na kilka godzin przed meczem informujecie, że sprzedaliście wszystkie bilety.

Piotr Gacek: Spodziewaliśmy się, że tak będzie. Bartek jest dla nas wielką wartością sportową, ale również wizerunkową i marketingową. Zainteresowanie środowiska siatkarskiego w Warszawie faktycznie wzrosło na tyle mocno, że komplet mamy na meczu z AZS-em Olsztyn. To pokazuje, że nasze ruchy to są kroki do przodu. Czyli że dobrze działamy.

Porozmawiajmy o liczbach – komplet 4500 kibiców na trybunach oznacza dla klubu duży zysk z dnia meczowego? Bo chyba nie tylko zwrot kosztów?

- Jeżeli chodzi o liczby, to musiałbym się z nimi bardzo szczegółowo zapoznać, a dopiero po meczu będziemy analizować, jak wszystko wyglądało od strony kosztowej. Na ten moment myślę tylko o wyniku sportowym i o tym, żeby mecz był zorganizowany na najwyższym poziomie. Jak poprzednie. One pokazały, że organizacyjnie jesteśmy naprawdę dobrzy.

Miałem nadzieję, że jak szef wielkiego klubu piłkarskiego powie mi Pan, że przychód z tego dnia meczowego wyniósł tyle, a z innego tyle.

- Niestety, nie jest tak, że mamy Bartka Kurka i będziemy sprzedawać kilkadziesiąt tysięcy jego koszulek w sezonie. Mimo że wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jaką postacią jest Bartek. Nawet wydaje mi się, że dla niego samego ten sezon jest wyjątkowy, biorąc pod uwagę wszystkie lata jego kariery. Bartek to dla nas bardzo duża trampolina marketingowa, wizerunkowa, ale jeszcze raz podkreślam, że dla mnie najważniejsza jest jego wartość sportowa.

Wielu mówi, że Kurek gra jak w 2009 roku, gdy niespodziewanie okazał się jednym z liderów kadry, która zdobyła mistrzostwo Europy. Moim zdaniem Kurek nigdy nie był aż tak dobry jak teraz. Czuję, że Pan się z tym zgodzi.

- Miałem przyjemność grać razem z Bartkiem w tamtym turnieju w Izmirze. On wtedy robił nie pierwsze kroki siatkarskie, ale pierwsze kroki w wielkiej siatkówce, dopiero pierwszy raz pokazywał się na arenie międzynarodowej na dużym turnieju. Wygraliśmy z Bartkiem mistrzostwo Europy, oczywiście fantastyczny turniej rozegrał jeszcze Piotr Gruszka.

Mówiło się, że gdyby tytułu MVP mistrzostw nie dostał Gruszka, to dostałby go Kurek.

- Pewnie tak by było. Ale Piotrek dostał to wyróżnienie bardzo zasłużenie.

Jasne, tu nie ma żadnego sporu.

- Co do Bartka, to on wtedy wypłynął na szerokie wody. Porównując tamtego Bartka do Bartka dzisiejszego, śmiem twierdzić, że jest w innym miejscu. Lepszym. Rozwinął się, jest bardziej ograny, doświadczony. Nawet w turniejach, w których nie odnosisz sukcesów, wiele się uczysz. I to się później przekłada na takie występy jak ten Bartka na mistrzostwach świata w bieżącym roku.

Sportowo Kurek pokazał, że jest gigantem, zaskoczył wszystkich. Ale marketingowo chyba też zaskakuje? Dzień przed jego debiutem zrobiliście spotkanie z mediami, na które przyszedł też Pan i przyszło kilku kolegów Bartka z drużyny, no i Wy się nudziliście, a do Kurka była niekończąca się kolejka.

- Kilka dni temu miałem okazję być w Gdańsku, gdy Bartek kończył tam swoje gościnne treningi. Przed meczem Trefla z Onico Bartek rozdawał autografy. Kolejka ustawiła się tak wielka, że wychodziła poza halę. To pokazało, że Bartek jest postacią magnetyczną dla kibiców siatkówki. To nas utwierdziło, że zrobiliśmy bardzo dobry ruch.

Mówi Pan, że nie sprzedacie kilkudziesięciu tysięcy koszulek Kurka w sezonie i zgoda, że szału jak na koszulki Cristiano Ronaldo nie będzie, ale podobno jednak już zarabiacie na koszulkach z numerem 12 na plecach? Dzięki temu, że dobrze wszystko zbilansowaliście, bo zawodnik świetny, a cena koszulki chyba rozsądna, skoro wyceniliście ją na 99 złotych?

- Znów pyta mnie pan o obliczenia matematyczne, do których potrzebowałbym Excela, ha, ha. Dla mnie bardzo ważne jest, że po tym jak Bartek nas wzmocnił, będziemy w stanie pokazać stołecznym kibicom, że siatkówka w Warszawie może być na najwyższym poziomie i że może na tym poziomie pozostać na długie lata. Dzięki rozsądnej budowie na solidnych fundamentach. Nie jest tak, że chcemy w jednym miejscu zebrać wszystkich najlepszych zawodników na świecie i próbować coś nagle zrobić.

Krótko mówiąc, nie chcecie powtórzyć błędów Stoczni Szczecin?

- Nie chciałbym tego komentować w kategoriach błędów Stoczni. Co innego jest kiedy ma się podstawy, żeby podpisywać takie umowy, a co innego jak tych podstaw się nie ma. Ale nie znam dokładnie sytuacji, więc nie chcę się wypowiadać i być rzecznikiem Stoczni albo rzecznikiem zawodników, którzy tam grali. To absolutnie nie jest nasz temat. My się skupiamy na Onico Warszawa. Wiemy, jakie mamy możliwości, wiemy czym dysponujemy, wiemy jaką mamy wizję, jakie cele. W projekcie długofalowym na pewno krok po kroku będziemy dążyć do tego, by rozwijać siatkówkę w Warszawie.

W tym projekcie długofalowym ważnym punktem ma być zatrzymanie Kurka na dłużej niż tylko ten sezon. A skoro tak, to macie stabilizację na dobrym poziomie finansowym, bo Kurek tani być nie może. Zgadza się?

- Tak, to zrozumiałe. Ale o przyszłości będziemy rozmawiać, a na razie skupmy się na tym, co jest teraz. Do końca sezonu zostało jeszcze kilka miesięcy, podczas tego okresu na pewno usiądziemy do rozmów na temat przyszłości Bartka.

Wróćmy do koszulek. Pamiętam wielu kibiców na Torwarze ubranych w koszulki z numerem 5 i nazwiskiem Zagumny podczas ostatniego meczu Pawła Zagumnego w Onico. Myśli Pan, że już w środę „Kurków” na trybunach może być więcej niż wtedy „Zagumnych”?

- Zobaczymy jak szybko ludzie zareagowali na to, że Bartek jest w naszej drużynie. Myślę, że parę koszulek z nazwiskiem i numerem Bartka na trybunach już będzie.

Pan też taką założy?

- Dla mnie teraz mecz to jest święto. Zresztą, zawsze tak było, ale jako sportowiec nie miałem możliwości, żeby to święto czcić dress codem. Teraz, kiedy jestem po drugiej stronie, na mecz zawsze przychodzę ubrany może nie odświętnie, ale z szacunkiem dla widowiska.

Czego życzyć Onico na środowy wieczór? Idealnym scenariuszem byłoby zwycięstwo 3:0 i nagroda MVP dla Kurka?

- Zwycięstwo tak, natomiast nagroda MVP to jest sprawa drugorzędna. Dla mnie jest najważniejsze, żeby ludzie wychodząc z hali Torwar byli zadowoleni z widowiska, a my żebyśmy wygrali i dopisali kolejne punkty do naszego ligowego dorobku. Ale oczywiście dobra gra Bartka będzie magnesem dla ludzi.

Quiz wiedzy dla długodystansowców: książki naszego dzieciństwa
1/60Pacanów powinien kojarzyć się nam z:
Zobacz także
  • Siatkówka. Krzysztof Ignaczak: Żeby zostać Resoviakiem trzeba mieć twardy charakter i jaja. Nie czuje się już przed nami respektu
  • Siatkówka. Koniec zamieszania wokół Olivy? Jastrzębski Węgiel prawdopodobnie zwiąże się z Ferensem
  • Mistrzostwa świata w siatkówce 2018. Polacy po dekoracji Siatkówka. Podwójny mistrz świata zostaje w ZAKSIE
Komentarze (6)
Siatkówka. Komplet widzów zobaczy debiut MVP mistrzostw świata. Piotr Gacek: Bartosz Kurek jest postacią magnetyczną
Zaloguj się
  • Michal Dyszlewski

    Oceniono 2 razy 0

    Pytanie do autora tego artykuły. Czemu Pan nie szanuje sponsora AZS Olsztyn firmy Indykpol? Wymienia Pan nazwę firmy Onico, firmę Trefl nawet "upadłą Stocznię" ale Indykpol nie. Można wiedzieć czemu?

  • haszkoka

    Oceniono 1 raz -1

    I to typowa warszafka. "Kibice sukcesu" hahaha. Tak to pewnie nawet pół hali nie było a ściągneli MVP MŚ i nagle boom na siatkówkę. Słaby klub i słabi fani.

  • eurotram

    Oceniono 3 razy -3

    To gdzie Ania idzie? Do Legionowa czy do Radomia?

  • jan10mar

    Oceniono 6 razy -4

    Jak to jest, że zawodnicy w trakcie sezonu zmieniają kluby? obojętnie z jakiegokolwiek powodu. Czyli w trakcie jednego sezonu można występować w dwóch różnych drużynach. Coś tu nie gra.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX