Sport.pl

PlusLiga. Politechnika nerwowo, ale zwycięsko

Przemysław Iwańczyk
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 22:38
A A A Drukuj
Atakuje Marcin Nowak (Politechnika Warszawska) Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta Atakuje Marcin Nowak (Politechnika Warszawska)
Z dwóch drużyn udręczonych lepsza warszawska Politechnika. Mecz między nimi wyglądał dokładnie tak, jak ich żywot w PlusLidze.
Akademików gnębią kłopoty organizacyjno-finansowe. Klub poszukuje sponsora, prosi o pomoc miasto, z trudem zapina budżet. Siatkarze grają jednak nieźle, jak na warunki bytowe i niepełny skład (wyjechał już Vid Jakopin).

Fart Kielce ma się świetnie, pieniędzy nie brakuje, ale nie może znaleźć się sportowo. Przed warszawską potyczką zaliczył cztery porażki z rzędu, mimo że ma w składzie uznanych Francuzów z Pierrem Pujolem na czele i świetnego atakującego Marcusa Nillsona.

Esencją wszystkich problemów było bezpośrednie starcie obu zespołów. Popełniały pomyłki hurtowo, nawet po 20 w jednym secie. I to nie tylko w polu zagrywki, co przy podejmowaniu ryzyka zdarza się dość często, ale przede wszystkim w ataku, bo skrzydłowi za nic nie mogli wycelować w boisko.

Gospodarze mieli jednak świetny serwis. Nim tak naprawdę wygrali dwa sety, bardzo regularni byli zwłaszcza Krzysztof Wierzbowski i Wojciech Żaliński, o których na półmetku sezonu rozpytuje już pół ligowej konkurencji. Obaj dość regularnie, jak na piątkowe standardy, także zbijali. I kiedy Politechnika prowadziła w trzecim secie 8:4, mało kto wierzył, że Fart, dowodzony przez Grzegorza Wagnera jeszcze się podniesie.

Podniósł się za sprawą rezerwowych - Sławomira Jungiewicza i Michała Kozłowskiego. Niezrozumiała niemoc ogarnęła również gospodarzy i kibice choć tyle mieli z tego, że oba zespoły wreszcie przestały popełniać błędy.

- Powinniśmy to wygrać 3:0 i koniec, nie wiem, po co nam taka nerwówka - pieklił się Damian Wojtaszek, libero Politechniki, wybrany na najlepszego zawodnika meczu.

- A nam szkoda, że nie udało się wygrać, trzeba się cieszyć tylko z punktu - dodał Rafał Buszek, gracz Farta, przed laty filar warszawskiego zespołu.

Zwycięstwo 3:2 pozwoliło Politechnice zrównać się punkami z szóstym w tabeli AZS Częstochowa. Usatysfakcjonowana wychodziła też grupa kandydatów na sponsorów, z którą klub prowadzi rozmowy.

- My walczymy bez względu na sytuację. Każdy dla siebie, bo jeśli nie zostanie w Warszawie, to pójdzie gdzie indziej. Gramy do końca - stwierdził Wojtaszek.

AZS Politechnika Warszawska - Fart Kielce 3:2 (25:23, 25:20, 19:25, 22:25, 15:12)

AZS Politechnika: Wierzbowski (11), Żaliński (16), Nowak (3), Zajder (8), Mikołajczak (10), Steuerwald (3), Wojtaszek (libero) oraz Gałązka, Krzywiecki, Szymański (12) i Kreek (6)

Fart Kielce: Zniszczoł (8), Buszek (6), Kapfer (13), Kokociński (13), Pujol (1), Nilsson (5), Żurek (libero) oraz Jungiewicz (16), Pawliński (1) i Kozłowski (3)

Tabela:

1. PGE Skra Bełchatów122932-14
2. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle122831-13
3. Asseco Resovia122226-17
4. Delecta12 2228-20
5. Jastrzębski Węgiel122229-21
6. Tytan AZS Częstochowa121619-25
7. AZS Politechnika Warszawska131626-30
8. Fart Kielce13 1320-31
9. Indykpol AZS UWM Olsztyn121013-29
10.Lotos Trefl Gdańsk1258-32

Zobacz więcej na temat:

Lubisz Siatkówkę?

Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka

Podziel się