Sport.pl

Chemik wygrywa po horrorze w Rzeszowie. Stracił pierwszy punkt i Werblińską

Siatkarki Chemika Police pozostały jedyną niepokonaną drużyną w Orlen Lidze. Straciły jednak pierwszy punkt, bo dopiero po tie-breaku pokonały Developres SkyRes Rzeszów 3:2.
Gospodynie przed sezonem solidnie się wzmocniły (między innymi Katarzyną Mróz z Chemika Police) i są wymieniane w gronie kandydatek do zajęcia medalowego miejsca. W niedzielę zdecydowanymi faworytkami były jednak aktualne mistrzynie Polski.

Kontuzja gwiazdy

Rzeszowianki nie zamierzały oddać meczu bez walki i postarały się o wspaniałe widowisko przed własną publicznością. Nieoczekiwanie bardzo szybko zbudowały wysokie prowadzenie (10:4) i trzymały je do stanu 21:15. Wydawało się, że nic nie zabierze im zwycięstwa w pierwszej partii, ale Chemik ruszył do odrabiania strat. Policzanki dogoniły gospodynie przy wyniku 23:23, dwa razy skutecznie zagrały blokiem i wygrały seta 26:24. Humory jednak nie dopisywały, ponieważ w jednej z ostatniej akcji kontuzji nabawiła się Anna Werblińska. Z grymasem bólu złapała się za kostkę i więcej nie pojawiła się już na parkiecie.

W drugiej partii z gospodyń zeszło powietrze po zaprzepaszczonej szansie, a Chemik dominował. Wyglądało na to, że wszystko wróciło do normy. Podopieczne Jakuba Głuszaka wygrały do 16 i kibice mistrzyń Polski czekali już tylko nad kropkę nad "i".

Krok od sensacji

Na nią trzeba było jednak poczekać zaskakująco długo. Kolejne dwa sety wygrały zawodniczki Developresu. Na parkiecie szalały Adela Helić oraz Klaudia Kaczorowska, a Chemik nieskutecznie gonił wynik.

Stratę pierwszego punktu trzeba uznać za małą wpadkę, ale niewiele brakowało, żeby zespół z Polic przegrał cały mecz. W tie-breaku walka była bardzo wyrównana (15:12), jednak mistrzynie Polski miały trochę szczęścia i wygrały kilka długich, stykowych wymian. Policzanki w długą drogę do domu (800 km) pojadą w dobrych humorach, ale Jakub Głuszak na pewno będzie miał o czym mówić swoim zawodniczkom podczas analiz.

Developres Rzeszów - Chemik Police 2:3 (24:26, 16:25, 25:23, 25:21, 12:15).

Chemik: Veljkovic, Wołosz, Zaroślińska, Bednarek-Kasza, Werblińska, Jagieło, Zenik (l), oraz Blagojevic, Smarzek, Gajgał-Anioł.



Komentarze (1)
Chemik wygrywa po horrorze w Rzeszowie. Stracił pierwszy punkt i Werblińską
Zaloguj się
  • darek7262

    0

    Derwelopres wymienia co roku prawie cały skład drużyny i nic z tego nie wychodzi. Podobnie jest z siatkarzami, tylko kupują i marnują zawodników,ponieważ na tym jest interes,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX