Sport.pl

Pierwsze zwycięstwo, ale od razu z bonusem [zdjęcia]

Wiesław Pawłat
15.09.2013 19:14
A A A
Budowlani Lublin (w niebieskich strojach) pokonali Posnanię 39:5

Budowlani Lublin (w niebieskich strojach) pokonali Posnanię 39:5 (Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta)

Rugbiści lubelskich Budowlanych wygrali pierwszy w tym sezonie mecz w Ekstralidze. Zespół trenerów Andrzeja Kozaka i Piotra Chodunia pokonał u siebie Posnanię - i to za pięć punktów.
Spotkanie z poznaniakami było inauguracją sezonu w Lublinie, bo pierwsze dwa mecze Budowlani grali na wyjeździe. Gospodarze chcieli się korzystnie zaprezentować przed własną publicznością i przystąpili do walki z olbrzymią ambicją. Wprawdzie w obu zespołach zabrakło kilku graczy, którzy zostali powołani do reprezentacji Polski na turniej rugby 7 do Budapesztu, bądź byli kontuzjowani, ale w sumie siły czwartego, czyli lublinian i piątego zespołu w kraju ubiegłego sezonu były wyrównane. Przed meczem trener Kozak zapowiadał walkę o zwycięstwo, a jak się uda, to nawet z bonusem.

Od pierwszych minut jego zespół starał się realizować przedmeczowe założenia. Już w 10. minucie po przyłożeniu Marcina Dziocha Budowlani objęli prowadzenie 5:0. Kolejne punkty dla gospodarzy zdobył Stanisław Niedźwiecki, po młynie, na który gospodarze zamienili rzut karny. Skutecznym podwyższeniem popisał się Patryk Ćwieka i lublinianie wygrywali 12:0. Goście też przeprowadzili kilka groźnych ataków, do których dopuściła niezbyt szczelna obrona Budowlanych. Na szczęście konsekwencji w postaci straty punktów gospodarze nie ponieśli. Po koniec pierwszej połowy Aleksander Czasowski ustalił wynik spotkania do przerwy na 17:0. - Widać naszą przewagę - dowodził po pierwszej części meczu Jacek Zalejarz, prezes Budowlanych. - Przewiduję, że wygramy za pięć punktów, bo nasz zespół wykazuje olbrzymią wolę walki. Niestety nie ustrzegliśmy się błędów w obronie zespołowej. Ten element gry wymaga poprawy.

Niedługo po zmianie stron drużyna lubelska prowadziła już 20:0, po rzucie karnym skutecznie wykonanym przez Ćwiekę. Jednak chwilę później obawy prezesa co do szczelności defensywy Budowlanych znalazły potwierdzenie i goście za sprawą Jędrzeja Paula - po akcji młyna - zdobyli pięć punktów, jak się potem okazało, jedynych w tym spotkaniu. Potem na boisku rządzili i dzielili już tylko lublinianie. W 65. min kapitalną akcją indywidualną popisał się Czasowski i położył piłkę na polu punktowym rywali. Podwyższenie Ćwieki też było skuteczne i przewaga wzrosła do 22 punktów (27:5). Na dziesięć minut przed końcem meczu - po przechwycie - Ćwieka podwyższył na 32:5, po chwili ten sam zawodnik znowu położył piłkę na polu punktowym rywali, a rezultat meczu na 39:5 ustalił Jakub Bobruk. - Wynik na pewno cieszy - podsumował trener Choduń. - Szkoda, że z takim zębem nie zagraliśmy w dwóch pierwszych spotkaniach. Niestety my na wyjazdach nie gramy z takim animuszem jak u siebie. To zwycięstwo sprawiło, że będziemy się liczyli w walce o pierwszą czwórkę.

Budowlani Lublin 39 (17)

Posnania Poznań 5 (0)

Budowlani: Ziemak (32. Zając), Wiecaszek (70. Adam Bobruk), Kędra (56. Berestek), Król, Jakub Jasiński (68. Filipczak), Wiśniewski, Wołoszyn (72. Bartoszewski), Stanisław Niedźwiecki 5 (63. Pietrkiewicz), Jakub Bobruk 5, Ćwieka 14, Dzioch 5, Skałecki (67. Janeczko), Czasowski 10, Stelmach, Tatara.

Posnania: Wyrwas, Lasik (50. Nowak), Szypura, Paul 5, Schnaider, Maugendre, Borowczak, Zdun, Kokotkiewicz (70. Galusik), Gdula, Sobański, Niszczyk, Wrona, Bandurski (41. Czarnecki), Kapustka.

Pozostałe wyniki III kolejki: Arka Gdynia - Ogniwo Sopot 71:0, Pogoń Siedlce - Orkan Sochaczew 43:8, Budowlani Łódź - Lechia Gdańsk 23:15.

Tabela Ekstraligi



1. Arka Gdynia314158-12
2. Pogoń Siedlce31492-21
3. Lechia Gdańsk3564-48
4. Budowlani Lublin3562-55
5. Posnania Poznań3537-65
6. Orkan Sochaczew3532-118
7. Ogniwo Sopot3530-125
6. Budowlani Łódź3433-64
Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane