Sport.pl

Siatkarskie ME. Stec: Polacy zareagowali na kryzys jak faworyci

Jednego seta oddali Turcji polscy siatkarze, czyli wystartowali w mistrzostwach Europy zgodnie z planem, choć inauguracyjny dzień był tak gęsty od zdarzeń niezwykłych, że ich wynik zaczął wyglądać wręcz jak sukces. W kolejnych meczach zmierzą się z Francją i Słowacją.
3 : 1
Informacje
Mistrzostwa Europy siatkarzy 2013 - Grupa B
Piątek 20.09.2013 godzina 20:00
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
Wynik
Polska
25
25
22
25
3
Turcja
22
15
25
21
1
Składy i szczegóły
Polska
Wyjściowy skład Piotr Nowakowski, Michał Winiarski, Bartosz Kurek, Kuba Jarosz, Żygadło, Paweł Zatorski, Mateusz Możdżonek
Turcja
Wyjściowy skład Kiyak, Elgaz, Yesilbudak, Batur, Yucel, Gok, Koc
Turcja ma dla nas kolor złota. To w Ankarze polskie siatkarki zdobyły w 2003 roku sensacyjne - pierwsze w historii - mistrzostwo Europy. To w Izmirze polscy siatkarze zdobyli w 2009 roku jeszcze bardziej sensacyjne - jedyne w historii - mistrzostwo Europy.

Na tamten turniej Polacy polecieli z oberżniętymi skrzydłami (bez Wlazłego, Winiarskiego, Świderskiego), więc nie stawiał na nich nikt, każdego meczu wyczekiwaliśmy z niepokojem. Teraz rundę grupową gospodarze, jeśli marzą o podium, powinni przefrunąć bez gwałtownych turbulencji - najlepiej z lądowaniem na pozycji lidera, dzięki czemu, jak zakładaliśmy, mieli uniknąć ćwierćfinałowego zderzenia z bezdyskusyjnym faworytem turnieju, czyli spodziewanym triumfatorem grupy D.

To już nieaktualne, jeszcze zanim nasi wskoczyli na boisko, w łeb wzięła cała głośno dyskutowana strategia wyminięcia Rosjan - postrach wszystkich uczestników turnieju padł pod niemieckim naporem w trzech setach. To była wojna błyskawiczna.

Po chwili z duńskiej części mistrzostw napłynęły kolejne szokujące wieści. Broniący tytułu Serbowie też przegrali! 1:3 z pogrywającą kilka pięter pod kontynentalną czołówką Słowenią! Brzmiało to wszystko jak memento dla naszych siatkarzy, wedle bukmacherów najpoważniejszych obok Rosji pretendentów do finału. Gdyby jeszcze im się nie powiodło, turniej rozpocząłby się od trzęsienia boisk.

Nie rozpoczął się, choć kiedy zdawało się, że Polacy prędko opanują turecki żywioł - po wygraniu pierwszego seta przez drugiego przemknęli na luzie, z bezpieczną przewagą - ten się właśnie odradzał. Oddana trzecia partia, czwarta długo groziła tie-breakiem. Na szczęście na kryzys faworyci zareagowali jak faworyci. Kiedy punkty ważyły podwójnie, zbierali je masowo.

Czy znów wyglądali jak naturalny kandydat do podium? To już kwestia bardziej złożona.

Nam Turcja kojarzy się medalowo, Andrea Anastasi też musiał czuć się swojsko, bo rywali przejął Emanuele Zanini, nie tylko jego były asystent, ale też dobry kumpel i sąsiad, obaj mieszkają niemal dom w dom w lombardzkiej wiosce Poggio Rusco. Za sentymentami kryła się jednak drużyna najbardziej na ME tajemnicza. - Dziewięć sparingów, w każdym inny skład. Nikt wiele o nich nie wie - wzdychał reprezentacyjny analityk Oskar Kaczmarczyk.

I podsumował podstawowy problem przed inauguracją. Przewidzieć, co właściwie zaproponują Turcy. Drobiazgowe rozpoznanie rywala to już elementarz we wszystkich grach drużynowych.

Siatkówka jako gra bezkontaktowa wyróżnia się jednak tym, że posiada elementy techniczne od klasy przeciwnika kompletnie niezależnie. Na przykład serwis.

Nasi reprezentanci biedzą się z nim od dawna. Nie tylko w tym sezonie, nie tylko za aktualnego selekcjonera. A kto nie rozpoczyna akcji od skrzywdzenia przyjmujących przeciwnika, ten utrudnia sobie życie, zanim ta akcja na dobre się rozwinie.

Wczoraj polska zagrywka znów długo wyglądała mizernie, psuli ją solidarnie niemal wszyscy. I pal licho błędy Bartosza Kurka, najgroźniej serwującego siatkarza poprzednich ME - on uderzał z pełną mocą, ryzyko było w jego próby wpisane. Bardziej niepokojące, że mylili się również ci, którzy nad siłę przedkładają precyzję. Na asa czekaliśmy półtora seta z okładem, brakowało ciosów nadwątlających defensywę rywala. Polacy oczywiście kontrolowali sytuację nad boisku, bowiem przeważali gdzie indziej, przygniatającą przewagę osiągając zwłaszcza w bloku (z czasem coraz lepiej powiązanego z obroną w polu). Gdyby jednak wydestylować z przebiegu wieczoru wyłącznie natężenie mocy serwisowej, to nie nastraszyliby nikogo. A ile ta moc znaczy, przekonali się w czwartym kryzysie, kiedy dwa razy z rzędu na miarę punktu odpalił Michał Winiarski. I pędzących do tie-breaka Turków sprowadził na ziemię. Pogubili się, zdeprymowani zrewanżowali się serią banalnych błędów. To wtedy rozstrzygnął się mecz. I to wtedy, przy zdołowanych już rywalach, Polacy znacząco podretuszowali serwisowe statystyki.

Wczoraj te niedostatki miały znaczenie marginalne, jednak nasi siatkarze przeskakiwali przeszkodę najniższą. Podobnie łagodne traktowanie przeciwników mocniejszych może ich zgubić. Choć zatem rozpoczęli turniej planowo w sensie wyniku, to jeden z kluczowych elementów w nowoczesnej, naładowanej serwisową agresją siatkówce pewnie sami zechcą poprawić. Bez niego wzbić się na pułap medalowy może być potwornie trudno.

Chyba że postawimy hipotezę, brzmiącą aż nazbyt optymistycznie, że prawdziwą serwisową moc zademonstrowali właśnie w końcówce, kiedy rywal wyraźnie podupadł na duchu...



Więcej o:
Komentarze (25)
Siatkarskie ME. Stec: Polacy zareagowali na kryzys jak faworyci
Zaloguj się
  • iso_1

    Oceniono 77 razy 57

    Panie Stec jak jest Pan w pracy to bądź Pan trzeźwy

  • vectorator

    Oceniono 48 razy 38

    Panie Rafale - polskie siatkarki w Ankarze w 2003 roku zdobyły PIERWSZE, ale nie JEDYNE złoto w historii, ponieważ wygrały także dwa lata później w Chorwacji, a co do porażki Serbów - to oni nie przegrali do zera, wynik był 3 : 1 dla Słowenii, a nie 3 : 0

  • kloszardziao

    Oceniono 60 razy 28

    Ja nie wiem kto tego czlowieka zatrudnia. Przeciez tych wypocin i jego barwnych metafor sie czytac nieda

  • darren.p

    Oceniono 40 razy 20

    "Gdyby jednak wydestylować z przebiegu wieczoru wyłącznie natężenie mocy serwisowej, to nie nastraszyliby nikogo"... A Ty Rafał jakiego destylatu użyłeś przed spłodzeniem tego artykułu???

  • per333

    Oceniono 11 razy 9

    Styl pisania pana Steca sprawia, że nie chcę mi się tego czytać już po trzech zdaniach.

  • hel_w_mankietach

    Oceniono 13 razy 9

    Nawet zasadniczo do rzeczy tym razem, Rafał, no ale tak zawsze piszesz jak wygrywamy. Chciałbym raz przeczytać twoją trzeźwą a nie histeryczną analizę jak przegrywamy. Nie wspomniałeś zreszta że mimo niskiego rankingu Turcy zagrali bardzo dobrzy mecz o czym swiadczą długie wymiany z obronami w polu i czasem świetne ataki np. Elgaza czy jak mu tam, Kityohana?

  • nazwa_niepoprawna

    Oceniono 9 razy 7

    Ja pitolę. "Na tamten turniej Polacy polecieli z oberżniętymi skrzydłami" - Stec się naoglądał slasherów najwyraźniej :)

  • 23tryt

    Oceniono 8 razy 6

    kolejne ciecie etatów w GW? Stec stał się ekspertem od siatkówki? Trochę to żałosne, lepiej przenieście go do plotek.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX