Po zdobyciu Pucharu Polski i pokonaniu w PlusLidze dwóch najgroźniejszych rywali - Zaksy Kędzierzyn-Koźle i
Asseco Resovii - trener
Jacek Nawrocki dał swoim podopiecznym cztery dni wolnego. W tym czasie raz mieli ćwiczyć na siłowni według specjalnego programu.
- Na pewno ta przerwa odbije się na dyspozycji zespołu - uważa Nawrocki. - Ale trzeba było to wkalkulować, bo kiedyś należało dać zawodnikom kilka dni wolnego. Potrzebne było odreagowanie i odpoczynek, bardziej mentalny niż fizyczny. Puchar Polski był bardzo wyczerpujący.
Trener dodaje, że czterodniowa pauza naturalnie oddziela dwie części sezonu - tę z Pucharem Polski od pozostałej, w której najważniejszymi celami będą Final Four Ligi Mistrzów i walka o
złoty medal mistrzostw Polski. Od czwartku drużyna znów przygotowuje się wspólnie do kolejnej części sezonu. Siatkarze trenowali już dwukrotnie. W niedzielę czeka ich bowiem kolejny mecz ligowy, tym razem z Tytanem AZS
Częstochowa.
Wśród trenujących nie było kapitana drużyny. Wlazły ma zapalenie gardła i bierze antybiotyk. Jego występ w najbliższym spotkaniu ligowym stoi pod znakiem zapytania.
Choć to spore osłabienie, to jednak Wlazłego ma kto zastąpić. W pierwszym meczu z Tytanem AZS w podstawowej szóstce debiutował Aleksandar Atanasijević. 20-letni Serb został wybrany na najlepszego siatkarza meczu.