Angielski rugbista Martin Richardson znajdował się w jednej z kolektur WIlliama Hilla w momencie, gdy zamaskowany sprawca dokonywał napadu. Nie zważając na to, że napastnik posiadał broń, zaatakował go krzesłem!
48-letni zawodnik, ojciec gwiazdy Leeds Rhinos Ryana Baileya, w czasie całego zajścia grał w jednorękiego bandytę. - I tak miałem zły humor, bo byłem tam już od kilku godzin i nic nie mogłem wygrać.
Rugbista nie robi z siebie bohatera przyznając, że też był przestraszony. - Prawdopodobnie byłem troszkę głupi robiąc to co zrobiłem. Zostałem jednak zastraszony, tak jak i cały personel, więc postanowiłem zatrzymać tego faceta.
aby poznać sytuację od początku do końca i dowiedzieć się kto napadł trzebaprzenieść się na inny portal.Okazało się że jakiś "beżowy" nie miał kasy naswój nałóg palenia marihuany.Stąd ten »