Sport.pl

Anastasi: Chciałem najmocniejszy skład, nic z tego nie wyszło

PRZEGLĄD PRASY. W tegorocznych rozgrywkach Ligi Światowej nie wystąpią największe gwiazdy polskiej siatkówki. Trener Andrea Anastasi przyznaje, że chciał dysponować jak najmocniejszym składem, lecz będzie musiał pracować z młodzieżą dla dobra polskiej siatkówki - czytamy w piątkowym Przeglądzie Sportowym.
Na 25-osobowej liście powołań na Ligę Światową nie ma Pawła Zagumnego, Michała Winiarskiego, Mariusza Wlazłego i Daniela Plińskiego. Po rozmowach z nowym trenerem reprezentacji wszyscy zrezygnowali gry ze względu na stan zdrowia.

- Chciałem dysponować jak najmocniejszą kadrą, lecz nic z tego nie wyszło. Dostałem młodzież i będę z nią pracował dla dobra polskiej siatkówki. Rozumiem, że starsi zawodnicy muszą się wyleczyć - mówi Przeglądowi Sportowemu Anastasi.

Włoski trener zapowiada walkę i próbę zastąpienia bardziej utytułowanych kolegów.

Rok temu w Lidze Światowej Polacy również wystąpili w "odmłodzonym" składzie. Średnia wieku wynosiła jednak aż 30 lat. Dziś jest o 6 lat mniejsza.

Podirytowany obawami mediów jest jedna z nadziei nowej reprezentacji, Zbigniew Bartman. - Mam nadzieję, że znowu nie zacznie się to głupie gadanie, że jesteśmy młodzi to możemy grać słabo i przegrywać. Takie myślenie doprowadza mnie do szału - mówi przyjmujący warszawskiej Politechniki.



Więcej o: