PRZEGLĄD PRASY. Być może na mistrzostwach świata we Włoszech zabraknie jednego z najbardziej utytułowanych polskich siatkarzy Daniela Plińskiego. Środkowy Skry Bełchatów zmaga się z kontuzją barku. - Jeśli dzisiaj miałbym ocenić swoje szanse na występ w MŚ, nie dałbym sobie więcej niż 10-20 procent. A i to mocno na wyrost - cytuje siatkarza "Przegląd Sportowy".
Fot. Itsuo Inouye AP
Polska - Brazylia
Pliński nie wystąpił w Memoriale Huberta Wagnera pod koniec sieprnia, bo leczył kontuzję barku. Dwa tygodnie temu dostał zastrzyk z hormonami wzrostu i teraz podczas wyprawy reprezentacji Polski do Brazylii próbuje wrócić do treningów i gry.
- Na razie nie wygląda to dobrze. Jeśli dzisiaj miałbym ocenić swoje szanse na występ w MŚ, nie dałbym sobie więcej niż 10-20 procent. A i to mocno na wyrost. Nadal odczuwam ból i boję się, że zabraknie mi czasu, żeby wykurować się na mistrzostwa świata - cytuje siatkarza "Przegląd Sportowy".
Pliński nie wystąpi na pewno w pierwszym z trzech meczów reprezentacji z Brazylią.
- Wątpię, żebym w ogóle tu zagrał. Chyba że stanie się jakiś cud i brak przestanie mnie boleć - mówi zawodnik, bez którego trudno wyobrazić sobie reprezentację Polski.
Gdyby jednak Plińskiemu nie udało się wykurować, jego miejsce zajmie Patryk Czarnowski.
GH (hormon wzrostu) znajduje się na liście środków dopingujących, może jednaklekarz ma prawo podać ten środek, a panu Danielowi Plińskiemu życzę jaknajszybszego powrotu do zdrowia i formy»
Szkoda,nikt jak Pan Daniel nie czuje bloku,a gwiazda Możdżonek najmniej.Dobrze że chociaż Czarnowski pojedzie.Odszczekam jeśli będzie inaczej,ale będą trzy mecze:na początek, mecz o wszystko»