Sport.pl

Siatkarskie MŚ. Stec: Mistrzów już nie ma

Złota drużyna polskich siatkarzy rozpadła się dzień po zwycięskim finale z Brazylią. Reprezentację trzeba budować właściwie od zera - pisze dziennikarz ?Wyborczej? i Sport.pl Rafał Stec.
1 : 3
Informacje
MŚ siatkarzy 2014 - Finał
Niedziela 21.09.2014 godzina 20:15
Wyniki szczegółowe
Wynik
Brazylia
1
Polska
3
Składy i szczegóły
Brazylia
Bruno, Wallace, Sidao, Murilo, Lucarelli, Lucas, Mario (libero), Felipe (libero) oraz Vissotto, Raphael, Fonteles, Eder
Polska
Nowakowski, Winiarski, Kłos, Wlazły, Drzyzga, Mika, Zatorski (libero) oraz Zagumny, Konarski, Kubiak
Którym siatkarzem reprezentacji Polski jesteś? Sprawdź! [PSYCHOTEST]


Porzucają ją atleci, których kariery przebiegały wzorowo, w sposób nie tylko u nas niemal niespotykany - wszyscy z mistrzów świata juniorów wydorośleli na mistrzów świata seniorów. Niespełna 37-letni Paweł Zagumny jeszcze przed mundialem ogłosił, że opuszcza kadrę; decyzję 31-letniego Mariusza Wlazłego, namówionego do powrotu po kilku sezonach, poznaliśmy tuż przed niedzielną dekoracją; jego rówieśnik Michał Winiarski przygnębił kibiców w poniedziałek rano. Tracimy połowę szóstki, która w rozstrzygających setach finału obalała wszechpanującą Brazylię.

Niestety, połowę tracimy jedynie w sensie arytmetycznym. W istocie wymienieni tworzyli tercet znaczniejszy, wręcz bezcenny.

Czy sportowiec może nie chcieć złota igrzysk?

Wlazły z Winiarskim to nie tylko czołowi w świecie skrzydłowi, którzy podtrzymują - odpowiednio - cały polski atak i przyjęcie, lecz także ci, którzy stanowią o potędze serwisu. W całym turnieju zaserwowali aż 30 z 70 asów drużyny. Zagumny wnosił na boisko najdokładniejsze, sterowane niebanalnym zmysłem rozegrania dłonie. Przyłożył je - on jedyny! - do wszystkich głównych sukcesów minionych lat, od złota i srebra mundiali, przez złota mistrzostw Europy i Ligi Światowej, po srebro Pucharu Świata. To jedyny polski siatkarz, który wystąpił na czterech turniejach olimpijskich. I jedyny, jak możemy wnosić z dorobku, reprezentacji niezbędny. Zagrał dla niej 411 razy, ustępuje pod tym względem jednemu Piotrowi Gruszce (450 meczów). Ile znaczy, zobaczyliśmy w finale. To on wylansował na gwiazdę wieczoru nowicjusza Mateusza Mikę.

Naturalnie nie powinniśmy całkiem wykluczać, że Wlazły z Winiarskim - przyjaźnią się, mieszkają w pokoju na zgrupowaniach - jeszcze swoje decyzje przemyślą. Nie zaraz, lecz w 2016 roku. Czy sportowiec może nie chcieć złota igrzysk? Zwłaszcza sportowiec już obwieszony medalami, świadomy swoich niezmierzonych możliwości, któremu brakuje tylko kruszcu najcenniejszego, właśnie olimpijskiego?

Najpierw jednak trzeba na turniej w Rio de Janeiro awansować, ponieważ siatkówka nie wynagradza mistrzów świata zaproszeniem na igrzyska. I pogodzić w 2015 roku grę o stawkę ze wznoszeniem nowej reprezentacyjnej konstrukcji, być może z zupełnie nowymi punktami podparcia.

Kto za Wlazłego i Zagumnego?

