Jeśli do godz. 13 nasza sytuacja się nie zmieni, nie obejrzymy meczu Skry z Teruel - mówią sympatycy siatkarskiego mistrza Polski.
Najzagorzalsi kibice PGE Skry Bełchatów jeżdżą na niemal wszystkie spotkania swojej ulubionej drużyny w Lidze Mistrzów. Wybrali się także do Hiszpanii, gdzie w środę o godz. 20.30 Skra zagra z CAI Teruel. Niestety, grozi im to, że nie zobaczą meczu. W na parkingu Barcelonie, gdzie zatrzymali się na nocleg, został okradziony ich autokar. - Rano zawiadomiliśmy policję, która zabrała na przesłuchanie naszego kierowcę - opowiadają "Gazecie". - Trwa to tak długo, że możemy nie zdążyć do Teruel. A wtedy 2,5 tys. kilometrów przejedziemy na próżno.
Kibice zadzwonili o pomoc do polskiego konsulatu w Barcelonie. - Chcieliśmy tylko prosić o interwencję w policji, żeby nasz kierowca został szybciej zwolniony. Niestety, usłyszeliśmy, że to nie jest problem pana konsula, po czym rozmowa została przerwana.
Przed bełchatowską grupą jeszcze ok. 400-kilometrowa podróż do Teruel. Jeśli do godz. 14 autokar nie wyjedzie, kibice nie zdążą na mecz. - Nie chodzi nam już o ukradzione nam rzeczy, chcemy zobaczyć spotkanie Skry - mówią wzburzeni.
Lubisz Siatkówkę?
Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka