Sport.pl

Liga Mistrzów. Brązowy medal przegrany na ostatniej prostej. ZAKSA pokonana

Siatkarski horror w meczu o brązowy medal Ligi Mistrzów sezonu 2017/2018 zakończył się zwycięstwem Sir Colussi Sicomy Perugia. Drużyna pokonała ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle w tie-breaku 3:2 (17:25, 29:27, 19:25, 25:23, 15:7).
Zaksa Kędzierzyn-Koźle Zaksa Kędzierzyn-Koźle ROMAN ROGALSKI

Największym sukcesem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w Lidze Mistrzów do tej pory był brązowy medal z sezonu 2002/2003. Klub zajmował również 4. miejsce w rozgrywkach w 2002 i 2013 roku, a w trwającym sezonie ten rezultat powtórzył. Podium było jednak blisko.

Męcz o brąz kędzierzynianie rozpoczęli jak z nut. Skutecznie prezentowali się Maurice Torres, Sam Deroo oraz Łukasz Wiśniewski (15:7). Włoski zespół nie grał źle, jednak nie zawsze wykorzystywał okazję do zdobycia punktu (np. przez zbędne kiwki czy mniej agresywne zagrania w ataku), podczas gdy ZAKSA grała efektywnie w każdym siatkarskim elemencie. Wygrała 25:17. Set później rywalizacja była bardziej wyrównana mimo że początkowo kędzierzynianie przegrywali 10:14. Dzięki duetowi Deroo-Torres straty odrobiono i drużyna nawet miała piłkę setową. Pomyłki Mateusza Bieńka i belgijskiego przyjmującego zakończyły jednak partię na korzyść włoskiego zespołu (29:27).

Blok i zagrywka pozwoliły ZAKSIE na początku trzeciej odsłony meczu na uzyskanie przewagi (11:7). Spora zaliczka pozwoliła kędzierzynianom na swobodniejszą grę i większe ryzyko w ataku, które w tym przypadku popłacało. Ivan Zaytsev oraz Aleksander Atanasijević starali się odwrócić losy rozdania, jednak skuteczni Deroo i Torres zapisali je na korzyść polskiej drużyny (25:19). Inaczej wyglądał czwarty set, w którym Sir Colussi Perugia prowadziła jednym/dwoma punktami od samego początku. Sporą różnicę między zespołami robiło skuteczne lewe skrzydło - w ZAKSIE słabiej spisywał się Rafał Szymura (17 procent w ataku).

Tie-break to dominacja włoskiej drużyny. Osiągnęła 75 procent efektywności ataku i  40 przyjęcia, podczas gdy ZAKSA odnotowała kolejno 33 i 18 procent w tych elementach. Kędzierzynianie oddali 6 punktów błędami własnymi i zakończyli mecz porażką 7:15.

Brązowy medal wygrała Sir Colussi Sicoma Perugia. W finale Ligi Mistrzów rywalizują Zenit Kazań i Cucine Lube Civitanova.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Sir Colussi Sicoma Perugia 2:3 (25:17, 27:29, 25:19, 23:25, 7:15)

Komentarze (8)
Liga Mistrzów. Brązowy medal przegrany na ostatniej prostej. ZAKSA pokonana
Zaloguj się
  • Piotr S.

    Oceniono 2 razy 0

    ZAKSA, tak jak Skra, dały ciała w LM. Mając przeciwników na widelcu, dali nie dłoń a dwie. I to pokazuje gdzie jest nasza liga, Oprócz Tonuttiego nasza liga ma abolutnie brak gwiazd, fajnie, że na naszych stawia, ale Leon nigdy nie zagra w polskiej lidze a innych gwiaz w kadrze brakuje, na czele z rozgrywającym. Zawodnik typu Srecko bedący w światowym topie albo nawet na jego szczycie na swojej pozycji, prędko do nas nie zawita.

  • boliver

    Oceniono 2 razy 0

    Demolka, zakonczona kraksa,,

  • cxubmsqq1

    Oceniono 2 razy 0

    Jak zwykle - 'zwycieska' porazka!

  • cxubmsqq1

    Oceniono 3 razy -1

    'Ostania prosta'? Miala ta 'prosta' 15 punktow, ZAKSA zdobyla ich 7.

    Porownania kto jest mistrzem, a kto druzyna III czy IV ligowa zostawiam innym...

  • dert4

    Oceniono 1 raz -1

    na fotce nr 5 ,Gardini pokazuje, jak fachowo popełnić samobójstwo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX