Rugby. Samobójstwo po meczu, tragedia rugbistów AZS Bemowo Warszawa
22.06.2010
, aktualizacja: 22.06.2010 17:04
Drużyna rugbistów AZS Bemowo Warszawa przegrała baraż o utrzymanie w ekstraklasie. Kilka godzin później samobójstwo popełnił jeden z zawodników Jarosław Kundzik.
ZOBACZ TAKŻE
- Rugby. Rugbista z nożem na boisku dożywotnio zdyskwalifikowany (05-08-10, 06:57)
- ME w rugby siedmioosobowym. Początek z broniącą tytułu Rosją (08-07-10, 07:41)
- Klub zapłaci za obrażanie przez kibiców rugbisty geja (30-06-10, 11:17)
- Rugby. Lekarka wzięła skalpel i zraniła zawodnika, by zatuszować oszustwo (24-08-10, 11:34)
- Wuwuzele na maszynie do bidonów? Warszawiak potrafi (24-06-10, 14:23)
- Trzecie miejsce polskich rugbistów w Sopocie (16-05-10, 18:23)
- ME w rugby. "7" rozpoczynają eliminacje w Sopocie (14-05-10, 12:41)
- Rugby. Miejsce w kronikach na zawsze zostanie puste (09-05-10, 20:55)
- Ekstraliga rugby: Budowlani Łódź mistrzem Polski (19-06-10, 16:09)
- Ekstraliga rugby. Lechia - Arka 18:12 (12-06-10, 15:56)
- Zawodnik rugby udaremnił napad na zakład bukmacherski (20-05-10, 17:53)
Miał 24 lata, był świetnym kumplem, dlaczego zostawił rodzinę i nas, swoich przyjaciół? - pytają gracze z warszawskiego Bemowa.
Do tragedii doszło kilka godzin po przegranym - zaledwie jednym punktem 10:11 - meczu z Ogniwem Sopot, który zdecydował o spadku warszawskiego zespołu z ekstraligi. Kundzik rzucił się z 12. piętra wieżowca na Tarchominie.
Sobotni mecz był dramatyczny, warszawski zespół miał wiele okazji do zdobycia punktów z rzutów karnych. Kundzik grał dobrze i na pewno nie musiał czuć się winny porażki.
- Siedzieliśmy z kolegami, omawialiśmy przyczyny spadku z ligi, zastanawialiśmy się co dalej. Wtedy dostaliśmy wiadomość o tej tragedii. Natychmiast pojechaliśmy pod blok, gdzie to się wydarzyło. Następnego dnia poszedłem z naszym trenerem Krzysztofem Folcem do rodziców Jarka. Są załamani, nie wiedzą, co się stało - opowiada Sport.pl Mariusz Liedel, menedżer i zawodnik warszawskiej drużyny.
Kundzika wspominają jako skrytego, ale pogodnego chłopaka. Studiował na AWF, uczył się na tyle dobrze, że regularnie przyznawano mu stypendium. W rugby zaczął grać na przełomie 2003 i 2004 roku. Z drużyną juniorów zdobył srebrny medal mistrzostw Polski, cztery lata później cieszył się ze złotego medalu już w dorosłym rugby.
- Miał prawdziwą duszę rugbisty - wspomina Liedel. - Silny, twardy, honorowy. Poza szkołą, sportem jego pasją i wielkim talentem było gotowanie. Często żartowaliśmy, ale kiedy trzeba było gadaliśmy o poważnych sprawach. Miał tyle planów na przyszłość...
AZS Bemowo to kontynuator tradycji AZS AWF Warszawa, najbardziej utytułowanej polskiej drużyny, która wygrywała ligę aż 16 razy (druga w tabeli wszech czasów Lechia Gdańsk ma 10 tytułów).
Rugbiści i trener drużyny z Bemowa zastanawiają się, co dalej. W najbliższych dniach mają zdecydować, czy podejmą wyzwanie szybkiego powrotu do elity.
Do tragedii doszło kilka godzin po przegranym - zaledwie jednym punktem 10:11 - meczu z Ogniwem Sopot, który zdecydował o spadku warszawskiego zespołu z ekstraligi. Kundzik rzucił się z 12. piętra wieżowca na Tarchominie.
Sobotni mecz był dramatyczny, warszawski zespół miał wiele okazji do zdobycia punktów z rzutów karnych. Kundzik grał dobrze i na pewno nie musiał czuć się winny porażki.
- Siedzieliśmy z kolegami, omawialiśmy przyczyny spadku z ligi, zastanawialiśmy się co dalej. Wtedy dostaliśmy wiadomość o tej tragedii. Natychmiast pojechaliśmy pod blok, gdzie to się wydarzyło. Następnego dnia poszedłem z naszym trenerem Krzysztofem Folcem do rodziców Jarka. Są załamani, nie wiedzą, co się stało - opowiada Sport.pl Mariusz Liedel, menedżer i zawodnik warszawskiej drużyny.
Kundzika wspominają jako skrytego, ale pogodnego chłopaka. Studiował na AWF, uczył się na tyle dobrze, że regularnie przyznawano mu stypendium. W rugby zaczął grać na przełomie 2003 i 2004 roku. Z drużyną juniorów zdobył srebrny medal mistrzostw Polski, cztery lata później cieszył się ze złotego medalu już w dorosłym rugby.
- Miał prawdziwą duszę rugbisty - wspomina Liedel. - Silny, twardy, honorowy. Poza szkołą, sportem jego pasją i wielkim talentem było gotowanie. Często żartowaliśmy, ale kiedy trzeba było gadaliśmy o poważnych sprawach. Miał tyle planów na przyszłość...
AZS Bemowo to kontynuator tradycji AZS AWF Warszawa, najbardziej utytułowanej polskiej drużyny, która wygrywała ligę aż 16 razy (druga w tabeli wszech czasów Lechia Gdańsk ma 10 tytułów).
Rugbiści i trener drużyny z Bemowa zastanawiają się, co dalej. W najbliższych dniach mają zdecydować, czy podejmą wyzwanie szybkiego powrotu do elity.
-
29-01-2012 20:11
Heyneke Meyer - trener, który wie, że wygra
-
05-01-2012 08:15
Puchar Sześciu Narodów. Alkohol wykluczył Care'a z kadry Anglii
-
28-12-2011 10:14
Cudowne dziecko walijskiego rugby mówi o "piekle polskich komór...
-
19-12-2011 13:00
Rugby. Jak Nowa Zelandia stała się pępkiem świata. Ethan Bai, dziecko szczęścia...
-
16-12-2011 10:44
Rugby. Steve Hansen trenerem rugbistów Nowej Zelandii
-
14-12-2011 17:26
Rugby. Legenda angielskiego rugby Jonny Wilkinson zakończył reprezentacyjną...
-
01-12-2011 07:25
Rugby. W obronie syna ojciec wtargnął na boisko
Najczęściej czytane
- 1.Heyneke Meyer - trener, który wie, że wygra
- 2.Cudowne dziecko walijskiego rugby mówi o "piekle polskich komór krioterapeutycznych"
- 3.Puchar Sześciu Narodów. Alkohol wykluczył Care'a z kadry Anglii
- 4.Rugby. Polska młodzieżowym mistrzem Europy
- 5.Rugbysta: jestem gejem
- 6.Rugby. Jak Nowa Zelandia stała się pępkiem świata. Ethan Bai, dziecko szczęścia 2011









