Runda zasadnicza ligi greckiej dobiegła końca. Paweł Zagumny wraz z kolegami mógł cieszyć się z pierwszej pozycji w tabeli, ale już wkrótce przed nim kolejne batalie - play-offy i Puchar Grecji.
Reprezentacja.net: W miniony poniedziałek rozegraliście ostatnie spokanie rundy zasadniczej ligi greckiej z zespołem Patras. Zakończyło się ono waszym zwycięstwem w czterech setach, choć meczu nie zaczęliście najlepiej. Pierwszą partię wygrali rywale. Z czego wynikał ten słabszy początek?
Paweł Zagumny: Popełniliśmy kilka błędów na zagrywce, rywale zagrali bardzo dobrze. Później było u nas kilka zmian w składzie i myślę, że zasłużona wygrana.
Zaskoczeniem jest chyba świetna postawa Ntonasa, który zdobył w tym meczu 20 punktów i został wybrany MVP całej kolejki.
To prawda. On nie ma zbyt wielu możliwości do grania. Jest to bardzo dobry zawodnik, pokazał to już w Jastrzębiu podczas pierwszego meczu w Lidze Mistrzów, ale z racji tego, że na swojej pozycji ma jeszcze lepszego Agameza, bardzo mało gra. Myślę, że jest to duże wzmocnienie przed nadchodzącymi play-offami.
Jakie macie plany na najbliższy okres? Będzie chwila na odpoczynek?
We wtorek gramy już półfinał Pucharu Grecji, znowu z drużyną Patras. Teraz już nie możemy liczyć na żadną przerwę, chyba do końca będziemy szli tym cyklem meczów co trzy dni.
Liga powoli zmierza ku końcowi. Czy myślisz już o tym, co będziesz robił po zakończeniu sezonu ligowego? Z tego, co wiem, kończy Ci się kontrakt. Czy zamierzasz zostać w Panathinaikosie na kolejny rok?
- Kontrakt mi się nie kończy i na 99 procent zostaję na przyszły sezon, aczkolwiek nie można w tym momencie przewidzieć wszystkiego, co sie wydarzy.