Akademików gnębią kłopoty organizacyjno-finansowe. Klub poszukuje sponsora, prosi o pomoc miasto, z trudem zapina budżet. Siatkarze grają jednak nieźle, jak na warunki bytowe i niepełny skład (wyjechał już Vid Jakopin).
Fart
Kielce ma się świetnie, pieniędzy nie brakuje, ale nie może znaleźć się sportowo. Przed warszawską potyczką zaliczył cztery porażki z rzędu, mimo że ma w składzie uznanych Francuzów z Pierrem Pujolem na czele i świetnego atakującego Marcusa Nillsona.
Esencją wszystkich problemów było bezpośrednie starcie obu zespołów. Popełniały pomyłki hurtowo, nawet po 20 w jednym secie. I to nie tylko w polu zagrywki, co przy podejmowaniu ryzyka zdarza się dość często, ale przede wszystkim w ataku, bo skrzydłowi za nic nie mogli wycelować w boisko.
Gospodarze mieli jednak świetny serwis. Nim tak naprawdę wygrali dwa sety, bardzo regularni byli zwłaszcza Krzysztof Wierzbowski i Wojciech Żaliński, o których na półmetku sezonu rozpytuje już pół ligowej konkurencji. Obaj dość regularnie, jak na piątkowe standardy, także zbijali. I kiedy
Politechnika prowadziła w trzecim secie 8:4, mało kto wierzył, że Fart, dowodzony przez Grzegorza Wagnera jeszcze się podniesie.
Podniósł się za sprawą rezerwowych - Sławomira Jungiewicza i Michała Kozłowskiego. Niezrozumiała niemoc ogarnęła również gospodarzy i kibice choć tyle mieli z tego, że oba zespoły wreszcie przestały popełniać błędy.
- Powinniśmy to wygrać 3:0 i koniec, nie wiem, po co nam taka nerwówka - pieklił się Damian Wojtaszek, libero Politechniki, wybrany na najlepszego zawodnika meczu.
- A nam szkoda, że nie udało się wygrać, trzeba się cieszyć tylko z punktu - dodał Rafał Buszek, gracz Farta, przed laty filar warszawskiego zespołu.
Zwycięstwo 3:2 pozwoliło Politechnice zrównać się punkami z szóstym w tabeli AZS
Częstochowa. Usatysfakcjonowana wychodziła też grupa kandydatów na sponsorów, z którą klub prowadzi rozmowy.
- My walczymy bez względu na sytuację. Każdy dla siebie, bo jeśli nie zostanie w
Warszawie, to pójdzie gdzie indziej. Gramy do końca - stwierdził Wojtaszek.
AZS Politechnika Warszawska - Fart Kielce 3:2 (25:23, 25:20, 19:25, 22:25, 15:12) AZS Politechnika: Wierzbowski (11), Żaliński (16), Nowak (3), Zajder (8), Mikołajczak (10), Steuerwald (3), Wojtaszek (libero) oraz Gałązka, Krzywiecki, Szymański (12) i Kreek (6)
Fart Kielce: Zniszczoł (8), Buszek (6), Kapfer (13), Kokociński (13), Pujol (1), Nilsson (5), Żurek (libero) oraz Jungiewicz (16), Pawliński (1) i Kozłowski (3)
Tabela: | 1. PGE Skra Bełchatów | 12 | 29 | 32-14 |
| 2. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 12 | 28 | 31-13 |
| 3. Asseco Resovia | 12 | 22 | 26-17 |
| 4. Delecta | 12 22 | 28-20 |
| 5. Jastrzębski Węgiel | 12 | 22 | 29-21 |
| 6. Tytan AZS Częstochowa | 12 | 16 | 19-25 |
| 7. AZS Politechnika Warszawska | 13 | 16 | 26-30 |
| 8. Fart Kielce | 13 13 | 20-31 |
| 9. Indykpol AZS UWM Olsztyn | 12 | 10 | 13-29 |
| 10.Lotos Trefl Gdańsk | 12 | 5 | 8-32 |