Sport.pl

Kto po Castellanim? Może Daniele Bagnoli?

Po Danielu Castellanim, z którym PZPS postanowił nie kontynuować współpracy i rozwiązał umowę, podobna sytuacja nastąpi w Rosji. Daniele Bagnoli w rozmowie z nami przyznaje, że nie będzie dalej pracować ze Sborną. Czy włoski szkoleniowiec chciałby trenować reprezentację Polski? - Myślę, że każdy trener chciałby prowadzić reprezentację Polski - odpowiada.
Co łączy reprezentację Polski z drużyną narodową Rosji? Fakt, że oba zespoły zawiodły na ostatnich mistrzostwach świata. "Biało-czerwoni" ukończyli włoski mundial na miejscach 13-18, Sborna natomiast zajęła piątą pozycję. Wielu w Polsce zapewne cieszyłoby się z podobnego wyniku, ale nie w Rosji - tam piąte miejsce zostało odebrane jako klęska całej drużyny i przede wszystkim Daniele Bagnoliego, szkoleniowca Rosjan. Przed mundialem włoski trener miał jasno postawiony cel - musi być medal. Boisko jednak zweryfikowało oczekiwania...

- Ten sezon obfitował we wzloty i upadki. Zaprezentowaliśmy się dobrze w Lidze Światowej - drugie miejsce to świetny wynik, dobrze przepracowaliśmy też okres przygotowawczy do mistrzostw świata - opowiada Daniele Bagnoli. Potem przyszedł mundial w Italii. Rosjanie przez pierwszą i drugą fazę turnieju przeszli jak burza, ale trzeba przyznać, że nie mieli wymagających przeciwników. W trzeciej rundzie po drugiej stronie siatki stanęli Serbowie i marzenia o medalu prysły niczym bańka mydlana.

- Formuła mistrzostw była tragiczna. Faworyzowała drużynę Włoch, a zupełnie nie respektowała światowego rankingu. Dlatego też już w drugiej fazie mundialu można było znaleźć w jednej grupie Brazylię, Bułgarię i Polskę - trzech medalistów mistrzostw sprzed czterech lat. Kolejny skandal to mecz Brazylii przeciwko Bułgarii, w którym oba zespoły grały aby przegrać. Ja chciałem dla swojej drużyny jak najlepiej, chciałem jak najlepiej odnaleźć się w tym złym systemie. Ten mecz z Serbią, dwa sety przegrane 26:28 i 25:27 - mała a zarazem wielka różnica. O wszystkim decydowała JEDNA PIŁKA - wspomina Bagnoli. - Trudno było się podnieść po tej porażce, znaleźć w sobie odpowiednią motywację, ale mój zespół poradził sobie z tym zadaniem. Wygraliśmy z Bułgarią i USA co dało nam piąte miejsce.

Cel postawiony przed mistrzostwami nie został wypełniony - Rosjanie nie przywieźli z mundialu medalu. Czy wobec tego był to ostatni rok pracy Bagnoliego ze Sborną? - Nie chciałem długo wypowiadać się na ten temat, czekałem jak rozwinie się sytuacja w Rosji. Teraz już wiem - nie będzie kontynuacji współpracy - wyjaśnia Daniele. Bagnoli podzieli więc los byłego już szkoleniowca "biało-czerwonych". - Nie chcę komentować sytuacji w Polsce i zwolnienia Daniela Castellaniego. Czy Włoch chciałby zająć miejsce Argentyńczyka i poprowadzić polską reprezentację na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie? - Rozważę każdą propozycję. Myślę, że wszyscy trenerzy chcieliby prowadzić reprezentację Polski.

Więcej w serwisie Reprezentacja.net  »


Więcej o: