Sport.pl

Błędy i słabe przyjęcie przyczyną porażki Developresu Rzeszów w Sopocie

Developres Rzeszów nieoczekiwanie przegrał z niżej notowanym Atomem Treflem Sopot 1:3. O porażce rzeszowianek zadecydowały błędy własne i niska skuteczność w przyjęciu.
Developres Rzeszów poniósł czwartą porażkę w tym sezonie. W Sopocie podopieczne trenera Jacka Skroka dobrze zaprezentowały się tylko w drugiej odsłonie, którą wysoko wygrały do 15. W trzech pozostałych seta sporo było błędów, słabo też funkcjonowało przyjęcie. Rzeszowianki nie wykorzystały też swojej najsilniejszej broni w tym sezonie - bloku.

Siatkarki Developresu sopociankom oddały aż 26 punktów. Siedem błędów mniej popełniły gospodynie. To właśnie błędy własne obok przyjęcia miały wpływ na porażkę z Atomem Treflem Sopot. Przyjezdne w środowym meczu przyjmowały z zaledwie 26 procentową skutecznością. 34 procent skuteczności w tym elemencie miały rywalki.

Siatkarki Atomu Trefla lepsze od Developresu były też w bloku (11 - 7) i w polu serwisowym (6 - 5). W ataku obie drużyny zaprezentowały się podobnie. Rzeszowianki kończyły 42 procent wystawionych piłek, sopocianki mecz zakończyły z 40-stoprocentową skutecznością.

Atom Trefl Sopot do zwycięstwa poprowadziła Magdalena Damaske, która w środowym spotkaniu zdobyła 22 punkty, w tym jeden serwisem i dwa blokiem. Damaske miała 40 procent skuteczności w ataku. Po drugiej stronie siatki najlepiej punktowała Kremena Kamenova. Przyjmująca z Bułgarii skończyła co drugą piłkę i zapisała na swoim koncie 18 punktów (1 as serwisowy). Trzy oczka mniej zdobyła atakująca Adela Helić. Serba atakowała z 36 procentową skutecznością. Zaliczyła dwa bloki i asa serwisowego.



Więcej o: