Sport.pl

PlusLiga. Mecz na szczycie. Mistrz upokorzył Resovię

Jarosław Bińczyk
29.01.2012 , aktualizacja: 29.01.2012 20:09
A A A Drukuj

28.01.2012, godzina 20:00

PGE Skra Bełchatów

  • na żywo
Spotkanie dwóch teoretycznie najsilniejszych polskich drużyn wyglądało jak wyścig sportowego auta z samochodem małolitrażowym. PGE Skra Bełchatów rozbiła marzącą o mistrzostwie kraju Asseco Resovię.
Resovia - Skra
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta
Resovia - Skra
SERWISY
Rzeszowska drużyna budowana jest od kilku lat z jednym celem - zdetronizować bełchatowian dominujących w Polsce od siedmiu sezonów. Co roku do Rzeszowa sprowadzane są gwiazdy, ale efekt jest taki sam - pojedyncze wygrane. W półfinale Pucharu Polski PGE Skra wygrała 3:1, choć rzeszowianie zagrali kapitalnie, a ich dodatkowym atutem była własna hala. Tydzień później w lidze marzyli o rewanżu i pierwszej wygranej na terenie mistrza Polski. Nie dość, że kolejny raz przegrali, to jeszcze ich bełchatowski kompleks się pogłębił.

PGE Skra zbiła Resovię, wręcz ją upokorzyła. Trener Jacek Nawrocki i jego zawodnicy podkreślali, że finał Pucharu Polski był bardzo wyczerpujący fizycznie i mentalnie. Dlatego postanowił wymienić połowę szóstki. Rezerwowi - 20-letni atakujący Aleksandar Atanasijević, niewiele od niego starszy Karol Kłos i Holender Wytze Kooistra, uważany za największe transferowe rozczarowanie tego sezonu (przyszedł z włoskiej Serie A jako jeden z najlepszych środkowych) - potrzebowali 20 minut, by zapewnić swojej drużynie prowadzenie 1:0.

Wszyscy zmiennicy szaleli na boisku, a Kooistra niczym Mariusz Wlazły popisał się trzema kolejnymi asami. Gdy pojawiały się kłopoty, w odwodzie był Bartosz Kurek.

Resovia przegrała do 16, ale dużo większe upokorzenie przeżyła w drugim secie. Prowadziła w nim już 19:12, by zejść z boiska pokonana. Na nic zdały się cztery asy, skoro w końcówce jej siatkarzom trzęsły się ręce. Trener Andrzej Kowal mówił o spuszczonych głowach i braku zawodnika potrafiącego wziąć na siebie ciężar gry. Lider rzeszowskiego zespołu Georg Grozer trzy razy z rzędu został zablokowany przez Kurka. Podobnie było zresztą tydzień wcześniej. Wtedy Niemiec spisywał się dużo lepiej, ale mylił się w końcówkach. Odwrotnie niż Mariusz Wlazły czy w sobotę Kurek.

Ten ostatni podkreślał, że odrobienie strat w drugim secie dodało jego drużynie skrzydeł. - Potrzebny był nam taki impuls - dodał najlepszy siatkarz meczu. Trzecia partia przypominała pierwszą, a Kooistrę w zagrywce zastąpił Wlazły, autor trzech asów. Oglądający spotkanie Andrea Anastasi mógł tylko żałować, że kapitan PGE Skry nie chce grać w reprezentacji. Bo w formie jest wybornej.

Szkoleniowiec gospodarzy przestrzegał przed skreślaniem Resovii. - Różnica między naszymi zespołami jest mniejsza, niż widać było dziś na boisku - mówił Nawrocki. Ujawnił też, jak zmotywował swoich podopiecznych do jeszcze większego zaangażowania. - Obiecałem, że jak wygrają, dostaną cztery dni wolnego. Na treningu spotkamy się w czwartek - zapewnił.

W tabeli PlusLigi PGE Skra wyprzedza Zaksę Kędzierzyn-Koźle, która bez problemów pokonała na wyjeździe Lotos Trefl Gdańsk. Wygrana wicelidera nie byłaby niczym zaskakującym, gdyby nie ogromne kłopoty, jakie ma zespół. W protokole spotkania z beniaminkiem było wpisanych tylko dziewięciu zawodników. Brakowało Guillaume Samiki, kontuzjowanego w czasie przygotowań do Pucharu Polski.

Ogromne problemy są na środku. W Gdańsku na tej pozycji zagrał atakujący Dominik Witczak, bo trzech innych środkowych - Patryk Czarnowski, Jurij Gladyr i Sebastian Warda - jest kontuzjowanych. Na słaby Lotos to wystarczy, ale już w środę Zaksa zagra z Arkasem Izmir w pierwszej rundzie play-off Ligi Mistrzów. Rewanż za tydzień w Turcji.

Świetnie zaprezentował się AZS Politechnika Warszawska, pewnie pokonując w Olsztynie Indykpol AZS. Kapitalnie grał Paweł Mikołajczak, zdobywca aż 20 punktów.

PGE Skra - Asseco Resovia 3:0

Sety: 25:16, 29:27, 25:16

PGE Skra: Falasca 4, Winiarski 5, Kłos 6, Atanasijević 4, Kurek 17, Kooistra 7, Zatorski 1 (libero) oraz Wlazły 8, Możdżonek 1, Pliński 3, Woicki

Resovia: Tichacek, Lotman 9, Grzyb 6, Grozer 8, Achrem 7, Nowakowski 6, Ignaczak (libero) oraz Bojić 1, Dobrowolski, Kosok, Mika 1

Pozostałe wyniki: Lotos Trefl - Zaksa 0:3 (20:25, 19:25, 21:25), Indykpol AZS - AZS PW 0:3 (17:25, 21:25, 15:25), Jastrzębski Węgiel - Delecta Bydgoszcz (zaczyna się o 17.30), Fart Kielce - Tytan AZS Częstochowa (w poniedziałek)

1. PGE Skra122932:14
2. Zaksa122831:13
3. Asseco Resovia122226:17
4. Jastrzębski Węgiel112127:18
5. Delecta112025:18
6. AZS PW121423:28
7. Tytan AZS111316:24
8. Fart111217:25
9. Indykpol AZS121013:29
10. Lotos Trefl1258:32

Zobacz więcej na temat:

Podziel się