Sport.pl

Liga Światowa 2014. Przedpełski: Będą jeszcze bilety na mecz otwarcia mistrzostw świata

Polscy siatkarze budują formę na wrześniowy mundial, a prezes Mirosław Przedpełski jeździ po kraju z Pucharem Świata. - Wierzę, że 21 września w Katowicach wywalczy go drużyna Stephane'a Antigi - mówi. Szef Polskiego Związku Piłki Siatkowej w rozmowie ze Sport.pl zdradza, że za miesiąc do sprzedaży mogą trafić jeszcze bilety na mecz otwarcia mistrzostw, w którym 30 sierpnia biało-czerwoni zagrają z Serbią na Stadionie Narodowym w Warszawie. - Mamy rezerwy przeznaczone dla sponsorów, do sprzedaży możemy przeznaczyć z tej puli jeszcze 2, może 3 tys. biletów - mówi Przedpełski.
Łukasz Jachimiak: Przy okazji kolejnych zwycięstw reprezentacji w Lidze Światowej razem z mistrzami świata z 1974 r. prezentuje pan Puchar Świata w miastach, w których zostanie rozegrany tegoroczny mundial. Dawne gwiazdy twierdzą, że po 40 latach młodsi koledzy mogą powtórzyć ich sukces z Meksyku. Wierzy pan, że 21 września w Katowicach drużyna Stephane'a Antigi dostanie ten puchar?

Mirosław Przedpełski: Wierzę, że tak będzie. Szanse na to są bardzo duże, bo nasza drużyna na pewno jest wśród ośmiu czy nawet sześciu najlepszych drużyn świata. Po wynikach Ligi Światowej widać, że faworyci grają różnie, my też traktujemy ją jak przygotowanie do mundialu. Nie chcę podbijać bębenka, bo jest kilka równie mocnych drużyn jak nasza, może nawet Rosjanie są mocniejsi, ale my dostaniemy wsparcie własnej, świetnej publiki, co jest bardzo ważne. Takiej szansy długo nie będziemy mieli.

W Lidze Światowej gramy dobrze, choć trenerowi ewidentnie bardziej zależy na zgrywaniu zespołu i wprowadzaniu nowych zawodników niż na wynikach. Wyciągnęliśmy wnioski z 2012 r., kiedy wygrywając "światówkę" i zaraz po niej kończąc igrzyska w Londynie porażką w ćwierćfinale, przekonaliśmy się, że sukces w tych rozgrywkach nie gwarantuje sukcesu na głównej imprezie?

- W naszej, bardzo wyrównanej dyscyplinie szczególnie ważna jest sfera mentalna. Bardzo się cieszę, że teraz w kadrze jest olbrzymia konkurencja, że ta kadra jest szeroka i nie ma pewniaków. Jeśli młodzi wiedzą, że mają realną szansę, to pracują tak, że w zespole wyzwala się prawdziwa rywalizacja. Na pewno przed mistrzostwami chłopaki na tym skorzystają, podejdą do turnieju z większą adrenaliną.

Baliśmy się, jak z przegrywającą w ostatnich sezonach kadrą poradzi sobie trenerski debiutant, tymczasem już po miesiącu pracy Antigi możemy chyba powiedzieć, że jest dobrze?

- Sam tę sytuację wymyśliłem, więc cieszę się, że na razie wszystko się sprawdza. Ale zobaczymy, jak to będzie wyglądało w bardziej stresujących sytuacjach. Na razie strasznej presji nie ma, nikt nie mówi, że trener musi Ligę Światową wygrać. Na mistrzostwach będzie już zupełnie inaczej. Ale na mundial możemy czekać spokojnie, bo Antiga i Philippe Blain pracują znakomicie, uzupełniają się bardzo dobrze. Myślę, że to znakomity wybór na mistrzostwa.

Już widać, że reprezentacja Antigi gra inną siatkówkę niż drużyna, którą prowadził Andrea Anastasi. Dobra obrona, lepszy blok i coraz lepsza współpraca bloku z obroną - na to wskazują wszyscy. Co najbardziej podoba się panu?

- To jest prawda, obrona jest poprawiona, to widać. Blok zawsze mieliśmy niezły, środkowych mamy bardzo dobrych. Mocno pracujemy nad zgraniem wystawiającego z atakującymi. Grę trzeba przyspieszać, to jest robione, ale wymaga jeszcze pracy. Najważniejsze, że w drużynie są młodzi zawodnicy i że poprawiło się przyjęcie. Dzięki temu, że jest Mateusz Mika, jest ono naprawdę mocne. A do tego Mika jest skuteczny w ataku. Jego zbicia nie są piorunujące, ale chłopak jest niesamowicie efektywny. Jeżeli tę skuteczność utrzyma, to myślę, że utrzyma się w wyjściowej szóstce na mundial.

Meczem z Brazylią siatkarze otworzyli halę w Krakowie, czyli obiekt dla ponad 15 tys. kibiców, największy w kraju. Nie żal panu, że polscy siatkarze nie rozegrają w nim na mundialu ani jednego meczu?

- Troszeczkę szkoda, oczywiście. Ale kiedy podpisywaliśmy umowy, to ta hala była jeszcze w fazie projektowania i w początkach budowy. Wtedy trudno było decydować, że zagra w niej Polska, zresztą Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej [FIVB] nie zgodziłaby się, żebyśmy w niegotowej hali planowali finały i inne najważniejsze mecze. Tak jak powiedziałem - wcześniej zawarliśmy umowy z innymi miastami, ale Kraków w najbliższym czasie nadrobi to, co teraz traci. W Polsce na pewno będą jeszcze duże imprezy.

Kraków nie, a dlaczego Wrocław? Dlaczego dla naszej drużyny wybraliście najmniejszy obiekt? Wiemy, że trybuny Hali Stulecia miały zostać powiększone tak, żeby zamiast 7 tys. mieściło się na nich 10 tys. kibiców, ale nie mogliście zmienić lokalizacji, kiedy okazało się, że remontu jednak nie będzie?

- Niestety, nie można było się wycofać, bo wcześniej podpisaliśmy umowę. Umowa z Wrocławiem była dla nas bardzo ważna, bo była na takim poziomie finansowym, że do niego musiały się dostosować inne miasta. Zanim dogadaliśmy się z Wrocławiem, inni nie chcieli przystać na takie warunki, a później nie mieli wyjścia. Kwoty, które otrzymaliśmy z Wrocławia na organizację, były dla nas ważne, tak samo jak i odstąpienie przez Wrocław na rzecz Warszawy meczu otwarcia mistrzostw. Dla kibica na pewno jest mniejsza szansa zobaczenia kadry przez to, że będzie grała w Hali Stulecia, a nie w jakimś większym obiekcie, ale rekompensatą jest mecz dla 62 tys. ludzi na Stadionie Narodowym. Wierzę też, że na mundialu nasz zespół zagra aż 13 spotkań i każdy, kto bardzo chce, któryś z tych meczów obejrzy.

Pozwolicie ludziom kupić jeszcze trochę biletów na mecz otwarcia z Serbią?

- Mamy jeszcze pewne rezerwy przeznaczone dla sponsorów, myślę, że część z tej rezerwy może trafić do otwartej sprzedaży.

Jaka część? Kilkaset sztuk czy kilka tysięcy?

- 2, może 3 tys.

Kiedy ewentualnie kibice będą mogli kupić te bilety?

- Rozmowy ze sponsorami jeszcze trochę potrwają, dlatego myślę, że za mniej więcej miesiąc.

Więcej o:
Komentarze (5)
Liga Światowa 2014. Przedpełski: Będą jeszcze bilety na mecz otwarcia mistrzostw świata
Zaloguj się
  • naczelny_troll_forum

    Oceniono 30 razy 8

    A biletów na mecz snoockera na narodowym jeszcze nie sprzedajecie?

  • tim999

    Oceniono 32 razy 6

    proponuje lupić lornetki a gra wyłącznie taką dużą, plażową piłką dmuchaną. Organizowanie imprezy na siłe

  • lw73

    Oceniono 9 razy 3

    Pitu pitu a i tak będzie komplet

  • total_immersion

    Oceniono 13 razy 3

    Mozna jeszcze zorganizowac na narodowym pojedynek o mistrzostwo swiata w szachach

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX