Sport.pl

Memoriał Wagnera 2016. Kubiak: w Japonii będziemy gotowi

- Mam nadzieję, że nikt nie będzie wieszał na nas psów po dwóch sparingowych porażkach. W Japonii na pewno będziemy gotowi, żeby wygrać turniej - mówi kapitan reprezentacji Polski siatkarzy Michał Kubiak po Memoriale Wagnera. Po zwycięstwie nad Belgią 3:1 i porażkach z Bułgarią oraz Serbią 2:3 Polska skończyła imprezę na trzecim miejscu.
2 : 3
Informacje
Memoriał Huberta Wagnera 2016 - Mecze Polaków
Czwartek 19.05.2016 godzina 20:30
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
5 S
Wynik
Polska
25
25
18
19
11
2
Serbia
17
22
25
25
15
3
Memoriał Wagnera nasi mistrzowie świata rozegrali po dwóch tygodniach ciężkiego zgrupowania w Spale. Bezpośrednio po krakowskim turnieju, 20 maja, kadra leci do Tokio. Tam od 28 maja do 5 czerwca w olimpijskich kwalifikacjach zagra kolejno z Kanadą, Francją, Japonią, Chinami, Wenezuelą, Iranem i Australią. Z grona ośmiu zespołów awans na igrzyska wywalczą cztery - trzy najlepsze i najwyżej sklasyfikowany przedstawiciel Azji.

Łukasz Jachimiak: z trzech meczów Memoriału Wagnera wygraliście tylko jeden i wyprzedziliście jedynie Belgię. Jak podsumujesz ostatni test przed wylotem do Tokio na kwalifikacje olimpijskie?

Michał Kubiak: na pewno nie graliśmy najlepiej, ale te trzy mecze nam się bardzo przydały, żeby się siebie na nowo nauczyć. Mam nadzieję, że nikt nie będzie wieszał na nas psów po sparingowym turnieju. Przegraliśmy dwa razy, ale dla nas naprawdę wszystkie te spotkania były na wagę złota. Nie graliśmy ze sobą przez pół roku, widać, że potrzebujemy jeszcze paru dni, żeby sobie wszystko przypomnieć.

W tydzień jaki wam został zdołacie wyeliminować dużo własnych błędów i pozbyć się problemu przestojów?

- Na pewno na przestoje musimy znaleźć receptę, jest ich za dużo. Nie wiem, skąd się biorą. Ale jedziemy do Tokio tydzień wcześniej, po to, żeby potrenować na miejscu i zwrócimy na to uwagę. Organizatorzy przygotowali dla nas dobre miejsce, przed turniejem zagramy jeszcze jeden sparing [trener Stephane Antiga potwierdził nam, że na 95 proc. umówione jest spotkanie z Iranem], jestem przekonany, że poprawimy grę, że skoncentrujemy się na własnych błędach i mocno ograniczymy ich liczbę.

Mówisz, że porażki z Bułgarią i Serbią nie mają większego znaczenia, ale pewnie bolą, bo obie przyszły po tie-breakach?

- Oczywiście szkoda, że przegraliśmy, ale dobrze, że te tie-breaki były, że dużo pograliśmy. Wszystko będzie procentować w Tokio. A najbardziej walka, jaką w Krakowie mimo szarpanej gry zawsze podejmowaliśmy.

Nie grasz jeszcze najlepiej, ale zostałeś uznany najlepszym przyjmującym Memoriału Wagnera.

- Na boisku czuję się pewnie, mimo że forma jeszcze nie jest najwyższa. W Japonii wszystko się unormuje. Potrzebujemy chwili odpoczynku. I po ciężkim treningu, i od wielkiego zainteresowania. W Tokio na pewno będziemy mieli trochę spokoju.

Przed Memoriałem Wagnera powiedziałeś, że jeśli mielibyście nie awansować do igrzysk z Tokio, to nie mielibyście na nie po co jechać nawet, gdyby was ktoś zaprosił. Rozumiem, że twój optymizm ani trochę nie osłabł?

- Jestem nastawiony bardzo optymistycznie, bo po drużynie widać walkę, a to jest najważniejsze. Oczywiście technicznie i taktycznie mamy jeszcze braki, ale walczymy. Technika i taktyka zaczną grać, jak przyjdzie świeżość. W stu procentach ufamy sztabowi szkoleniowymi, że wszystko zaskoczy na czas. W Japonii na pewno będziemy gotowi, żeby wygrać turniej.







Polscy trenerzy szokowali powołaniami na Euro i Mundiale. "Nigdy nie zapomnę tego, co zrobił mi Janas"




Więcej o: