Sport.pl

Paweł Janas w "Wilkowicz Sam na Sam": Nas już wołają na hymny przed pierwszym meczem mundialu, a premier Marcinkiewicz z ochroniarzami chodzą po szatni

Paweł Wilkowicz; produkcja: Tomasz Fedoruk; zdjęcia: Damian Obstawski, Patryk Larwiński; montaż: Damian Obstawski
14.12.2017 00:50
Paweł Janas był gościem 'Wilkowicz Sam na Sam'. Opowiedział o mundialowym niepowodzeniu z 2006, o swojej walce z chorobą i o tym, dlaczego nie ciągnie go już ani do codziennej pracy trenerskiej ani do polowań. - Ekwador nas rozłożył, ta porażka. Ja wolałem pierwszy mecz grać z Niemcami. Dużo spraw się na tę porażkę złożyło. Nie wiem, czy piłkarze nie podeszli za luźno, a my ich nie zmotywowaliśmy tuż przed meczem, bo mi prezes Listkiewicz wprowadził do szatni premiera Marcinkiewicza. Były żarty, luźno, a potem Ekwador strzelił gola po takiej akcji, jaką pokazywaliśmy chłopakom i do jakiej mieli nie dopuścić - mówił.

Zobacz całą rozmowę
Więcej o: