Sport.pl

Siatkówka. Mir olimpijski w Rosji

0 : 3
Informacje
Mistrzostwa Europy siatkarzy 2015 - 1/4 finału
Środa 14.10.2015 godzina 20:30
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
Wynik
Rosja
20
19
19
0
Włochy
25
25
25
3
Trenerzy dwóch siatkarskich potęg klubowych, dotąd zaciekli wrogowie, współpracują, żeby reprezentacja obroniła olimpijskie złoto z Londynu. Jeden w tym celu pozbył się najlepszego obcokrajowca, drugi zrobił rewolucję w składzie.
Rosjanie są nie tylko mistrzami olimpijskimi, lecz także mistrzami Europy. Na turnieju w Bułgarii i we Włoszech nie są jednak faworytami, bo przez ostatnie dwa lata z potentata zmienili się w średniaka. Nawet powrót znakomitego selekcjonera Władimira Alekny nie pomógł w wywalczeniu awansu do igrzysk w Pucharze Świata. Sborna zajęła tam czwarte miejsce, przegrywając m.in. z Polską.

W Rosji nie pogodzono się z tym, że złote czasy już się skończyły, ale też zdają sobie tam sprawę, że powrót do czołówki wymaga zmian. Bo nawet cudotwórca Alekno, który doprowadził Rosjan do olimpijskiego złota w Londynie, nie wyczaruje lepszych przyjmujących od Jewgienija Siwożeleza czy Dmitrija Ilinicza ani atakującego dobrze radzącego sobie z wysoką piłką, czyli w kontrach. A bez sukcesów reprezentacji siatkówka znów stanie się w Rosji drużynowym sportem numer cztery albo pięć, odejdą sponsorzy i zmniejszą się zarobki.

Potencjał w rosyjskiej siatkówce jest ogromny, co potwierdzają coroczne sukcesy w grupach młodzieżowych. Ale najlepsi, skupieni w najbogatszych drużynach, przegrywają rywalizację z jeszcze lepszymi obcokrajowcami. A jako rezerwowi się cofają! Potrzebna była solidarna pomoc klubów dla rodaków. Najlepiej jakieś porozumienie.

I tak się stało. Alekno, trenujący także mistrza Rosji Zenit Kazań, dogadał się ze swoim największym do niedawna antagonistą Gienadijem Szypulinem z Biełogoria Biełgorod. Jeszcze niedawno obaj szkoleniowcy nie szczędzili sobie złośliwości, praktycznie z sobą nie rozmawiali. Alekno twierdził, że swojego rywala nie uważa za trenera, lecz za menedżera (uważał, że dotknie tym Szypulina), ten zaś krytykował większość decyzji selekcjonera. Pogodził ich, a następnie zjednoczył kryzys reprezentacji. Doszło do tego, że trener Biełogoria domagał się zwolnienia Andrieja Woronkowa z funkcji selekcjonera i ponownego zatrudnienia Alekny.

A potem Szypulin namówił jeszcze do powrotu do kadry Siergieja Tietiuchina, na którego - o czym w Rosji wiedzą wszyscy - ma ogromny wpływ. 40-latek, którego marzeniem jest występ w szóstych igrzyskach olimpijskich, nie pomógł drużynie w wywalczeniu awansu do Pucharu Świata. Na mistrzostwa Europy nie pojechał, lecz zadeklarował, że jest gotów wystąpić w styczniowym turnieju kwalifikacyjnym w Berlinie i na olimpiadzie w Rio de Janeiro.

Polacy, Francuzi, Włosi, Bułgarzy czy Niemcy przywieźli na mistrzostwa Europy najsilniejsze drużyny. Prowadzący Rosję Alekno ogłosił, że turniej jest tylko etapem w przygotowaniach do styczniowych kwalifikacji olimpijskich. Zostawił w domu rozgrywającego Aleksandra Butkę i kontrowersyjnego Aleksieja Spirydonowa. Zamiast na nich postawił na młodych: Dmitrija Kowaliewa i Jegora Kljukę. Wcześniej Biełogorie ogłosiło, że pozbywa się znanego z gry w Resovii Georga Grozera, uważanego za najlepszego atakującego w lidze. - Robimy to dla dobra reprezentacji - stwierdził Szypulin.

I rzeczywiście, szybko się okazało, że Niemiec został wypożyczony do koreańskiego klubu, żeby... zrobić miejsce w zespole Dmitrijowi Muserskiemu. Olbrzym w ME gra jeszcze jako środkowy, żeby go zbytnio nie obciążać, ale w lidze ma być atakującym. Czyli będzie grać tak jak w olimpijskim finale przeciwko Brazylii, kiedy odwrócił losy meczu. Na tej pozycji zagrał też w niedawnym Pucharze Świata, wypadł jednak przeciętnie. Alekno i Szypulin dogadali się więc, żeby największa gwiazda przyzwyczaiła się do nowego ustawienia w rozgrywkach ligowych.

To konieczne, problemy bowiem ma dotychczasowy atakujący numer jeden Maksim Michajłow. - Nie radzi sobie z atakiem z wysokich piłek - tłumaczył selekcjoner.

W pamiętnym finale w Londynie też nie dał sobie rady i Alekno przestawił go na przyjęcie zagrywki. Ze świetnym skutkiem. Michajłow ma więc występować w klubie jako przyjmujący. - Na tej pozycji też brakuje nam mocy - wyjaśnił Alekno. Przy okazji skorzystają Amerykanie, bo ich as Matthew Anderson w Zenicie Kazań będzie atakującym, tak jak w kadrze.

W ME Rosja, tak jak Polska, jeszcze nie przegrała. Ale w ćwierćfinale czeka ją znacznie trudniejsze zadanie niż podopiecznych Stéphane'a Antigi. Rosjanie trafią na Włochów. Rywalem Polaków w ćwierćfinale znów będzie Słowenia, która wczoraj pokonała Holandię 3:0. W grupie biało-czerwoni wygrali ze Słoweńcami 3:1.

Mecz reprezentacji o awans do strefy medalowej rozpocznie się w Sofii o godz. 16.45. Transmisja w Polsacie Sport.

Czy rozpoznasz siatkarzy reprezentacji Polski? [QUIZ]




Więcej o:
Komentarze (4)
Siatkówka. Mir olimpijski w Rosji
Zaloguj się
  • Paulina Stażek

    0

    Hejka!
    W końcu znalazłam transmisje meczu, na tej stronce:
    transmisje-sportowe-live.blogspot.com
    Miłego oglądania, pa :**

  • charlie1wilson

    Oceniono 2 razy 0

    Super, że klubowy partykularyzmy schodzą na plan dalszy jeżeli w grę wchodzi dobro reprezentacji :))
    Powodzenia!!

  • gzesiolek

    Oceniono 3 razy -1

    Ech mentalnosc...
    Siatkarz jest za slaby by wygrac z obcokrajowcem... umozliwia mu sie to, bez wysilku z jego strony... do tego Ci co byli wystarczajaco dobrzy nie maja mozliwosci gry z lepszymi od siebie, ale z przecietniakami, ale rodakami... i to ma im umozliwic rozwoj?
    Powodzenia...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX