Poziom Ligi Mistrzyń w tym sezonie na pewno będzie wyższy niż w minionych latach. Bez wględu na to jak się potoczy w Wiedniu piątkowe losowanie fazy grupowej LM i tak siatkarki z Muszyny czekają ciężkie mecze - uważa prezes Muszynianki Fakro Bogdan Serwiński
Fot. Michal Lepecki / AG
Bogdan Serwiński
- Ograniczona liczba zespołów w porównaniu do minionego sezonu - z 20 na 16 w celu podniesienia poziomu rozgrywek kobiecych - stawia kluby w trudniejszej sytuacji. Rzeczywiście poziom na pewno będzie lepszy ale niezależnie na jaką grupę się trafi to nie będzie w niej słabych drużyn - powiedział Serwiński.
Podobnie jak w ubiegłym sezonie zespół z Muszyny w europejskich pucharach zagra pod nazwą Fakro Muszynianka.
- Po sukcesach ubiegłego sezonu nasza firma podjęła decyzję o dalszym wspieraniu zespołu w całych rozgrywkach (w tym krajowych - PAP). Jednak ze względu na interes firmy zdecydowany nacisk kładziemy na pokazanie się w Lidze mistrzyń - powiedział Janusz Komurkiewicz, dyrektor promocji i reklamy firmy Fakro.
W minionych sezonie Fakro Muszynianka awansowało do drugiej rundy play off gdzie przegrało z Eczacibasi Zentiva Stambuł.