Sport.pl

Akademicy okazali się lepsi od Francuzów

Tadeusz Iwanicki
2010-01-07 , aktualizacja: 07.01.2010 23:08
A A A Drukuj
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Siatkówka. AZS udanie rozpoczął 2010 rok. W czwartek w 1/8 Pucharu CEV pokonał na wyjeździe francuskie Montpellier i jest jedną nogą w kolejnej rundzie rozgrywek
ZOBACZ TAKŻE
Montpellier Volley to czwarty zespół ubiegłego sezonu Ligue A. W obecnym tej drużynie nie wiedzie się jednak najlepiej. Po 15 kolejkach zajmuje odległe, 12. miejsce w tabeli z sześcioma zwycięstwami na koncie.

Rywale wydawali się być w zasięgu drużyny Grzegorza Wagnera i akademicy wykorzystali swoją szansę. Prowadząc 2:0 w setach, wygrali 3:1 i przed rewanżem (14 stycznia w hali Polonia) są zdecydowanym faworytem. Do awansu potrzebują dwóch wygranych setów.

Częstochowianie potwierdzili w czwartek, że są drużyną z którą należy się liczyć. Co warto podkreślić, wystąpili w zmienionym składzie. Na przyjęciu w pierwszej szóstce za Wojciecha Gradowskiego pojawił się Krzysztof Wierzbowski, a na środku Andrzej Wrona. W pierwszych dwóch setach nasi siatkarze praktycznie cały czas dyktowali warunki i odnosili pewne zwycięstwa. W końcówce pierwszego seta zdobyli dwa bardzo ważne punkty przy swojej zagrywce. W drugim gospodarzom o wygraną było trudnej, ale akademicy i tak uzyskali trzy punkty przewagi (25:22). Trzecią partię częstochowianie oddali niemal bez walki, tracąc po kilka punktów w jednym ustawieniu. Niewykluczone, że prowadzenie 2:0 trochę uśpiło ich czujność. Poza tym trener Wagner po dwóch wygranych setach zdecydował się na kolejne zmiany (Piotra Łukę zastąpił Wojciech Gradowski, a Bartosza Janeczka Paweł Mikołajczak), co mogło wybić zespół z rytmu. W czwartym secie biało-zieloni potrafili wrócić do swojej skutecznej gry. Najpierw odrobili pięć punktów straty a mniej więcej od połowy seta zdecydowanie dominowali na boisku.

- Tak naprawdę to kontrolowaliśmy ten mecz - komentuje kapitan zespołu Piotr Łuka. - W trzecim secie wyszliśmy nieco innym składem. Nim się obejrzeliśmy, Francuzi nam odskoczyli, a potem nie potrafiliśmy odrobić strat. W czwartym secie od pewnego momentu graliśmy spokojnie i pewnie. Wygraliśmy zasłużenie.

Jeżeli wyeliminują Francuzów, w 1/4 zmierzą się najprawdopodobniej z rosyjską Iskrą Odnicowo z Brazylijczykiem Leonardo i Niemcem Jochenem Schopsem w składzie.

Montpellier Volley 1 (20, 22, 25, 22)

Domex Tytan AZS 3 (25, 25, 16, 25)

AZS grał w składzie: Drzyzga, Łuka, Wiśniewski, Janeczek, Wierzbowski, Wrona, Zatorski (libero) oraz Kardos, Mikołajczak, Gradowski.

Lubisz Siatkówkę?

Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka

Podziel się