Zabijaki zdolnego wyręczyć Wlazłego szukamy bezskutecznie od dawna. Przez dwa minione lata selekcjonerzy przesuwali do ataku przyjmującego Bartmana, powoływali też Jarosza, Boćka i - ostatnio - Konarskiego. Nieustająca żonglerka. I nikogo choćby porównywalnie utalentowanego na horyzoncie.

Wielofunkcyjnego skrzydłowego klasy Winiarskiego też nie widać. A gdyby udało się odzyskać dla reprezentacji Bartosza Kurka - co wydaje się zadaniem coraz pilniejszym - to nie wiadomo, czy skupieni na rzetelnej defensywie francuscy trenerzy chcieliby ustawiać tego 205-centymetrowego drągala obok 206-centymetrowego Miki. Owszem, dysponowalibyśmy najwyższą parą przyjmujących na świecie. Ale ryzykowalibyśmy zarazem niebagatelną obniżkę jakości w odbiorze serwisu. Choć mógłby to być wybór uzasadniony, to wymagałby radykalnej rewizji poglądów selekcjonerów Stéphane'a Antigi i Philippe'a Blaina.

Wreszcie kwestia rozgrywającego. Pocieszające, że na mundialu rozkwitł prawdziwy spadkobierca Zagumnego - Fabian Drzyzga, na niego też czekaliśmy zbyt długo. Jednak na tej pozycji Polacy czerpali moc z przykładnej współpracy tych dwóch siatkarzy różniących się stylem. Złączyła ich jednak twórcza, pozytywna chemia - starszy akceptował w razie konieczności rolę rezerwowego, a młodszy mówił o nim wyłącznie z należnym szacunkiem, trochę jak Antiga zawzięcie podkreślający zasługi Blaina. To też nowość - rozgrywający reprezentacji w minionych latach zazwyczaj albo ledwie się tolerowali, albo za sobą otwarcie nie przepadali. I też kotłowało się tutaj sporo nazwisk. Słowem, o wartościowego partnera dla Drzyzgi również będzie bardzo trudno.

Zanosi się zatem na to, że w przyszłym sezonie francuskich trenerów czeka wyzwanie jeszcze trudniejsze niż w zakończonym. Zwłaszcza jeśli uzmysłowimy sobie, jaka presja będzie towarzyszyć reprezentacji, która po czterech dekadach wróciła na światowy szczyt. Naturalnym faworytem mistrzostw Europy czyni ją zresztą także analiza występów w dłuższym okresie - odkąd w 2006 r. Polska zdobyła srebro mundialu, uzbierała siedem medali różnych imprez. Na naszym kontynencie więcej - 10 - wzięła ich tylko Rosja.



"Kat". Biografia Huberta Wagnera


Więcej o:
Komentarze (129)
Siatkarskie MŚ. Stec: Mistrzów już nie ma
Zaloguj się
  • Andrzej Klusek

    Oceniono 576 razy 532

    a moze by tak raz optymistycznie a nie takie sranie w banie i lament, i nie ma, i najlepiej to w ogole nie startowac, bo chemia nie ta, bo na horyzoncie nie ma, bo dwaj za duzi
    oj Stec Stec, co ty taki wystraszony

  • jokemaker

    Oceniono 375 razy 359

    Odejście Steca - zakończyłoby pewną epokę biadolenia, ale on zostaje więc nie ma się o co martwić:))))

  • capra7777

    Oceniono 260 razy 254

    Moim zdaniem odejscie Ignaczaka i Zagumnego nie powinno budzic emocji. Wiadomo bylo o tym juz od dawna. Winiarski nie zapowiedzial definitywnego zakonczenia kariery reprezentacyjnej (o ile mi wiadomo), lecz roczna przerwe aby oddac swojej rodzinie to, czego nie dal przez ostatnie lata. Biorac pod uwage jak mocno byl eksploatowany w ostatnich latach i w klubach i w reprezentacji ten rok "urlopu" chyba mu sie nalezy. Pocieszajace jest to, ze wlasnie te mistrzostwa potwierdzily, ze na ich pozycjach mamy mlode talenty, ktore z pewnoscia beda potrafily ich zastapic.
    Odejscie wlazlego, to na dzien dzisiejszy faktycznie odczuwalna strata. Mysle jednak, ze powinnismy zachowac spokuj i poczekac do przyszlego roku. Przeciez moga urodzic sie nowe talenty! Kto rok temu powiedzialby, ze Karol Klos i Mateusz Mika beda bohaterami finalu MS? Chyba nawet nasi trenerzy tego nie przypuszczali!
    A przyklady w siatkowce sa, bo czy ktos widzial godnego nastepce Ivana Milijkowica w reprezenacji Serbii, albo Vlado Nikolova w Bulgari, albo Stanleya w USA (tu celowo podaje przyklad przesuniecia przyjmujacego na atak!).
    Zachowajmy spokoj i poczekajmy do przyszlego roku i dajmy sie zaskoczyc!

  • jarek.jam

    Oceniono 155 razy 149

    10 zostaje, 4 odchodzi,
    na kazda pozycje rospisuje sie "konkurs" i przychodza najlepsi i najbardziej umotywowany
    a tak w ogole to Antiga pewnie i tak zaczalby od poczatku, bo u niego graja najlepsi , a nie zasluzeni

  • rossja_to_bandycki_kraj_01

    Oceniono 150 razy 140

    Guma i Igła - wiadomo
    Szampon - niby też ale .... kto wie czy nie rzuci się na jeszcze jeden zryw (Rio) - w to wierzę
    Winiar - ja właściwie jestem pewien, że "Kapitan-GENERAŁ" na Rio jeszcze wróci
    ale mamy jeszcze np. Buszka (on może być jak Gruszka)
    Jest Kurek, który musi tylko uelastycznić swój kark .....
    Jest Jarosz,
    Jest przecież "Dzik" !!!!
    itd,
    itd.itd....
    LUDZIE !!!
    my na prawdę mamy ZAPLECZE.
    to np. Włosi mogą płakać ...
    ale nie MY!!!!!!!!!!!!!!!!

  • kiloamper

    Oceniono 137 razy 133

    Rany, pismaki, dajcie nam się choć tydzień pocieszyć, a nie od razu narzekanie. Niech was gęś kopnie.

  • jokemaker

    Oceniono 133 razy 127

    Histeria ... taka sama jak po odejściu Małysza, jak po wyborze Antigi i w wielu innych momentach. Siatkówka jest w Polsce popularna jak nigdzie i o dziwo jest baza do jej rozwoju. Jeśli drużyna będzie słabsza to przez chwilę. Jest to jedyna dyscyplina, gdzie 10 miejsce na świecie jest porażką. Nikt nigdzie nie gra dożywotnio. Nowi będą na początku nieco mniej umieli ale będą głodni sukcesu. Nikt nie zagwarantuje kolejnych medali, ale żadna katastrofa nie nastąpi. Akurat nie tutaj ...W takiej piłce ręcznej - odejście jakiegoś pokolenia może zostawić pustkę. W siatce będzie długo dobrze...i bez Wlazłego i Winiarskiego. Graczy wybitnych, ale nawet oni mówią że zespół da radę - trochę wiary.......

  • apw1964

    Oceniono 76 razy 74

    Myślę, że ci zawodnicy, którzy od lat dostarczali nam tylu emocji i radości a teraz w fenomenalnym turnieju zdobyli mistrzostwo Świata zasłużyli na to, by teraz zatroszczyć się o siebie, o swoje zdrowie i rodziny. Ze sportu wyczynowego kiedyś trzeba odchodzić i ten moment jest dla nich bardzo dobry.

  • bussubussu

    Oceniono 95 razy 67

    Kolejne mendzenie na GazWybie, a ja nadal nie wiem KIM jest Rafał Stec.
    No to kim, hę?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX