Rzeszowska drużyna budowana jest od kilku lat z jednym celem - zdetronizować bełchatowian dominujących w Polsce od siedmiu sezonów. Co roku do Rzeszowa sprowadzane są gwiazdy, ale efekt jest taki sam - pojedyncze wygrane. W półfinale Pucharu Polski PGE Skra wygrała 3:1, choć rzeszowianie zagrali kapitalnie, a ich dodatkowym atutem była własna hala. Tydzień później w lidze marzyli o rewanżu i pierwszej wygranej na terenie mistrza Polski. Nie dość, że kolejny raz przegrali, to jeszcze ich bełchatowski kompleks się pogłębił.
PGE Skra zbiła Resovię, wręcz ją upokorzyła. Trener Jacek Nawrocki i jego zawodnicy podkreślali, że finał Pucharu Polski był bardzo wyczerpujący fizycznie i mentalnie. Dlatego postanowił wymienić połowę szóstki. Rezerwowi - 20-letni atakujący Aleksandar Atanasijević, niewiele od niego starszy Karol Kłos i Holender Wytze Kooistra, uważany za największe transferowe rozczarowanie tego sezonu (przyszedł z włoskiej Serie A jako jeden z najlepszych środkowych) - potrzebowali 20 minut, by zapewnić swojej drużynie prowadzenie 1:0.
Wszyscy zmiennicy szaleli na boisku, a Kooistra niczym Mariusz Wlazły popisał się trzema kolejnymi asami. Gdy pojawiały się kłopoty, w odwodzie był Bartosz Kurek.
Resovia przegrała do 16, ale dużo większe upokorzenie przeżyła w drugim secie. Prowadziła w nim już 19:12, by zejść z boiska pokonana. Na nic zdały się cztery asy, skoro w końcówce jej siatkarzom trzęsły się ręce. Trener Andrzej Kowal mówił o spuszczonych głowach i braku zawodnika potrafiącego wziąć na siebie ciężar gry. Lider rzeszowskiego zespołu Georg Grozer trzy razy z rzędu został zablokowany przez Kurka. Podobnie było zresztą tydzień wcześniej. Wtedy Niemiec spisywał się dużo lepiej, ale mylił się w końcówkach. Odwrotnie niż Mariusz Wlazły czy w sobotę Kurek.
Ten ostatni podkreślał, że odrobienie strat w drugim secie dodało jego drużynie skrzydeł. - Potrzebny był nam taki impuls - dodał najlepszy siatkarz meczu. Trzecia partia przypominała pierwszą, a Kooistrę w zagrywce zastąpił Wlazły, autor trzech asów. Oglądający spotkanie Andrea Anastasi mógł tylko żałować, że kapitan PGE Skry nie chce grać w reprezentacji. Bo w formie jest wybornej.
Szkoleniowiec gospodarzy przestrzegał przed skreślaniem Resovii. - Różnica między naszymi zespołami jest mniejsza, niż widać było dziś na boisku - mówił Nawrocki. Ujawnił też, jak zmotywował swoich podopiecznych do jeszcze większego zaangażowania. - Obiecałem, że jak wygrają, dostaną cztery dni wolnego. Na treningu spotkamy się w czwartek - zapewnił.
W tabeli PlusLigi PGE Skra wyprzedza Zaksę Kędzierzyn-Koźle, która bez problemów pokonała na wyjeździe Lotos Trefl Gdańsk. Wygrana wicelidera nie byłaby niczym zaskakującym, gdyby nie ogromne kłopoty, jakie ma zespół. W protokole spotkania z beniaminkiem było wpisanych tylko dziewięciu zawodników. Brakowało Guillaume Samiki, kontuzjowanego w czasie przygotowań do Pucharu Polski.
Ogromne problemy są na środku. W Gdańsku na tej pozycji zagrał atakujący Dominik Witczak, bo trzech innych środkowych - Patryk Czarnowski, Jurij Gladyr i Sebastian Warda - jest kontuzjowanych. Na słaby Lotos to wystarczy, ale już w środę Zaksa zagra z Arkasem Izmir w pierwszej rundzie play-off Ligi Mistrzów. Rewanż za tydzień w Turcji.
Świetnie zaprezentował się AZS
Politechnika Warszawska, pewnie pokonując w
Olsztynie Indykpol AZS. Kapitalnie grał Paweł Mikołajczak, zdobywca aż 20 punktów.
PGE Skra - Asseco Resovia 3:0
Sety: 25:16, 29:27, 25:16
PGE Skra: Falasca 4, Winiarski 5, Kłos 6, Atanasijević 4, Kurek 17, Kooistra 7, Zatorski 1 (libero) oraz Wlazły 8, Możdżonek 1, Pliński 3, Woicki
Resovia: Tichacek, Lotman 9, Grzyb 6, Grozer 8, Achrem 7, Nowakowski 6, Ignaczak (libero) oraz Bojić 1, Dobrowolski, Kosok, Mika 1
Pozostałe wyniki: Lotos Trefl - Zaksa 0:3 (20:25, 19:25, 21:25), Indykpol AZS - AZS PW 0:3 (17:25, 21:25, 15:25), Jastrzębski Węgiel - Delecta
Bydgoszcz (zaczyna się o 17.30), Fart
Kielce - Tytan AZS
Częstochowa (w poniedziałek)
| 1. PGE Skra | 12 | 29 | 32:14 |
| 2. Zaksa | 12 | 28 | 31:13 |
| 3. Asseco Resovia | 12 | 22 | 26:17 |
| 4. Jastrzębski Węgiel | 11 | 21 | 27:18 |
| 5. Delecta | 11 | 20 | 25:18 |
| 6. AZS PW | 12 | 14 | 23:28 |
| 7. Tytan AZS | 11 | 13 | 16:24 |
| 8. Fart | 11 | 12 | 17:25 |
| 9. Indykpol AZS | 12 | 10 | 13:29 |
| 10. Lotos Trefl | 12 | 5 | 8:32 |