- Możemy grać pięknie i źle jednocześnie. Tak było dzisiaj. Przegraliśmy po momentami bardzo ładnej i fajnej grze - tak porażkę 0:3 z Rosją skomentował szkoleniowiec polskiej reprezentacji siatkarzy Andrea Anastasi i postanowił dać swoim podopiecznym trochę wolnego
W rozgrywanym w Katowicach Memoriale Huberta Wagnera polski zespół zajął ostatnie miejsce. W trzech meczach - z Czechami, Włochami i Rosją - Polacy zdołali wygrać zaledwie jednego seta. Nie jest to dobry prognostyk przed mistrzostwami Europy, które startują już za dwa tygodnie. Biało-czerwoni mają tam bronić wywalczonych przed dwoma laty złotych medali, ale z taką grą, jaką zaprezentowali w tym turnieju, nie mają co liczyć na jakikolwiek medal.
Anastasi apeluje jednak o spokój. - To jest bardzo trudny moment dla nas, bo jesteśmy w toku ciężkiego mikrocyklu treningowego - mówi szkoleniowiec. I zapowiada, że da teraz swoim podopiecznym nieco odsapnąć. - Czeka nas 3 dni przerwy - przede wszystkim psychicznej - potem wracamy do ciężkiej pracy - dodaje.
Rozczarowanych wynikami na memoriale kibiców uspokaja również Piotr Gruszka. - Za dwa tygodnie na ME będzie lepiej - zapewnia kapitan reprezentacji Polski.