Sport.pl

Siatkówka. Katarzyna Skowrońska-Dolata: nie zostanę desperatk±, która w wieku 34 lat będzie chciała za wszelk± cenę wrócić na parkiet

Rozmawiała Sara Kalisz
14.02.2017 11:23
A A A
Katarzyna Skowrońska-Dolata

Katarzyna Skowrońska-Dolata (facebook.com/kasia.skowronskafc)

- Zawsze powtarzałam sobie, że chcę być zapamiętana z tego, że jestem dobr± siatkark±, a nie dlatego, że kiedy¶ byłam dobra. To duża różnica. Je¶li więc rehabilitacja pójdzie zgodnie z planem, to może zdecyduję się na powrót - powiedziała o swojej kontuzji była reprezentantka Polski, a obecnie siatkarka Foppapedretti Bergamo, Katarzyna Skowrońska-Dolata
Pod koniec stycznia w czasie meczu Serie A Foppapedretti Bergamo - Savino Del Bene Scandicci Katarzyna Skowrońska-Dolata doznała urazu. Rezonans wykazał całkowite zerwanie więzadła krzyżowego w prawym kolanie i dla 34-letniej siatkarki oznaczał koniec sezonu.

Co pani poczuła, kiedy upadała na boisko w swoim ostatnim meczu?

Katarzyna Skowrońska-Dolata: - Że co¶ się popsuło. Poczułam duży ból i od razu wiedziałam, że przydarzyła się mi poważna kontuzja. Podejrzewałam, że s± to więzadła krzyżowe, co się póĽniej potwierdziło.

Maj±c 34 lata obawia się pani kilku miesięcy bez grania?

- Już zeszłoroczne wakacje pokazały mi, że potrafię przygotować się bez problemu do sezonu. Wtedy nie miałam kontuzji, ale teraz mam za to czas. Poczekam, poddam się rehabilitacji i zobaczymy, jak się będę czuła.

Jakie s± przewidywania odno¶nie do powrotu do jakiejkolwiek pracy na form±?

- Pierwsze dwa tygodnie po operacji to de facto totalny odpoczynek i czas na ochłonięcie dla ciała. Obecnie leżę i relaksuję się według zaleceń lekarza. (¶miech) Rehabilitację zacznę dopiero wtedy, kiedy kolano "wyciszy się" po zabiegu. Pocz±tkowo ćwiczenia będ± delikatne, ale wraz z upływem czasu fizjoterapeuci na pewno odpowiednio je zintensyfikuj±. W pełni zdaję się na ich do¶wiadczenie.

Jak w takiej sytuacji udaje się pani zachować optymizm?

- Minęło kila dni. Jestem po zabiegu, ale wiem, że bolało, boli i jeszcze jaki¶ czas będzie boleć. To siatkarskie ryzyko zawodowe, z którym musimy się po prostu pogodzić. Ja to zrobiłam i będę walczyć o to, by moja noga jak najszybciej doszła do pełnej sprawno¶ci. Lekarze ostrzegli mnie, że nie ma co bić rekordów Guinessa w kategorii kto szybciej wraca do zdrowia po "krzyżowych". W mojej dyscyplinie jest to do¶ć poważny uraz i wiem, że swoj± grę w tym sezonie już skończyłam. Na zgrupowania reprezentacji również się nie wybieram, więc mam przed sob± kilka miesięcy, żeby doprowadzić się do dobrego stanu - nie spieszyć się i nie robić niczego wbrew organizmowi. Często się zdarza, że kiedy kto¶ chce zrobić co¶ za szybko, to póĽniej uraz się powtarza, a ja sobie tego nie życzę.

My¶li już pani o tym, co będzie pani kart± przetargow±, je¶li chodzi o nowy klub w przyszłym sezonie?

- Jestem w ci±głym kontakcie z moim managerem i póki co miał on dla mnie dobre wiadomo¶ci. Na razie nie chcę jednak o tym my¶leć - bardziej liczy się dla mnie to, żeby w pełni sił stan±ć na nogi. Dopiero wtedy będę się zastanawiać co dalej.

Łatwiej dochodzi się do siebie w Polsce?

- Złożono mi propozycję, by zoperować się we Włoszech i zostać tam na okres rehabilitacji. Ze względu na to, że bardzo dobrze znam mojego lekarza Jacka Jaroszewskiego i wiem, jak dobrym jest specjalist±, nie miałam żadnych w±tpliwo¶ci, co do powrotu do kraju. To ¶wietny doktor i niejednokrotnie mi pomógł. Poza tym chciałam być w domu blisko rodziny - wła¶nie w tak trudnych sytuacjach jej pomoc najbardziej się liczy.

Pamiętam pani kontuzję sprzed kilku lat z World Grand Prix. Maj±c sportow± dojrzało¶ć spokojniej podchodzi się do urazów?

- Przez cał± moj± karierę miałam wiele szczę¶cia, ponieważ poza kontuzj± ¶cięgna Achillesa nie przydarzył mi się żaden poważniejszy uraz. Miałam tylko naderwane i zerwane mię¶nie, ale nigdy nie robiłam z tego większej tragedii, ponieważ z gry byłam wył±czona tylko na tydzień lub dwa. Problem z więzadłami krzyżowymi jest najcięższ± kontuzj±, która mnie spotkała. Wiem, że mimo iż teoretycznie wraca się po niej do zdrowia, to już nigdy nie jest ono takie samo - doprowadzamy się do 90 procent sprawno¶ci i wydaje się nam, że to jest szczyt naszych możliwo¶ci. Raczej tak nie jest, bo ¶lad w organizmie zawsze pozostaje.

Mam w sobie dużo spokoju. Niezależnie od tego, czy wrócę na boisko, czy zakończę swoj± karierę, wiem, że wszystko jako¶ się ułoży, choć nie tak wyobrażałam sobie zakończenie przygody ze sportem. Na pewno nie zostanę desperatk±, która w wieku 34 lat będzie chciała za wszelk± cenę wrócić na parkiet. Nie muszę - na boisku udowodniłam sobie co chciałam. Każdy swój mecz zagrałam z wielk± miło¶ci± do sportu i je¶li będzie mi dane powrócić na parkiet, to zrobię to wył±cznie dla siebie. Podejmę tak± decyzję tylko wtedy, gdy moja dyspozycja będzie równie wysoka, jak w moim ostatnim meczu. Słabsza nie pojawię się na boisku.

W pierwszych wywiadach po kontuzji była pani przekonana, że wróci jak najszybciej na boisko. Teraz jest pani spokojna. Pierwszy szok zwi±zany z ocen± sytuacji min±ł?

- Tak, minęło bicie się z samym sob±. Nie wiem, jak to wszystko się ułoży i czy wrócę do grania. Czas leci, ja spokojnie dochodzę do siebie po zabiegu i w mojej głowie pojawia się coraz więcej my¶li. Z jednej strony w swoim otoczeniu mam ludzi, którzy doradzaj± mi, że lepiej się rehabilitować z podpisanym kontraktem, który będzie motywacj± do tego, żeby wrócić do sportu jak najszybciej, ale ja sama nie wiem, czy jest to dobre rozwi±zanie. Gdybym za chwilę podpisała umowę, a mam tak± możliwo¶ć, to zawiesiłabym przed sob± przysłowiow± marchewkę i za wszelk± cenę musiałabym po ni± sięgn±ć.

Jest też druga opcja - walka wył±cznie o pełn± sprawno¶ć niezależnie od tego, czy pojawię się na parkiecie. Obie s± dla mnie w tej chwili tak samo realne.

Jak bardzo nie chce się pani rozmieniać na drobne?

- Zawsze powtarzałam sobie, że chcę być zapamiętana z tego, że jestem dobr± siatkark±, a nie dlatego, że kiedy¶ byłam dobra. To duża różnica. Je¶li więc rehabilitacja pójdzie zgodnie z planem, to może zdecyduję się na powrót.

Nie jest pani z tych, którzy się oszukuj±.

- Szczerze? Nie mam pojęcia co się stanie, kiedy będę musiała podj±ć finaln± decyzję. Nie z takich rzeczy się wychodziło, choć zdaję sobie sprawę ze swojej daty urodzenia i nic nie zrobię na siłę.

Patrz±c wstecz, jest pani sportowcem spełnionym?

- Siatkówki uczymy się całe życie i nigdy nie będzie momentu, w którym już nic nas nie zaskoczy. To jest jak narkotyk - sukcesy s± cudowne i za każdym razem, kiedy sięgnę po jeden, mam ochotę na następny. Gra w każdym klubie była dla mnie warto¶ciowa i zawsze oddawałam się jej w stu procentach. Owszem, nie mam na swoim koncie medalu igrzysk olimpijskich, ale mam wiele koleżanek, które s± wybitnymi siatkarkami i nigdy nie wygrały niczego ważnego. Jak w takiej sytuacji mogłabym powiedzieć, że w swojej karierze jestem niespełniona? Dopóki będę grała zawsze będzie mi mało, choć bardzo doceniam to, co udało mi się zdobyć. Spełniłam się jako sportowiec i jako kobieta. Mam naprawdę wiele szczę¶cia w życiu.





Czy rozpoznajesz polskich siatkarzy? [QUIZ]
1/13Zaczniemy banalnie. Je¶li nie odgadniecie, to ten siatkarz złapie się za głowę. Kto to?

Zobacz więcej na temat:

Zobacz także
Komentarze (6)
Zaloguj się
  • leonid11

    Oceniono 3 razy 3

    Dla tej dziewczyny ogl±dałem żeńsk± siatkówkę.
    I wynik reprezentacji liczył się głównie dlatego, że w przypadku awansu Polek dalej, można było jeszcze cieszyć oko tak jej gr±, jak i samym wygl±dem. Ale uszanuję decyzję o zakończeniu kariery, bo wiem że będzie głęboko przemy¶lana.

  • dj.80

    Oceniono 3 razy 3

    Zdolna, pracowita, ogarnięta i ¶liczna.
    Szkoda, że zajęta ;-).

  • parazyd

    0

    Do lata to już zapomni o kontuzji.

  • cehaem

    0

    Po co ona sie maluje na boisko?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

PlusLiga 2016/17

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-KoĽle 62 68-20 21 3
2 Asseco Resovia Rzeszów 55 63-28 19 5
3 PGE Skra Bełchatów 53 62-28 19 5
4 Jastrzębski Węgiel 53 64-35 18 6
5 Indykpol AZS Olsztyn 52 60-31 18 6
6 Cuprum Lubin 45 54-37 15 9
7 LOTOS Trefl Gdańsk 40 52-50 13 12
8 Cerrad Czarni Radom 37 49-45 12 12
9 GKS Katowice 34 44-52 12 13
10 MKS Będzin 30 41-54 9 15
11 ONICO AZS Politechnika 29 38-50 10 14
12 Effector Kielce 23 33-58 8 16
13 Łuczniczka Bydgoszcz 19 33-61 5 19
14 BBTS Bielsko-Biała 19 26-61 5 19
15 Espadon Szczecin 15 25-62 5 19
16 AZS Częstochowa 13 26-66 4 20

  • Awans do play off
Najczę¶ciej czytane