Sport.pl

Przerwana zwycięska seria Budowlanych Łódź. "Punkt to też sukces"

Po siedmiu kolejnych wygranych Budowlani Łódź znaleźli pogromcę i stracili pozycję lidera Orlen Ligi.
Żeby pokonać Tauron MKS Dąbrowa Górnicza, trzeba przede wszystkim powstrzymać jego atakującą Helenę Horkę. Byłemu już liderowi udało się to w trzecim secie, a w czwartym Czeszka nie miała wsparcia u koleżanek. Dzięki temu Budowlani zdołali doprowadzić do tie-breaka, na co się nie zanosiło. W nim jednak liderka zespołu z Zagłębia zdobyła aż siedem punktów, tyle samo co cała łódzka drużyna, i zasłużenie została wybrana na najlepszą zawodniczkę spotkania.

Łódzka drużyna przede wszystkim popełniła za dużo błędów, bo aż 33 - 12 w zagrywce, 8 w przyjęciu i aż 13 w ataku. Poza tym w pierwszych dwóch partiach słabiej spisały się Gabriela Polańska i Heike Beier. Piąty set, kiedy ważyły się losy zwycięstwa, Budowlani zaczęli od 0:4, by po ataku Kai Grobelnej zmniejszyć straty do punktu (5:6). Następne pięć akcji MKS wygrał i przerwał piękną passę lidera. - Z tak dobrze grającym rywalem punkt jest sukcesem - skomentował Marcin Chudzik, prezes Budowlanych.

W sobotę o godz. 19 łódzka drużyna podejmie Atom Trefl Sopot.

Tauron MKS - Budowlani 3:2

Sety: 25:20, 25:22, 19:25, 23:25, 15:7

Tauron MKS: Weiss 3, Paszek 12, Ganszczyk 4, Horka 28, Scott 11, Dziękiewicz 9, Lemańczyk (libero) oraz Miros 2, Castiglione 2, Kaliszuk

Budowlani: Vincourova 1, Grajber 11, Pycia 15, Grobelna 17, Beier 15, Polańska 17, Maj-Erwardt (libero) oraz Tobiasz, Twardowska



Więcej o: