Sport.pl

Siatkówka. Czy "pawliki" zrobią z Polski potęgę?

Przemysław Iwańczyk
27.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 20:34
A A A Drukuj
Drugoligowe derby AJD Częstochowianka - SPS Politechnika Częstochowska Fot. Sebastian Adamus / AG Drugoligowe derby AJD Częstochowianka - SPS Politechnika Częstochowska
30 mln zł chce przekazać rząd na siatkówkę. Obiecuje, że w każdym województwie powstaną po trzy gimnazja oraz liceum - osobno dla dziewcząt i dla chłopców. Siatkówka ma się stać konkurencją dla piłki nożnej
SERWISY
Siatkarskie Ośrodki Szkolne to projekt unikatowy. Klasy w szkołach, które powstaną na bazie istniejących już publicznych placówek samorządowych, mają liczyć do 20 uczniów. Przejdą oni ujednoliconą edukację siatkarską, najzdolniejsi zostaną przyjęci do istniejących od dawna Szkół Mistrzostwa Sportowego.

Patronat nad "piramidą", której zadaniem jest masowe dostarczanie przyszłych reprezentantów Polski, objął w ubiegłym roku wicepremier Waldemar Pawlak. Właśnie dlatego SOS-y ochrzczono w środowisku "pawlikami", co ma być odpowiedzią na piłkarskie "orliki" pod egidą Platformy Obywatelskiej, czyli pomysłu byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego.

Projekt zakłada, że z "orlików" korzystać będzie także siatkówka, bo obok piłkarskich są tam także siatkarskie boiska. Na nich mają trenować i grać ci, którzy nie chcą uczyć się w SOS, a marzy im się profesjonalna kariera. Tu największe talenty będą wyławiać organizatorzy turnieju "Orlik Volleymania".

Przed wyborami wicepremier obiecał na "pawliki" nawet 50 mln zł. Wobec kryzysu kwota spadła do 30 mln zł, ale i tak to olbrzymi zastrzyk, bo dotychczas na sport młodzieżowy we wszystkich dyscyplinach ministerstwo przeznaczało 49,5 mln zł. W niedzielę, na kuluarowym spotkaniu podczas finału Pucharu Polski w Rzeszowie, Pawlak zapewnił, że z obietnic się nie wycofa, a siatkówka stanie się w kraju sportem nr 1.

- Te 30 mln zł to i dużo, i mało - mówi Tomasz Rachwał, szef firmy marketingowej Polish Sport Promotion. - Jeśli jednak nie zostaną przeznaczone na budowę szkół, a na sam program, to siatkówka dostała naprawdę wiele i może się cieszyć. Pod pewnymi warunkami; borykamy się z systemem szkolenia, mówiąc krótko, nie ma kto szkolić dzieci i młodzieży, dlatego trzeba mieć pomysł na to, jak dalej będą funkcjonować SOS oraz siatkarskie boiska przy "orlikach". Wizja musi sięgać wiele dalej niż tylko ustalenie zasad i przejęcie dotacji. Powinna przewidywać, co stanie się z młodzieżą, która wyjdzie z tego programu.

Według 30-stronicowego projektu, do którego dotarła "Gazeta", mają to robić szkoleniowcy edukowani przez założoną jakiś przez PZPS Akademię Polska Siatkówka.

Minister sportu Joanna Mucha rozmawiała z władzami PZPS dwa razy. Według naszych informacji projekt jej się spodobał, pozytywnie zaopiniowała go także sejmowa komisja sportu. Parlamentarzyści wywodzący się z innych dyscyplin początkowo protestowali, pytając, dlaczego na programie skorzysta tylko siatkówka. Kiedy usłyszeli, że albo 30 mln zł pójdzie na "pawliki", albo sport nie dostanie ich w ogóle, zgodnie podnieśli rękę, głosując "za".

Projekt SOS, który był dotąd tajemnicą, ma być teraz przedstawiony zarządowi PZPS. Kiedy zostanie dopracowany, ministerstwo przeznaczy pieniądze. Według urzędników przyjrzy się każdej wydanej złotówce. Jak informują nas współpracownicy minister Muchy, jeśli nie wszystkie pieniądze zostaną wydane, reszta wróci z powrotem do budżetu państwa.

- To ogromna szansa dla siatkówki. Inwestycji w młodzież, tego właśnie brakuje nam teraz najbardziej - mówi Alojzy Świderek, trener reprezentacji kobiet, który był współtwórcą Akademii Polska Siatkówka. - Od dawna chodziło nam o to, żeby początkujący chłopcy i dziewczyny byli szkoleni według tym samych zasad. Do tego potrzeba armii specjalnie wyuczonych trenerów. Trafiła nam się więc wielka rzecz. Włosi robili coś podobnego kilkanaście lat temu i wypaliło. Przyszły sukcesy klubów i reprezentacji. Nasze kluby, młodzież, ludzie pracujący na dole, czyli w najmniejszych ośrodkach, długo walczyli o pomoc. Teraz mają szansę. Nawet jeśli kiedyś ten program padnie, samorządy i lokalny biznes udźwigną go i będą kontynuować.

- Mam nadzieję, że to dobry krok. Jak na sport, to naprawdę duże pieniądze, więcej niż cała siatkówka dostaje co roku od państwa - dodaje Paweł Papke, w przeszłości siatkarz kadry, a teraz poseł PO.

Zobacz więcej na temat:

Lubisz Siatkówkę?

Najnowsze informacje Ekskluzywne zdjęcia prosto na Twojego Facebooka

Podziel się

  • 2
  • 5
  • 8

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (61)

  • torgaj

    Oceniono 31 razy -3

    To, czy jakiś sport jest nudny, czy nie, to kwestia gustu. O gustach jak wiadomo się nie dyskutuje. Problem polega na czym innym: siatkówka to sport nie dla każdego (liczą się tylko osoby wysokie) i bardzo trudny technicznie i taktycznie, a co za tym idzie - nieatrakcyjny dla dzieciaków. W podstawówce każdy "mecz" dziewczyn (nie wiem jak chłopaków) zaczynał i kończył się na zagrywce. A jak się czasem udało przebić piłkę na drugą stronę siatki, to dziewczyny uciekały przed nią z piskiem. A co tu w ogóle mówić o takich elementach jak blok (technika) czy rozegranie (taktyka gry).
    A poza tym wszystkim siatkówka jest chyba najbardziej niezdrowym (bo nienaturalnym) sportem zespołowym (człowiek to nie kangur, żeby przed półtorej godziny skakać). Z całą pewnością gorszym pod tym względem i od piłki nożnej, i od koszykówki, i od szczypiorniaka.

    Pokaż starsze odpowiedzi (4)

    • Gość: Agata

      Oceniono 5 razy 5

      @torgaj
      dla mnie to co piszesz jest po prostu smieszne, przecież ten program jest dla młodzieży która chce grać i bedzie się starała, a nie dla takich dziewczynek z wf-ów -,- . nic na przymus, więc nie rozumiem o co Ci chodzi. ja jestem dziewczyną, mam 173, więc nie jestem wysoka, a jakos gram bez problemów bo to kocham. jest wiele zawodniczek które nie maja 180. i nie wiem jaki widzisz problem w skakaniu, kazdy człowiek skacze więc nie wiem jak może to być nienaturalne.

    • Gość: damian

      Oceniono 4 razy 4

      @Gość: PP
      Chciałbym Ci powiedzieć, że w reprezentacji Polski mamy dwóch zawodników poniżej 190 cm. Wg Ciebie w ogóle nie powinni grać w siatkówcę, a oni doszli aż do poziomu reprezentacyjnego...

    • majeku

      Oceniono 2 razy 2

      @Gość: PP
      czy aby Paulina Maj (reprezentantka) nie miała 1,66m wzrostu?

  • jan.filip

    Oceniono 2 razy 0

    mówi sie że związek ma 10 milionów długu!

  • jan.filip

    Oceniono 1 raz 1

    "Budujmy siatkówkę póki nie doczepili się do niej jeszcze menedżerowie, doradcy ds marketingu, specjaliści od promocji, specjaliści od wizerunku, menedżerowie menedżerów (wcale nie aluzja do piłki nożnej:). Jest to sport, który ma jeszcze zdrowe środowisko i mam nadzieję że będzie szło tylko w dobrą stronę! "

    niestety nie znasz PZPS , a w szczególności popki i przedpełskiego! adamski też zrobił juz swoje!

  • majeku

    Oceniono 2 razy 2

    Budujmy siatkówkę póki nie doczepili się do niej jeszcze menedżerowie, doradcy ds marketingu, specjaliści od promocji, specjaliści od wizerunku, menedżerowie menedżerów (wcale nie aluzja do piłki nożnej:). Jest to sport, który ma jeszcze zdrowe środowisko i mam nadzieję że będzie szło tylko w dobrą stronę!

    NIENATURALNY SPORT?! NIEATRAKCYJNY DLA DZIECIAKÓW?! skąd się wziąłeś(aś) "torgaj"? nie mierz wszystkich swoją miarką, uwierz są utalentowani albo ambitni ludzie... jak można mówić że jeden sport jest gorszy od drugiego? skandaliczna wypowiedź

  • jan.filip

    Oceniono 1 raz -1

    "Według urzędników (ministerstwo) przyjrzy się każdej wydanej złotówce" czy to oznacza, że mają jakąś wiedzę na temat korupcki w polskiej siatkówce?

  • syngefco

    Oceniono 2 razy 2

    Ja mam lepszy pomysł. Proponuje założyć szkoły kształcenia politycznego. Obecna klasa polityczna (poprzednia i jeszcze poprzednia też) to ludzie bez podstaw ekonomii politycznej, socjologii a co najważniejsze bez umiejętności kierowania państwem. Spróbujmy wykształcić nasze dzieci i wnuki na przyszłych strategów ekonomicznych, dyplomatów unijnych i administracyjnych. Ludzi, którzy unikną kardynalnych błędów ekip Kaczyńskiego i Tuska. Niech każdy Polak (który oczywiście zechce) odprowadzi 1% podatku na ten szczytny cel, niech w każdym województwie powstanie 3-4 licea w miejsca średnich szkół produkujących bezrobotnych. Obecna klasa polityczna nie może Polakom zaproponować nic dobrego. Nauczmy młodych czym jest demokracja, kapitalizm i socjalizm, pozwólmy młodym umysłom swobodnie kształtować się, bez nacisków. Szkoły musiałyby być a-polityczne i świeckie - to podstawa .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX