Sport.pl

Sędziowski kabaret w siatkówce. 24:14 i... koniec meczu

km, tb
04.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 10:46
A A A

04.02.2012, godzina 14:30

Asseco Resovia Rzeszów

  • na żywo
Sędziowie meczu PlusLigi pomiędzy Asseco Resovia Rzeszów a Zaksa Kędzierzyn Koźle zakończyli spotkanie przy stanie 2:1 i 24:14 dla gospodarzy. Po półgodzinnym zamieszaniu sędziowie kazali dograć brakujący punkt, gdy zawodnicy z Kędzierzyna rozdawali już autografy, pozowali do zdjęć, a niektórzy byli już pod prysznicem.
Spotkanie 13. kolejki PlusLigi nie miałoby większej historii, gdyby nie wydarzenia w końcówce meczu. - Kabaret zaczął się przy challengu [18:12 dla Resovii - przyp. red], gdzie sędziowie pokazali, że było boisko. Wtedy nie zauważyli błędu ustawienia. Drugi raz nakazali zagrywać Michałowi Ruciakowi. Jak się zorientowali, wrócili punkty i nakazali zagrywać Wojtkowi Kaźmierczakowi - mówi Grzegorz Pilarz, który w tym spotkaniu sprawował rolę kapitana Zaksy.

Jeszcze większy błąd przytrafił się arbitrom w końcówce czwartego seta. Zakończyli go przy stanie 24:14, kończąc tym samym spotkanie. Natychmiast zareagowali statystycy obu zespołów, tłumacząc, że mecz nie powinien się jeszcze skończyć.

- Wszyscy doskonale wiedzą, że mecz się skończył przy stanie 24:14, obojętnie, jaka była przewaga, to mecz się fizycznie nie rozstrzygnął, ale sędziowie go zakończyli. U obu statystyków wynik jest taki sam - 24:14. I obie strony wiedzą, że taki wynik jest - tłumaczy Pilarz.

- Chcieliśmy dograć ten mecz, bo zauważyliśmy błąd. Sędzia zakończył spotkanie i nie było żadnej dyskusji - stwierdził Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii.

Po około pół godziny, gdy większość kibiców opuściła już halę, sędziowie nakazali dogranie brakującego punktu, ale większość zawodników Zaksy była już poza boiskiem. Arbiter dał pięć minut, by oba zespoły stawiły się na placu gry. - Ale jak? Spod prysznica, kontroli antydopingowej? - zastanawia się trener Zaksy Krzysztof Stelmach. - Dla nas ten mecz się nie skończył - dodaje.

Zaksa na boisko nie wróciła, a resoviacy na nim zostali, ale mecz nie został dokończony. O tym, jak rozstrzygnie się spotkanie zadecydują zapewne władze PlusLigi. - Sędziowie nie pozwolili nam wpisać żadnej notatki do protokołu, dlatego nie podpisaliśmy go. Klub wystosuje odpowiednie pismo, co sądzi na ten temat. To kuriozum, żeby nie pozwolić kapitanowi wpisać uwagi do protokołu - kończy Pilarz.



  • 7
Komentarze (50)
Zaloguj się
  • Gość: realista

    Oceniono 35 razy 27

    dziwne ale z drugiej strony jaka to dramaturgia? 24-14 :-))))))))))))))))
    To tak jakby na meczu piłkarskim przy stanie 10:0 kazać dograć minutę spotkania wszystkim :-))))

  • bbb52

    Oceniono 17 razy 15

    czyżby byli na korepetycjach w PZPN?

  • Gość: świstak

    Oceniono 18 razy 14

    Tę końcówkę można by zlicytować dla wielkiej orkiestry świątecznej pomocy

  • ewasport2000

    Oceniono 22 razy 14

    takie rzeczy tylko w Polsce ;oD

  • Gość: papież

    Oceniono 15 razy 9

    Bardzo słusznie, kryzys jest to trzeba przyspieszać takie mecze : mniej zużytego prądu, mniej kosztów ogrzewania, same zyski.

  • kozakm1

    Oceniono 8 razy 8

    jak byś się znał na siatkówce to takich dupereli byś nie pisał Olsztyn dla tego nie robił nic z punktami bo 3 sezony temu w Olsztynie było więcej obcokrajowców niż przewiduje regulamin A.Kowal nie chciał wtedy walkowera dla Reski tylko mówił o cofnięciu zmiany i teraz Olsztyn się zrewanżował trochę wiedzy

  • donald12345

    Oceniono 12 razy 6

    gdyby nie sędziowie to cyrku by nie było observatorx widziałeś ten mecz bo ja tak i wydaje mi się że ZAKSA i tak by przegrała ale nie zmieni to faktu że mecz się nie zakończył

  • Gość: Ares

    Oceniono 8 razy 6

    Ale Fakt Faktem,to jest niezgodne z regulaminem....To Polska własnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Lubisz Siatkówkę?

Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka