Sport.pl

Jastrzębski Węgiel: Należało się nam to, jak psu buda

Zdzisław Grodecki, prezes siatkarskiego klubu z Jastrzębia, komentuje decyzję FIVB o przyznaniu prawa gry JW w Klubowych Mistrzostwach Świata.
Zdaniem szefa jastrzębskiego klubu decyzję o zaproszeniu jastrzębian do gry w turnieju w Katarze Międzynarodowa Federacja Siatkówki podjęła w oparciu o wynik sportowy osiągnięty w minionej edycji Ligi Mistrzów. Jastrzębski Węgiel wystąpił obok Trentino BetClick, Zenitu Kazań oraz Dynama Moskwa w Final Four LM w Bolzano, w którym zajął 4. miejsce.

- Na podstawie przepisów FIVB w Klubowych MŚ grają trzy zespoły z Europy. Formuła ta nie przewiduje udziału w mistrzostwach dwóch drużyn z tego samego kraju. Jako że byliśmy finalistą turnieju finałowego najbardziej prestiżowego z europejskich pucharów, wybór padł na nas - wyjaśnia Grodecki.

Chociaż drużyna JW w rozgrywkach ligowych zajęła dopiero 7. miejsce, prezes złożył aplikacje do wszystkich trzech europejskich rozgrywek (LM, Puchar CEV, Puchar Challenge), licząc na tzw. "dziką kartę". Kilka tygodniu temu Grodecki nieoficjalnie otrzymał telefoniczną informację od prezesa PZPS Mirosława Przedpełskiego, że jastrzębianie zagrają w Klubowych MŚ. W poniedziałek została ona potwierdzona oficjalnie. - Daję słowo honoru, że nie czyniłem w tym kierunku żadnych zakulisowych zabiegów - przekonuje prezes jastrzębskiego klubu.

W organizowanym w katarskiej Al. Dausze turnieju zagrają także: obrońca tytułu Trentino BetClick, wicemistrz Ligi Mistrzów Zenit Kazań, triumfator klubowych mistrzostw Afryki Al Ahly z Egiptu, Trinity Western Spartans Vancouver nominowany ze strefy NORCECA, gospodarz Al Arabi Doha. Dwa pozostałe miejsca obsadzą mistrz Azji, który zostanie wyłoniony pod koniec czerwca oraz najlepsza drużyna z Ameryki Południowej.

Klubowe MŚ to impreza komercyjna. Pula nagród w niej wynosi 750 tys. dolarów. Zwycięzca otrzyma 250 tys., wicemistrz - 170 tyś., trzeci zespół - 120 tys. - Czujemy się wyróżnieni. Dla nas to przede wszystkim prestiż. Traktujemy to jako szansę piarowsko-marketingową dla klubu, sponsora, także miasta, ale i szansę w kategoriach sportowych - mówi Grodecki.

Turniej odbędzie się od 10 do 18 października. JW. będzie musiał przełożyć dwa ze swoich spotkań ligowych. Brakiem zgrania nowej ekipy u progu sezonu i w czasie MŚ prezes się nie przejmuje. - W podobnej sytuacji będą wszystkie europejskie drużyny - mówi. W kontraktach nowych siatkarzy przewidziano punkt dotyczący premii za występy w Klubowych MŚ. O celach sportowych tej wyprawy Grodecki nie chce jeszcze mówić. - Po pierwsze nie wiemy jeszcze z kim zagramy, a po drugie nie znamy jeszcze naszego składu - uśmiecha się prezes.

Jak zareagował na tę wiadomość trener Lorenzo Bernardi? - Tak samo jak ja. Stwierdził, że należało się nam to, jak psu buda - mówi Grodecki.

Dodajmy, że w poprzednich dwóch edycjach Polskę reprezentowała PGE Skra Bełchatów, która dwukrotnie przegrywała w finale z Trentino BetClick.