Sport.pl

Polska - Brazylia. Polacy te mistrzostwa już wygrali

1 : 3
Informacje
MŚ siatkarzy 2014 - Finał
Niedziela 21.09.2014 godzina 20:15
Wyniki szczegółowe
Wynik
Brazylia
1
Polska
3
Składy i szczegóły
Brazylia
Bruno, Wallace, Sidao, Murilo, Lucarelli, Lucas, Mario (libero), Felipe (libero) oraz Vissotto, Raphael, Fonteles, Eder
Polska
Nowakowski, Winiarski, Kłos, Wlazły, Drzyzga, Mika, Zatorski (libero) oraz Zagumny, Konarski, Kubiak
W niedzielę mecz o drugie, po 40 latach, mistrzostwo świata dla Polski. Ale Polacy te mistrzostwa już wygrali. Wielki finał Polska - Brazylia o 20.25. Relacja Z Czuba i na żywo na Sport.pl.
Którym siatkarzem reprezentacji Polski jesteś? Sprawdź! [PSYCHOTEST]


Nie musisz patrzeć, nie musisz nasłuchiwać, nie musisz się nawet interesować siatkówką. Wystarczy że jesteś w okolicach Spodka i wiesz. Odliczanie do trzech i radość po punktach dla Polaków słychać z daleka. Podczas meczu z Rosją, tego z Łodzi, w trzeciej fazie, stało tu, w strefie kibica przy katowickiej hali, 12 tysięcy widzów. W sobotę podczas meczu z Niemcami - 15 tysięcy, rekord mistrzostw świata. Kto się zmieścił, stał w strefie, kto nie, ten poza barierkami, na chodnikach, przy pomniku Powstańców Śląskich, wszędzie tam, skąd dało się jeszcze zobaczyć coś na telebimie. Na finał policja ma zamknąć rondo przy Spodku, żeby pomieścić bezpiecznie jeszcze więcej chętnych.

- Tutaj się zaczynała współczesna historia polskiej siatkówki, a teraz mamy tu zagrać o mistrzostwo świata. Gdy Polska ostatni raz była w finale mistrzostw, byłem jeszcze w liceum i się nie goliłem - mówił nam schodząc do szatni Andrzej Wrona. On po ostatniej piłce półfinału przebiegł sprintem, z trybun, przez całe boisko, żeby się cieszyć z całą drużyną. Paweł Zagumny, który grał w 1998 roku w Spodku w pierwszej w Polsce Lidze Światowej (to ją miał na myśli Wrona, mówiąc o początku historii), po półfinale na wolnej połowie boiska odbijał sobie spokojnie piłkę z córką i synem. Z synami przechodzili przez strefę wywiadów Krzysztof Ignaczak i Mariusz Wlazły, ten ostatni obejmował ramieniem przegranego Georga Grozera. Tak się kończył wieczór do wspominania latami.

W hali, w ogłuszającym hałasie, był niemal komplet, ponad 11 tysięcy widzów. Wolne miejsca zostały tylko, jak zawsze, tam gdzie są miejsca z puli sponsorskiej. Ale tym razem dosłownie kilka. Jeszcze w dniu meczu ostatni desperaci przekonywali w kasach, że oni bilety na półfinał Francja-Brazylia mogą oddać nawet za darmo, byle tylko mogli kupić te na Polska-Niemcy. Faza finałowa mistrzostw była wyprzedana od dawna, nie wszyscy wtedy obstawili właściwy półfinał.

Ale na tym pierwszym półfinale hala też była niemal pełna. Na trybunach grupki Brazylijczyków, większe i głośniejsze grupki Francuzów, byli nawet Włosi. Ta sobota była trochę jak benefis, początek pożegnania z mistrzostwami. Znakomitymi mistrzostwami. Tego nie zmienią ani medialne kłótnie, oświadczenia, przerzucanie się winą za kodowanie, ani wspomnienia wszystkich środkowych palców wyciągniętych w trzeciej rundzie grupowej. Kto wyciągał, ten teraz zbiera za swoje, jak Brazylia Bernardo Rezende, wygwizdywana przez publiczność w Spodku przy serwisie. W niedzielę będzie zapewne wygwizdywana jeszcze mocniej. Ale żaden z tych sporów podczas mistrzostw samych mistrzostw nie zepsuł. To były nasze wojny, w świat szło co innego: zdjęcia z zapełnionego Narodowego, artykuły w najważniejszych niemieckich dziennikach o polskim siatkarskim bziku, wzruszenie obcokrajowców, którzy na co dzień muszą znosić to, że ich siatkówka jest sportem niszowym, a zobaczyli kraj, w którym jest na tronie. Rosjanie też się wzruszali.

Pod tym względem Polacy już mistrzostwa wygrali. Wszyscy, od siatkarzy i ich spokojnych francuskich trenerów, przez siatkarski związek, po te setki tysięcy widzów w halach. To było święto sportu, z rekordami frekwencji na trybunach, rekordami łącznej oglądalności, nawet mimo kodowania 101 ze 103 meczów, rekordami zysków pewnie też. PZPS na pewno miał swoje biletowe rekordowe żniwa, co do pakietów Polsatu, to jeszcze nic pewnego nie wiemy, bo firma nie dała zgody dystrybutorom na ujawnianie informacji. Ale już podczas pierwszej fazy słyszałem od niektórych z nich, że zainteresowanie jest duże. Potem musiało tylko rosnąć.

Nie, to nie było drugie Euro 2012. Nigdy nim nie mogło być. Euro, mundial, igrzyska letnie i zimowe to są imprezy, które zatrzymują codzienne życie, to ono się do nich dostosowuje. Inne imprezy nie. Siatkarskie mundiale też nie. Nawet w Polsce. A mimo to wycisnęliśmy z turnieju więcej dobrego sportu i dobrej zabawy, niż ktokolwiek mógł przypuszczać, zwłaszcza od kiedy Polsat ogłosił decyzję o kodowaniu. To były 22 piękne dni. I niech 23. będzie jeszcze piękniejszy.





"Kat". Biografia Huberta Wagnera


Więcej o:
Komentarze (43)
Polska - Brazylia. Polacy te mistrzostwa już wygrali
Zaloguj się
  • pedro.666

    Oceniono 179 razy 141

    Jakbyście gnoje tego nie zakodowali to by faktycznie cała Polska tym żyła jak kiedyś Wyścigiem Pokoju... a tak to się walcie :-(

  • tc2

    Oceniono 65 razy 61

    to co? oglądamy dziś
    mastbi ze muzik?

  • jarek.jam

    Oceniono 68 razy 58

    gdyby MS nie byly zakodowane, polsat bylby najdrozsza marka w Polsce,
    bylby noszony na rekach
    (przy delikatnej nienachalnej reklamie, nie ta jak Pani oglaszajaca co chwila dobra nowine o finale)

  • bkiton

    Oceniono 31 razy 27

    do spectator_zm.
    jesteś kolego w błędzie, co dzisiaj dobitnie potwierdził rzecznik polsatu /na prośbę prezydenta/. sami z siebie zrobili idiotów. straty wizerunkowe nie do odrobienia. a ha, ile lat kolega płaci abonament rtv. moj ojciec 30 i mecze należą mu się jak psu kość

  • fuszi

    Oceniono 31 razy 13

    Mówcie, co chcecie, wyzywajcie od lemingów. Kupiłem z bólem dupy, ale to były cudowne mistrzostwa!

  • satrustequi

    Oceniono 15 razy 11

    Nie musisz patrzeć, nie musisz nasłuchiwać, nie musisz się nawet interesować siatkówką. Wystarczy że jesteś w okolicach Spodka i wiesz.

    No a ilu Polaków jest w okolicy Spodka?? A gdzie była telewizja, bo tak się w dzisiejszych czasach to robi, a nie przez podchodzenie pod hale sportową w której nie ma już biletów. Co za naiwne teksty...

  • dezyderymarchewka

    Oceniono 9 razy 9

    Niemcom śpiewali auf wiedersein, Rosjanom da svidania, a jak jest do widzenia po portugalsku? Może ktoś mądry podrzucić co wykrzyczeć Brazylijczykom?

  • sunim

    Oceniono 5 razy 5

    Pisanie przed finałem, że już cokolwiek wygrali jest kompletnie durne. I tym się różnią Polacy od np. Niemców czy innych nacji zwycięskich. Dopóki się gra, nie zastanawia się nad tym, czy i co się wygrało. Bo gdy zaczyna się tak myśleć, to szans z reguły na tytuł nie ma.

    Życzę chłopakom najlepszego. Nie zastanawiać się, wygrać jeszcze jeden mecz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX