Na początku sezonu bełchatowianie imponowali grą w ataku. To zaskakujące, bowiem grali bez nominalnych atakujących. Wyjątkiem był mecz z Delectą Bydgoszcz, gdzie Skra miała skuteczność 54-procentową. W Lidze Mistrzów ta statystyka jest dużo gorsza - 42 proc. z Teruel, 33 z Radnickim i 41 proc. z Roeselare.
Ale w bloku podopieczni Jacka Nawrockiego spisują się rewelacyjnie. Dotychczas zdobyli w ten sposób aż 43 punkty (14 w Hiszpanii, 16 z Serbami i 13 w ostatnią środę). Z liderów grup lepsza jest tylko Lube Banca Macerata - 50 pkt, z czego 22 wywalczone w wyjazdowym meczu z Budvanską Rivijerą. Trentino ma 31 bloków, Zenit Kazań i Resovia po 33. W bełchatowskim zespole najskuteczniej blokuje Marcin - 13 pkt, a drugi jest Daniel Pliński - 11. Ten ostatni jednak nie zagrał z Teruel.
Następne spotkanie w LM drużyna z Bełchatowa rozegra 20 stycznia w Belgii, a jego stawką znów będzie pozycja lidera. Na razie Skra wyprzedza w tabeli CAI (w środę pokonało 3:0 Radnickiego), Roeselare i mistrza Serbii.
Lubisz Siatkówkę?
Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka