Sport.pl

Liga Światowa. Polska przegrała z Francją i zagra o brąz

Taka piękna pogoń i nic... Reprezentacja Polski w siatkówce przegrała 2:3 (23:25, 23:25, 25:19, 25:22, 15:17) z Francją w Rio de Janeiro w półfinale Ligi Światowej. O brąz podopieczni Stephane'a Antigi zagrają z USA. Relacja z meczu w niedzielę po godz. 14 w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE na telefony.
3 : 2
Informacje
Liga Światowa 2015 - Półfinały
Sobota 18.07.2015 godzina 18:10
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
5 S
Wynik
Francja
25
25
19
22
17
3
Polska
23
23
25
25
15
2
Składy i szczegóły
Francja
Toniuti, Jaumel, Rouzier, Sidibe, Aguanier, Le Roux, Le Goff, Lafitte, Lyneel, Tillie, N'Gapeth, Marechal, Clevenot, Grebennikov (libero)
Polska
Drzyzga, Łomacz, Kurek, Konarski, Nowakowski, Możdżonek, Wrona, Bieniek, Mika, Szalpuk, Buszek, Kubiak, Zatorski (libero), Gacek (libero)
Polscy siatkarze rozpoczęli mecz najlepiej, jak mogli - od prowadzenia 3:0. Świetnie radził sobie zwłaszcza duet Mateusz Mika - Bartosz Kurek, który szybko jednak został powstrzymany. Kurek grał nierówno - raz potrafił się popisać atakiem nie do obrony, a za chwilę zepsuć zagrywkę lub kiwnąć w aut. W ataku rzadko mylił się za to najgroźniejszy we francuskiej ekipie Earvin N'Gapeth, który raz po raz obijał polski blok. W efekcie przegraliśmy pierwszego seta 23:25.

W drugim secie gra polskich siatkarzy niewiele się poprawiła. Przegrywali już 16:20, ale po błędach własnych Francuzów oraz atakach Piotra Nowakowskiego i Rafała Buszka doprowadzili do stanu 23:24. Kolejną piłkę wygrali jednak nasi rywale, którzy tym samym byli o seta od finału.

Wydawało się, że przeciętnie grający Polacy przegrają bez zdobytego seta pierwszy mecz od ponad roku, ale w trzeciej partii powalczyli i wygrali 25:19. Okazało się, że Francuzi wcale nie są w nadzwyczajnej formie, Polacy zresztą też, ale nadrabiali charakterem. Wystarczyło postawić szczelny blok, który kompletnie wybił z rytmu N'Gapetha. Gwiazdor Francuzów został m.in. zatrzymany trzy razy z rzędu. Nieźle też wyglądała w naszej reprezentacji gra środkiem.

Po wygranym secie Polacy uwierzyli w siebie i poszli za ciosem, a Francuzi mieli problem z trafieniem w parkiet z ataku. Mylić się zaczął nawet skuteczny wcześniej Antonin Rouzier. Polacy prowadzili 20:15, ale od zepsutej zagrywki Nowakowskiego nagle stanęli i zrobiło się nerwowo. Przy stanie 22:20 Antiga wziął czas, po którym Le Roux nie trafił serwisem w parkiet. Ostatecznie po autowej zagrywce rywali Polacy wygrali seta 25:22.

W tie-breaku do stanu 10:10 graliśmy punkt za punkt z Francuzami, ale kolejne trzy akcje wygrali rywale. To był fatalny okres gry Kurka, który mocno przeżywał po meczu porażkę. Trzy razy z rzędu został zatrzymany blokiem, dodatkowo przy piłce na 10:13 przekroczył linię środkową. Mimo tak fatalnej sytuacji podopieczni Antigi zdołali jeszcze doprowadzić do remisu. Po dobrym tym razem ataku Kurka z drugiej linii i zablokowaniu N'Gapetha było 14:14. Końcówka należała jednak do przeciwników...

O brąz Polacy zagrają z Amerykanami, którzy w drugim półfinale niespodziewanie przegrali 2:3 z Serbią.

Czy Polacy wygrają z USA w meczu o trzecie miejsce?
Więcej o:
Komentarze (69)
Liga Światowa. Polska przegrała z Francją i zagra o brąz
Zaloguj się
  • Rafal Mazur

    Oceniono 93 razy 45

    Kurek w 5 secie jak szkolniak, 3 indywidualne bledy pod rzad od stanu 10:10 a na koniec zamyka oczy i wali bezmyslnie na pojedynczym ... Antiga slusznie zrobil nie powolujac go na MS, w najwazniejszych momentach psychicznie jest spalony.

  • claas86

    Oceniono 65 razy 37

    Bartoszu Kurku, fajny chłopak jesteś, ale kluczowych piłek nie potrafisz kończyć ;)

  • 123hihihih

    Oceniono 45 razy 27

    Piątego seta przegrali tylko dzięki Kurkowi i Drzyzdze. Jeden nie potrafił skończyć piłek, a drugi z uporem maniaka mu je rozgrywał.

  • tg64

    Oceniono 35 razy 25

    Nie czepiajcie się Kurka. Kiedyś już tutaj pisałem,że Drzyzga w kluczowych momentach ważnych meczów nie wytrzymuje ciśnienia i robi głupoty, to fanatycy Resovii albo nawet Drzyzga-senior zmieszali mnie z błotem. Jak można było wysyłać w bój Kurka w ostatnich piłkach kiedy każde dziecko wiedziało,że będzie tam francuski blok. Tak...porażkę w tie breaku zawdzięczamy rozgrywającemu.

  • torgaj

    Oceniono 34 razy 24

    No cóż tragedii nie ma, różnice między zespołami z czołówki są minimalne, każdy może przegrać z każdym. Polacy na pewno nie byli w najwyższej formie. Kurek musi mieć zmiennika, obecność Konarskiego była błędem Antigi. Słabo zagrali Mika i Buszek. Ten pierwszy chyba nie wytrzymuje LŚ kondycyjnie, w ubiegłym roku też nie grał w niej najlepiej. Buszek natomiast wiele lepiej grać nie będzie, na jego miejscu powinien wkrótce pojawić się Śliwka, Szalpuk albo... Leon. Jutro z USA przegramy, ale nie ma co płakać, głowy do góry i przygotowujemy się do pucharu świata.

  • Ryszard Vagus

    Oceniono 32 razy 22

    Brawo za ambitną grę do końca. Zatorski był świetny !!!
    Tie-Break :
    Szkoda, że w decydujących sytuacjach popełniliśmy niepotrzebne błędy. Mecz był do wygrania, bo zadecydowały pojedyncze piłki. W tie-breaku 5 błędów w ataku Kurka, który oddychał już rękawami. Drzyzga powinien był szukać innych rozwiązań (np. gra środkiem) , zamiast zajeżdżać Kurka!!! Możdżonek miał okazję skończyć piłkę, ale nie oderwał się od parkietu nawet na 1 cm. 5 zepsutych zagrywek. :(
    Całkowity bilans do tej pory jest kiepski. - Wygraliśmy jedynie ze zdziesiątkowanym zespołem Włoch i to w bardo marnym stylu.

  • Ryszard Vagus

    Oceniono 24 razy 20

    Kurek potrzebował odpoczynku, ale go nie dostał. Zaczął więc popełniać seryjnie błędy, w czym pomagał mu Fabian Drzyzga. Gdyby w tie-breaku wszedł Jarosz, którego nie wiadomo czemu Antiga zostawił w domu, to wygralibyśmy z palcem w d...e.

  • Ryszard Vagus

    Oceniono 21 razy 19

    Kochani Kibice siatkówki !!! Zauważcie, że wygraliśmy 3 i 4 seta, bo gra była inaczej prowadzona - zagrały oba skrzydła i środek. W tie-braku Drzyzga wrócił do fatalnej gry z 1 i 2 seta, kierując wszystkie istotne piłki do Kurka. Kurak niestety nie miał w tym meczu "dnia konia", bo nie kończył nawet na pojedynczym bloku. Coś trzeba było szybko zmienić, ale takie dyspozycje (i to ostre) powinny wyjść od trenera. Zabrakło zmiennika w ataku - JAROSZA !!!

  • strangeday

    Oceniono 11 razy 11

    Niestety ciężko coś ugrać na takim poziomie z tak kiepskim podaniem. Jak można grac piłki które nie sprawiają nawet najmniejszego kłopotu przy odbiorze i po których można błyskawicznie ustawić i rozegrać atak?? Bardziej niż Kurek winny jest tez Drzyzga, który grał w tie breaku do bólu przewidywalnie, zapomniał całkiem o krótkich którymi wczesniej porozrzucał blok. Mecz wyrównany, mógł wygrac każdy, niewiele zabrakło.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX