Sport.pl

Polska gorsza od Bułgarii w memoriale Huberta Wagnera. I jeszcze straciła Wlazłego

W pierwszym meczu memoriału Huberta Wagnera reprezentacja Polski siatkarzy przegrała z Bułgarią. Kontuzji doznał Mariusz Wlazły.
2 : 3
Informacje
Memoriał Huberta Wagnera 2014 - Mecze Polaków
Sobota 16.08.2014 godzina 20:30
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
5 S
Wynik
Polska
25
23
27
26
13
2
Bułgaria
20
25
29
24
15
3


Memoriał Wagnera to pierwszy i ostatni poważny sprawdzian dla Polski przed mistrzostwami świata. Na początku tygodnia nasza reprezentacja dwukrotnie zmierzyła się z Niemcami, ale - jak podkreślają siatkarze - były to sparingi poprzedzone ciężkimi treningami. Na początek krakowskiego turnieju Polacy zmierzyli się z Bułgarią, która ostatnio napsuła nam wiele krwi. Wygrała z nami na igrzyskach w Londynie, a w ubiegłym roku zamknęła drzwi do ćwierćfinału mistrzostw Europy. To drużyna po przejściach, bo po fatalnym występie w Lidze Światowej zmieniono trenera. Nowym został Plamen Konstantinow, legenda tamtejszej siatkówki. Niestety, bułgarski kompleks trwa...

Wracając jednak do Polaków, to dwa tygodnie przed startem mistrzostw wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądać pierwsza szóstka. Wydaje się, że dziś pewniaków jest pięciu: rozgrywający Fabian Drzyzga, atakujący Mariusz Wlazły oraz środkowi: Karol Kłos i Piotr Nowakowski oraz libero Paweł Zatorski.

Przed mistrzostwami nie znamy jeszcze odpowiedzi na dwa pytania: kto odpadnie z 15-osobowej kadry i kto będzie odpowiadać za odbiór zagrywki? Przyjmujących na razie jest w składzie pięciu. Mecz przeciwko Bułgarom zaczęło dwóch Michałów - Winiarski i Kubiak. Ten ostatni miał długą przerwę spowodowaną kontuzją. I choć jest już zdrowy, to początek miał słaby. Nie potrafił przebić się przez blok, ale jego techniczne zagrania też nie przynosiły powodzenia. Aż do ostatniej akcji, kiedy sprytnie obił ręce rywali, pieczętując wygranie seta.

Widać było, że obie drużyny dalekie są od optymalnej formy. Wiele było błędów, nieporozumień, brakowało dynamiki. Polacy lepiej grali blokiem i mieli Wlazłego, który zrobił różnicę na zagrywce. W ataku najpierw się męczył (tylko 33 proc. w pierwszej partii), ale w końcówce posłał kilka swoich serwów, po których z wyniku 15:17 zrobiło się 21:17.

I Polacy, i Bułgarzy słabo przyjmowali zagrywkę. Nawet niezbyt mocne uderzenia Wlazłego czy Cwetana Sokołowa i Mirosława Gradinarowa sprawiały przeciwnikom ogromne kłopoty. To właśnie oznaka braku świeżości spowodowanej ciężkimi treningami. Inna sprawa, że kapitan PGE Skry Bełchatów był bardzo regularny. Większość jego serwów przynosiła punkty, jeśli nie bezpośrednio, to dzięki blokom.

Za to w ataku liderem był Winiarski, choć podobno przed spotkaniem bolały go plecy. Kapitan reprezentacji radził sobie nawet z potrójnym blokiem, bardzo wysokim, bo większość Bułgarów z podstawowej szóstki miała ponad dwa metry wzrostu. W drugiej partii Bułgarzy dominowali dlatego, że ich atakujący Sokołow zagrywał równie mocno i skutecznie jak Wlazły.

Na początku czwartego seta kilkanaście tysięcy ludzi w Kraków Arenie zamilkło. Po ataku Wlazły spadł na nogę jednego z Bułgarów i skręcił staw skokowy. Został zniesiony z boiska i już na nie wrócił. Jedynym pocieszeniem jest tylko to, że do spotkania z Serbią na Stadionie Narodowym pozostało jeszcze 12 dni. A Wlazły znany jest z tego, że nawet po kilku- czy kilkunastodniowych przerwach w treningach błyskawicznie wraca do formy. Bez niego trudno marzyć o sukcesie w mistrzostwach, bo to nasz jedyny atakujący światowej klasy. A jeszcze godzinę przed meczem Wlazły śmiał się, że o miejsce w czternastce na mundial nie musi nie martwić. - Rozgrywający i atakujący mają pewne miejsca w kadrze - mówił sport.pl.

Jeśli chodzi o teoretycznie niepewnych, to pozycję nr 1 wśród przyjmujących ma Winiarski, najlepszy z Polaków. Świetny w przyjęciu i obronie, zaś na siatce rozdający rywalom bloki.

Ani razu na boisku nie pojawił się Bartosz Kurek, zaś Kubiak, Rafał Buszek i Mateusz Mika ustępowali bardziej doświadczonemu koledze. Obaj trenerzy próbowali różnych ustawień, ale lepszy efekt przyniosły zmiany Konstantinowa, bo Todor Skrimow i Nikołaj Penczew ustabilizowali przyjęcie zagrywki. Z pewnością też na Polakach odbił się brak Wlazłego. Widać to było choćby po Drzyzdze, który nie mógł znaleźć odpowiedniego tempa w akcjach z Dawidem Konarskim. Trudno się dziwić, bo zawodnik Resovii atakuje z dużo wolniej rozegranych piłek niż Wlazły. Znacznie lepiej współpracowało mu się z Pawłem Zagumnym, który uspokoił grę.

W czwartym secie przekonaliśmy się, ile może zrobić doping 14 tys. kibiców. Niesieni nim Polacy odrobili pięciopunktową stratę, a w końcówce jeszcze dopisało im szczęście, bo po serwie Nowakowskiego piłka zahaczyła o taśmę i wpadła w boisko, Winiarski zaatakował w linię, a do tie-breaku doprowadził pojedynczy blok Kłosa.

W piątym secie Polakom znów przydarzył się przestój. Choć prowadziliśmy 11:8, to nie poradziliśmy sobie z zagrywkami Skrimowa i Sokołowa, a grę zakończył asem rezerwowy Valentin Bratojew.

W niedzielę Polacy zmierzą się z Chinami, które w sobotę przegrały 0:3 z Rosją.

Polska - Bułgaria 2:3

Sety: 25:20, 23:25, 27:29, 26:24

Polska: Drzyzga, Kubiak, Nowakowski, Wlazły, Winiarski, Kłos, Zatorski (libero ) oraz Konarski, Zagumny, Buszek, Mika, Możdżonek

Bułgaria: Żekow, Gradinarow, Todorow, Sokołow, Aleksjew, Josifow, Salparow (libero) oraz Skrimow, Penczew, V. Bratojew

Więcej o:
Komentarze (17)
Polska gorsza od Bułgarii w memoriale Huberta Wagnera. I jeszcze straciła Wlazłego
Zaloguj się
  • edodek123

    Oceniono 26 razy 20

    Zagralismy na naszym aktualnym poziomie. Bez zawodników klasy swiatowej, bedziemy w stanie tylko urywać sety przeciwnikom. Katastrofalna zagrywka: psucie flopów to kryminał, mocna - jedna na pięć zepsutych. Brak kończących zbić po kontratakach (bardzo rzadkich). Jedyny plus to niezła skutecznosć srodkowych. Oprócz słabej gry, dochodzi kompromitacja z telewizją. Usiąsć i plakać.

  • patuchab

    Oceniono 15 razy 13

    "Polska oblała test. Przegrywa po tie-breaku z Bułgarią. I na dodatek ten Wlazły"...
    Taka zajawka artykulu to jakas pomylka. Czytelnik moze podejzewac, ze Wlazly zawiodl. Podpora naszej druzyny... Echhhh rece opadaja czytajac cos takiego. Panowie komentatorzy skupcie sie moze na pilce noznej, tam jest na co narzekac.

  • monikaaleksandra

    Oceniono 29 razy 13

    Mecz była tak porywający, że w trzecim secie o mało nie przysnęłam na barierce. Polacy grali jak muchy w smole, włóczyli się po parkiecie bez żadnego sensownego ustawienia, zdobywali punkty głównie po prostych błędach przeciwników. Najgorsze jest jednak to, że grający zupłenie przeciętnie Bułgarzy pokonali naszych psychicznie i nie dali się chamskim gwizdom i buczeniu "wspaniałej" widowni.
    Było mi wstyd za polskich kibiców. O zawodnikach już nie mówię. Do tego 14 tysięcy ludzi skutecznie zablokowało miasto o 12 w nocy a policja nie dawła sobie rady z kierowaniem ruchem. Jaki kraj, taka Arena.

  • fanka1702

    Oceniono 20 razy 10

    Co do samego meczu, myślę że nie ma co dramatyzować.. Widać, że naszym brakuje świeżości, którą teraz im bliżej do pierwszego meczu będą odzyskiwać... Przerażająca była ta cisza, która zaległa na hali, gdy na boisku leżał Wlazły.. Moim zdaniem kapitalny mecz Winiarskiego ?? Ogółem: trochę plusów, trochę minusów jak zawsze. Trzymam za Was Panowie kciuki ! Panie Mariuszu dużo zdrowia życzę i jak najszybszego powrotu na boisko! :)

  • szumlas1

    Oceniono 21 razy 7

    Polska siatkówka siłę pokazała,po raz piaty z rzędu z przeciętną Bułgarią w dupę dostała Zczym do ludzi?

  • repres1

    Oceniono 2 razy 2

    Mecz jak mecz. Ani mnie nie zachwycił, ani nie zasmucił. Podczas mś będziemy grali inaczej. To jeszcze nie jest nasza gra.
    Lepiej wygrywać niż przegrywać, ale wynik nie ma dla mnie wielkiego znaczenia. Gdybyśmy wygrali 3:2 moja ocena meczu byłaby podobna. Jeszcze za wcześnie na stanowcze oceny.
    Mam wrażenie, że turniej jest poszukiwaniem optymalnego składu, testem dla poszczególnych zawodników. Dopiero obserwacja całego turnieju da jakiś obraz naszej reprezentacji. Ktoś musi odpaść. Kto?
    Złym pomysłem byłaby gra na jednego libero. Zatorski jest całkowicie zagubiony w obronie. Nie pierwszy raz. w obronie graliśmy tak słabo. W czasie ostatnich mistrzostw Europy było równie źle.
    Słabnie kandydatura Kubiaka.
    Dziś powinien pokazać się Kurek. Powinien zagrać Wrona. Może Możdżonek.
    Poczekam z szerszą opinią do ostatniego meczu turnieju. Z opinią co do składu, bo z formy jestem w miarę zadowolony. Stanowczo potrzebujemy pracy nad zagrywką. Bez tego nawet nadzwyczajna gra niewiele pomoże.
    Jedna obawa nasila się u mnie. Zakodowanie mistrzostw może być gwoździem do trumny polskiej siatkówki. Smród, który się rozprzestrzenił może rozwiać jedynie medal. Nie wystarczy jednak brązowy. A o lepszy będzie bardzo trudno.

  • jerzysm42

    Oceniono 2 razy 2

    Skoro działacze Związku mają tylko na celu zarobić jak najwięcej, to wynikiem się nie przejmuję.
    Jeśli tak będą grali nadal Polsat straci podwójnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX