Sport.pl

Wielkie klubowe granie w Atlas Arenie? Puchar Polski i mistrzostwa świata

Jest duża szansa, że w przyszłym roku w Łodzi rozegrane zostaną dwie duże siatkarskie imprezy: finały Pucharu Polski kobiet oraz klubowe mistrzostwa świata.
Najważniejszym siatkarskim wydarzeniem w 2017 roku w Łodzi miały być finały mistrzostw Europy siatkarzy. Jak już informowaliśmy, nowe władze PZPS wycofały się jednak z wcześniejszych ustaleń i najważniejszą część imprezy powierzyły Krakowowi. Łódzkim fanom pozostały tylko dwie edycje Ligi Światowej. W ramach rekompensaty związek już wcześniej zaoferował finały klubowych mistrzostw świata siatkarzy, które najpierw gościł Katar, a ostatnio Brazylia.

To jednak odległa perspektywa, ponieważ jest to turniej bardzo kosztowny. Uczestnikom trzeba zapewnić przelot i pobyt, a także nagrody. W sumie miałoby to kosztować sporo ponad 3 mln zł. - Dzwonili do mnie ludzie, którzy chcieliby organizować mistrzostwa, ale o konkretach nie było mowy - mówi Krzysztof Maciaszczyk, prezes MUKiS, operatora Atlas Areny. Dowiedzieliśmy się też, że ofertę dostały władze miasta. Decyzja jeszcze nie zapadła. Przypomnijmy, że w KMŚ sukcesy odnosiła PGE Skra Bełchatów, która dwukrotnie była druga, a raz trzecia.

Znacznie bardziej prawdopodobne jest zorganizowanie w Łodzi finału Pucharu Polski siatkarek. Tutaj negocjacje między związkiem a miastem są dużo bardziej zaawansowane, bowiem turniej zaplanowany jest na pierwszy weekend lutego. Jednym z argumentów jest to, że Łódź jest jedynym miastem, które ma dwie drużyny w Orlen Lidze, a frekwencja na meczach należy do najlepszych w kraju.

W historii rozgrywek o Puchar Polski łódzkie drużyny aż dziesięć razy były najlepsze. Sześciokrotnie triumfował Start, trzykrotnie - ŁKS, a raz - Budowlani. Obecny wicelider Orlen Ligi sześć lat temu sprawił ogromną sensację, wygrywając turniej finałowy. Dzięki temu zakwalifikował się do Ligi Mistrzów. Dziś też byłby jednym z faworytów, zwłaszcza że w fazie pucharowej będzie rozstawiony, co oznacza, że nie trafi na zespoły z miejsc 1-4. Jeśli utrzyma pozycję w tabeli do półmetka, a nic nie wskazuje, by było inaczej, pojedynki 1/8 finału i ćwierćfinał rozegra w roli gospodarza, co jest przywilejem drużyn plasujących się wyżej w tabeli.

Jest też szansa, że do finałowej czwórki awansuje ŁKS Commercecon, choć drogę będzie miał trudniejszą od lokalnego rywala.

Finały mężczyzn zostaną rozegrane we Wrocławiu.

Więcej o: